PDA

Zobacz pełną wersję : Kręgosłup szyjny - jaką rehabilitacje polecacie??



15-11-08, 10:49
Witam! Od dwóch lat co jakiś czas powraca mi problem z kręgosłupem szyjnym. Od roku był spokój i czułem sie bardzo dobrze. Jednak we wrześniu jechałem nocą autobusem gdzie zasnąłem na fotelu i rano obudziłem się z bólem w szyi. Ból minął szybko w ciagu kilku dni jednak takie odrętwienie i niewielkie dolegliwości bólowe szczególnie rano pozostały. To już 2 miesiące i nie mogę dojść do siebie. Zrobiłem sobie ponowny rezonans ale wyszedł podobnie ci 2 lata tamu. Oto jego wynik
Zmniejszenie fizjologicznej lordozy kręgosłupa szyjnego z niewielkim kyfotycznym wygięciem na poziomie C3-C5.
Cechy niewielkich zmian zwyrodnieniowych pod postacią osteofitozy brzeżnej krawędzi trzonów kręgów oraz osteofitozy w stawach unkowertebralnych.
Niewielkie zmiany zwyrodnieniowe stawów międzykręgowych od poziomu C4-C7.
Na poziomie C5/C6 tylno-boczny osteofit powoduje ograniczenie rezerwy przestrzennej prawego kanału korzeniowego z możliwym czynnościowym uciskiem korzeni nerwowych.
Niewielkie, półokrężne, tylne uwypuklenie pierścienia włóknistego.
Na poziomie C6/C7 półokrężne, tylne uwypuklenie pierścienia włóknistego z towarzyszącą niewielką osteofitozą powoduje ograniczenie rezerwy przestrzennej kanałów korzeniowych obustronnie, z niewielką przewagą po stronie prawej, z możliwym czynnościowym uciskiem korzeni nerwowych obustronnie.
Rezerwa przestrzenna kanału kręgowego jest zachowana.
Sygnał w zakresie rdzenia kręgowego jest prawidłowy.
Innych odchyleń od normy nie stwierdzam.
Teraz chodzę do osteopaty jednak narzazie nie kazał wykonywać żadnych ćwiczeń a ja nie czuje zbytniej poprawy. Zdarzają się dni że czuje się dobrze i nie mam dolegliwości lecz np raz w tygodniu. Chciałbym podjąć taka rehabilitację w którą ja też włożę trochę wysiłku i jakiś ćwiczeń. Myślałem tez o trakcji ruchowej Vertatrack co o tym sądzicie?? Czy w moim przypadku może pomóc McKenze??
Dodam tylko ze mam 33 lata i jestem z Katowic. Pozdrawiam

17-11-08, 09:43
Stan twojego kręgosłupa może nie nie jest idealny ale dość typowy dla dzisiejszego pokolenia "komputerowców". Ja poleciłabym ci trakcje jak najbardziej, kontynuacje terapii manualnej i ćwiczenia ukierunkowane na stabilizacje szyjnego odcinka kręgosłupa i obręczy barkowej. Prawdopodobnie pewne zestawy ćwiczeń powinieneś juz wykonywać stale jako profilaktykę przyszłych dolegliwości.
W razie pytań i wątpliwości zapraszam do Synergii - Chorzów blisko Katowic :)

18-11-08, 18:44
Dzięki. Na razie kończę terapię manualną po której jest już lepiej i po basenie który sobie zapodałem 3 razy w tygodniu. Jednak wybieram się jeszcze od 3 grudnia na rehabilitacje w której będzie trakcja ruchowa jak i cały zestaw ćwiczeń odcinka szyjnego. Zobaczymy jakie to przyniesie efekty.
Pozdrawiam

18-11-08, 22:11
Ja też mam problemy z szyjnym. Objawy Objawy:
bóle głowy, szczególnie z tyłu, skronie również, ból kręgów szyjnych podczas dotyku , napięcie i ból mięśni pleców szczególnie po prawej stronie, ból i drętwienie prawej ręki od barku do palców, zasinienie, wychłodzenie prawej dłoni, chwilowe "mroczki " przed oczami, czasem chwilowe ograniczone pole widzenia - tylko środek,ograniczony ruch szyją - szczególny ból sprawia ruch góra-dół, "zimne" poty .
Opis RTG: kregosłup szyjny o zniesionej lordozie, w odcinku C3-C6 ustawiony wręcz kyfotycznie. Pojedyncze zwapnienie w więzadle przednim na poziomie przestrzeni miedzykręgowej C6-7.
W międzyczasie (prywatnie na ortopedę czeka się tydzień) byłam u pana zajmującego się terapią manualna, trochę pomogło, ale... no nie wiem..., doktorek mówi, by sie tego wystrzegać dopóki nie ma wyników RMI
Byłam u ortopedy z tym moim kregosłupem i zapisał fizjoterapię, niby w celu rozluźnienia mięśni. Zapisał: laser, ultradzwięki i terapię pulsacyjną, może przekręciłam nazwę tego ostatniego. Mam nieodparte wrażenie, że robi mi drenaż kieszeni, bo to nie pomaga. Biore leki na rozluźnienie mięśni (Nimesil i Myolastan). Wiadomo efektów nie ma od razu (dopiero miałam 2 sesje), ale dzisiaj moje podejrzenie wzbudził fakt, że nie przepisał mi skierowania na rehabilitację tylko na świstku papieru nagryzmolił jakie mam mieć zabiegi. Dodam, że przyjmuje w poradni rehabilitacyjnej (zapisaów NFZ na ten rok już nie ma), do której ów świstek był przekazany. Jako, że nie miałam skierowania to nie mogłam szukać gdzie indziej. Wtedy było mi wszystko jedno, bo nie mogłam w ogóle ruszać głową i mózgownicą z tego bólu też nie ruszyłam .
Zasadniczo chodzi mi o to czy tego typu zabiegi mogą mi coś pomóc?
Bardzo bolą mnie plecy, mam takie bolące "gulki", jak sadzę to napięte mięśnie, mam nieodparte wrażenie, że zwykły masaż mięśni przyniósły mi ulgę, no ale doktorek stwierdził, by nic nie robić do czasu wyników RMI.
Czytałam w necie również o spaniu na wałku, lekarz stwierdził, że lepiej nic nie zmieniać. Rehabilitantka natomiast mi to zaleciła, (nie pytałam, tak sama z siebie), ponadto powiedziała, że wynik RTG - zniesienie lordozy szyjnej i kyfotyczne ustawienie kręgów może być spowodowane złym ustawieniem do fotki. Co o tym myslicie?
Co sadzicie o łóżkach ceragem?

20-11-08, 07:33
polecam metodę mckenzi, problem polega na tym, żeby trafić do dobrego terapeuty z doświadczeniem, osoby która prcuje metodą i ją stosuje. A nie np. pracownik rehabilitacji kardiologicznej robi (zrobił) kurs by placówka dostała certyfikat ISO a metodą mckenziego pracuje od świeta a może i wcale.

20-11-08, 08:50
W Lędzinach przyjmuje mgr. Jacek Tuz. Wizyta kosztuje 70 zł. Ja jeszcze nie próbowałem bo kończę inny cykl zabiegów, ale po nowym roku się wybiorę aby te ćwiczenia stosować w dalszej profilaktyce. Jak ktoś zna tego specjalistę to proszę o komentarz. Pozdrawiam

20-11-08, 20:18
polecam metodę mckenzi
Czytałam już o tej metodzie i zdania sa podzielone, fajnie, że odpowiedziałeś, jutro ide na rehabilitacje to podpytam, może stosują tę metodę. Zresztą już szukałam i na stronie http://www.mckenzie.pl/terapeuci-certyfikowani.html znalazłam wykaz certyfikowanych rehabilitantów, czy to coś świadczy o ich umiejetnościach?

21-11-08, 07:34
nie, świadczy niewiele o ich umiejetnościach praktycznych i doświadczeniu.
Mogę to powiedzieć z autopsji. Na liście jest wielu znakomitych fachowców co stosują i praktykują jak równierz osoby ktróre trafiły tam przypadkowo bo zdały egzamin. JA NIE UMIEM CI PORADZIĆ KOGO WYBRAĆ ja mam wyrobiona opinię w swoim mieście a reklamą niech będzie to że lecze lekarzy dentystów weterynarzy.
pytaj w srodowisku o efekty leczenia.

21-11-08, 20:14
Na innym forum znalazłem taką wypowiedź. Mam prośbę czy ktoś ze specjalistów udzilającyhc sie na forum mógłby to skomentować?? Czy żeczywiście trakcja ruchowa jest niebezpieczna?? Przyznam że chciałem sie poddać takiemu zabiegowi dlatego pytam
Cytuję wypowiedź
"nikt nie wspomnial o trakcji ruchowej,bo to nie jest taka prosta sprawa. wbrew temu,co tu pewna osoba wczesniej pisala (i jakbys ja sprawdzil to bys zobaczyl,ze wszedzie reklamuje osrodek w myslenicach-madremu wystarczy jedno zdanie) to nie jest taka swietna i bezpieczna metoda. nie jest nawet uznana przez klasyczna medycyne i w Polsce wykonuja ja nieliczne osrodki prywatne z prawdziwa medycyna majace niewiele wspolnego. owszem,byla testowana ale wyniki byly kontrowersyjne,niejednoznaczne wiec nie zostala przyjeta jako wlasciwa i bezpieczna (czytalem na ten temat publikacje) . tzn w pewnym procencie istotnie uzyskano pewna poprawe,natomiast byl tez wyrazny procent osob,ktorym to zaszkodzilo.
gdyby byla taka dobra to jako wzglednie tania metoda byla by szeroko stosowana,a tak nie jest.
zreszta w Twoim przypadku,majac jeszcze osteofit to ja bym sie nie zdecydowal bo mozesz zle skonczyc. trakcja polega na odginaniu kregoslupa do gory co ma powodowac zmniejszenie nacisku na dyski. i z pewnoscia powoduje,bo tak mowia chociazby prawa fizyki ale odciazony na krotki okres dysk jesli jest uszkodzony to uszkodzonym wciaz bedzie,tu sie wiele nie zmieni.
poprawe uzyskano prawdopodobnie w taki sposob,ze po odgieciu kregoslupa wrocil on na swoje miejsce w milimetrowych roznicach,ale jednak nie dokladnie w to samo miejsce,powodujac juz stale nieco mniejszy ucisk na to najgorsze miejsce. ale jak sie zapewne domyslasz-w ten sam sposob mozna uzyskac i pogorszenie stanu pacjenta.
nie mowiac juz o przypadkach pourazowych kregoslupa,gdzie jego stablilnosc zostala naruszona,w ten sposob mozna naprawde duza krzywde zrobic."
Pozdrawiam

21-11-08, 20:34
Mi sie tego nie chce nawet komentowac, ale jakby tak patrzec na sprawy to pewnie rownie niebezpieczny jest kazdy ruch glowa, tez sie moze zawsze cos poprzestawiac :) Ja bym tak nie dramatyzowal z ta trakcja, nikt normalny nie ciagnie kogos np za glowa nie pytajac o objawy i nie robiac chocby krotkiego wywiadu, czy tam testow bezpieczenstwa itp ;)

21-11-08, 20:37
Gab, no Ci weterynarze to mnie przekonali :lol: , ale i tak do Ciebie nie przyjadę - za daleko :(

21-11-08, 21:39
Dzięki za odpowiedź z tą trakcją bo się zaniepokoiłem jak to przeczytałem. Pozdrawiam

22-11-08, 08:35
krisxx7 w wypowiedzi którą zacytowałeś jest wiele wątków, faktów i nieprawidłowości.
trakcja i mobilizacja są w ramowym systemie nauki rehabilitacji ruchowej i w pojęciu klasycznej medycyny jak najbardziej na miejscu.
wydaje mi sie że autor miał na myśli manipulację ( krótkotrwały ruch wykraczający poza zakres ruchu w stawie). To rzeczywiscie jest technika występująca w terapiach manualnych i ma ona działanie jakie autor opisał. Ja również dystansuje sie do bezmyślnego stosowania manipulacji a w praktyce 5 letniej jako terapeuta mckenziego chyba jej nie zastosowałem ani razu. Uszkodzony dysk po technice manipulacji wciaż jest uszkodzony (bardzo dobra wypowiedź, fakt). Rzeczywiście bezmyślne stosowanie manipulacji może stanowić zagrozenie dla zdrowia pacjenta.
gab

22-11-08, 09:56
Dzięki Gab z odpowiedź. Ja u specjalisty chce się poddać terapii trakcji ruchowej z zastosowaniem urządzenia Vertatrack. Osoba która to stosuje jest lekarzem ortopedą jak i rehabilitantem. Czy uważasz że mam sie czego obawiać podczas tej terapii??

22-11-08, 10:14
O teraz to juz bym zmienil lekko swoja wypowiedz, jakos nie ufam takim urzadzeniom ani ludziom je sprzedajcym/uzywajacym :) Mialem na mysli czysta trakcje, ale wykonywana rekami lekarza czy tam terapeuty ;)

22-11-08, 10:48
Ale to zakłada i kontroluje lekarz ortopeda a jednocześnie szef oddziału rehabilitacji w jednym ze szpitali. Z tego co wiem już 2003r moja znajoma przeszła u niego taką trakcję pomyślnie, biorąc pod uwagę iż do tej pory nie ma dolegliwości. Więc to nie żaden samozwańczy uzdrowiciel bo takim też nie ufam.

22-11-08, 13:35
Nie znam metody i zasady działania tego aparatu. Metody sa mniej ważne, najważniejsze aby osoba lecząca wzięła odpowiedzialność za terapię i efekty. Ja pracuje mckenzim bo to dla mnie narzędzie diagnozy i terapii oraz znam waqrtość tej metody, jest naprawdę bardzo wysoka ( należy umieć ją zastosować i rozumieć).
Zanim poddasz się temu zabiegowi wypytaj się od pacjentów i na forum może ci ktoś pomoże, ja nie.
gab

22-11-08, 14:51
Dzieki. Powiedziałaś bardzo cenną rzecz liczy się człowiek i jego myślenie. Nawet najlepsza metoda nie będzie skuteczna w rekach przypadkowego człowieka. Tak na marginesie po tej całej trakcji chce iść do kogoś na terapie McKenze aby stosować ćwiczenia profilaktycznie już na co dzień. Może skoro jesteś z branży polecisz mi kogoś z McKenze na terenie Katowic lub okolic. Wiem tylko że w Lędzinach przyjmuje Jacek Tuz. Pozdrawiam

23-11-08, 06:45
jacek tuz to bardzo dobry wybór, myśle że nie powinieneś szukać kogoś innego.

23-11-08, 09:41
Dzięki w takim razie po zakończonej terapii obecnej zgłoszę się do niego. Bardzo dziękuje za radę.

29-11-08, 10:14
Mam jeszcze pytanie do eksperta czy technika McKenze jest równie skuteczna i bezpieczna w przypadku kręgosłupa szyjnego?? Czy może w moim przypadku lepiej pójść w stronę Pilatesa??
Pozdrawiam

29-11-08, 14:05
Kazda metoda ma swoje sposoby na poszczegolny odcinek kregoslupa, McKenzie tez :) Ze skutecznoscia tak jak i w przypadku ledzwi itp, bywa roznie, nie kazdemu da sie pomoc ta metoda ale bywa pomocna. W Twoim przypadku z tego co pamietam byla tez mowa o osteofitach, byc moze lepsza bylaby w tym przypadku trakcja, ale to wyjdzie na badaniu u McKenzoida zapewne, najwyzej Ci kazde sie troche pozginac zamiast prostowac, musisz isc to sie dowiesz czy bedzie skuteczna w Twoim przypadku konkretnie, nie da sie tego w ciemno okreslic :)

06-12-08, 01:03
Dzięki Elv. Najpierw wybiorę się w styczniu na ta trakcję. Planuję w Dąbrowie bo słyszałem dużo dobrych opinii o tamtejszym specjaliście, sam jestem z Sosnowca wiec to moje regiony:)) Później pomyślę o McKenze. Dzięki za radę. Pozdrawiam

06-12-08, 09:50
Nie ma sprawy, powiedz tylko jesli mozesz, pytam z czystej ciekawosci co to za specjalista i gdzie przyjmuje, bo sam mieszkalem w dabrowie 25 lat, wiec to i moje tereny ;)

06-12-08, 16:13
Polecano mi dr. Pieszczka, przyjmuje na Piłsudskiego w Dąbrowie.Wiele pozytywnych opinii na jego temat słyszałem. Pozdrawiam

06-12-08, 17:08
Tak tez myslalem, w sumie to studiowalem nawet z jego synem. Nie wypowiem sie na temat tego doktora, bo nic z pierwszej reki o nim nie wiem, bylem co prawda raz z kolanem u niego jak przyjmowal na hucie, dal zastrzyk jakis w kolano - nic nie pomoglo. Natomiast jego personel w szpitalu w DG i ich podejscie do praktykantow to kpina, spotkalem sie z tym zdaniem wielokrotnie i przezylem na wlasnej skorze, pozdrawiam serdecznie jesli to czytaja <lol>

06-12-08, 22:34
Mogę tylko powiedzieć iż znam dwie osoby które były u niego prywatnie z kręgosłupem w dość poważnym stanie, dużo gorzej niż u mnie i naprawdę są mu wdzięczni za pomoc. W każdym bądź razie on stosuje tą metodę trakcji ruchowej wiele lat więc można domniemywać że zna sie na tym i przynajmniej nie zaszkodzi. Tak jak mówiłem znam dwie osoby które są bardzo zadowolone. Oczywiście nie mówię ze tylko on więc jeśli znasz kogoś w naszym regionie kto jest dobry w odcinku szyjnym to będę wdzięczny. Pozdrawiam

07-12-08, 10:52
W kazdym badz razie daj znac jak tam po zabiegach bedzie itp :) W DG nie znam zadnego dobrego fachowca, mialem praktyki i staz w dwoch najwiekszych placowkach fizjo w tym miescie i tak jak mowilem tragedia doslownie, ale teraz juz tam nie bywam, nie wiem moze sie ktos pojawil :) A co do trakcji ruchowej to kiedys byl u nas pewien pan oferujacy takie wlasnie smieszne urzadzenie, ze niby cuda robi ale nie jestem pewien czy to bylo to o czym mowa w tym poscie. W kazdym badz razie pacjent z nim wygladal jak kosmonauta i mial takie dwie raczki jakby ktorymi sie pompowalo jakby sile, chyba dwa miejsca do kregow przymocowane z tylu i po bokach na luk zebrowy i talerz miednicy takie mocowania tez. Ale mysmy mieli haka na niego, po pierwsze w zasadzie nie bylismy zainteresowani tak czy siak kupnem tego, wiec zrobilismy niezly test - dalismy mu na te jego probe urzadzenia trojke dosc ostrych ZUS'owcow :D Efekt byl prawie natychmiastowy - co prawda mniej ich bolal kregoslup o ile dobrze pamietam, ale calej trojce totalnie oslably nogi, zdretwialy itp, jak to z ZUSem no, a pan z urzadzeniem sie ewakuowal po cichu. :lol: Ale pewnie to inne urzadzenie i napewno madrzejszy obslugujacy je, takze czekamy na wiesci :)

07-12-08, 11:16
Jeśli chodzi o urządzenie to znalazłem je na stronie jakiegoś Mysłowickiego centrum podam stronę to zobaczysz http://www.centrumreh.pl/leczenie.html Jednak ważne jest to co napisałeś iż ważniejsze od jakiegokolwiek urządzenia jest osoba która zabieg wykonuje bo według mnie liczy się myślenie. Kazdą terapią można komuś zrobić krzywdę jeśli robi to laik lub amator. Ponieważ dr Pieszczek robi to od lat i ponieważ znam osoby którym pomógł to sie zdecydowałem. Wiem tylko iż on stosuje nie tylko tą trakcje ale też cały zestaw ćwiczeń. Po zakończonej terapii dam znać o efektach. Jednakże mój stan od czasu kiedy założyłem ten post jest znacznie lepszy, lekki dyskomfort w szyji odczuwam tylko rano przez jakieś pół godziny. Poprawa nastąpiła po wizytach u osteopaty w sosnowcu. Pozdrawiam

07-12-08, 12:34
O tak to jest to samo urzadzenie, ale mysle ze dr lepszy z tego uzytek robi :) Chociaz z drugiej strony to jak tylko pol godziny dziennie dyskomfort czujesz, qrde to ja tez chyba powinnem sie leczyc juz :D

07-12-08, 14:45
Cóż stary chyba słabszy rocznik po czarnobylu:)) A tak serio to było gorzej lecz sie poprawiło. Chce po prostu podjąć działania by takie sytuacje się nie powtarzały. Jak to mówią lepiej zapobiegać niż leczyć. Choć już włączyłem jako stały punkt basen bo pewnie żadna rehabilitacja nie pomoże jak nie będzie ruchu. Skoro cały dzień wiszę przy komputerze to muszę to kręgosłupowi jakoś wynagrodzić. A ty co polecasz jako stały program aby nie odczuwac dolegliwości szyjnych lub przeciwdziałać zwyrodnieniom?? Na pewno jak jesteś fachowcem takie przypadki spotykasz w swojej pracy zawodowej. Pozdrawiam

07-12-08, 16:32
po zobaczeniu strony i aparatu popieram, zasady leczenia pokrywają się chyba w kilku metodach, utrzymanie lordozy to klucz do niepogarszania się a to daje możliwość organizmowi do zarośnięcia rozerwanych struktur pierścienia włóknistego
gab
podoba mi się stronka i charakter pracy to jest to co ja chcę robić mieć prywatnego rozchulane na 3 fajerki.

07-12-08, 20:26
Witam. Proszę wszystkich bardziej doświadczonych o radę.
Jak byłem w liceum, w 2002 r. zacząłem odczuwać bóle głowy, przy ruchach szyją było słychać bardzo głośne trzaski, dolegliwości były różne: poranne mdłości, bóle rąk. Zrobiłem zdjęcie rtg. Oto jego opis:
"Widoczne zwężenie tarczy międzykręgowej na poziomie C5/C6. Zmiany zwyrodnieniowe w postaci osteofitów na krawędziach tylnych trzonów kregów C3 - C6. Zaostrzenia zwyrodnieniowe w stawach luschki. Schodkowanie w przodozgięciu na poziomach C3/C4 i C4/C5 z blokiem czynnościowym poniżej oraz w tylozgięciu na poziomie C4/C5."
Nie dostałem wtedy żadnych leków, ani u ortopedy ani u neurologa. Neurolog stwierdził, że jestem typowym wysokim, wrażliwym młodym człowiekiem o niskim ciśnieniu.... A znajomy chirurg z wieloletnią praktyką zalecił mi nie wykonywać nagłych ruchów głową i "zachowywać się dostojnie jak starszy pan"...
Oczywiście nie było czasu na drążenie tematu, dalej coraz więcej pracowałem.
Przez ostatnie 5 lat dolegliwości nie były jakieś straszne, i to mnie uśpiło.. POjawiła się choroba lokomocyjna w aucie, busie, tramwaju. (w pociągu na szczęście mam spokój).
Od września wyraźnie mi się pogorszyło. Odczuwam drętwienie, drżenie rąk, bóle pleców, lędźwi, głowy - skroń, potylica, od tygodnia w ok. stawu szczękowego. Napewno o mniejszych dolegliwościach zapomniałem wspomnieć, bo jest tego troche. Przy głosnym śmiechu potrafi mnie chwycić mocny ból. W nocy obudziło mnie zdrętwienie języka w ustach, nie moge długo pracować, czytać, siedzieć w kinie czy na koncercie. Zawroty głowy ale bez "efektów wizualnych", bywa że mam dzień gdy ruchy głową w prawo czy lewo, są trochę ograniczone, odwracanie z wyraźnym trudem. Bóle pomiędzy łopatkami, nadmierne pocenie się i zimne dłonie... Chyba wymieniłem wszystko.
Funkcjonuje teraz na minimalnych obrotach, leniuchuję, bo inaczej się nie da. Jak tylko mi się pogarsza odkładam wszystkie aktywności na ile się da i na ogół pomaga... Ale poblemem staje sie niesienie małej torby z lekkim aparatem, czy czego kolwiek, bo wszystko boli i się usztywnia. (plecy, szyja). Mam też skolioze.

Oczywiście znów zrobiłem zdjęcie RTG. Nikt mnie jeszcze nie skierował na inne badania. Tym razem wynik jest taki:
"Kręgosłup szyjny o spłyconej fizjologicznej lordozie, wysokości trzonów kręgów zachowane. Dyskretne zwężenie przestrzeni międzytrzonowych na poziomach C4/C5/C6/C7. Dziobiaste zaostrzenia na tylnej krawędzi trzonu C5. Na radiogramach czynnościowych przodopochylenie wydajne z przemieszczenie trzonu kręgu C3 do przodu względem kręgu C4 - cechy niestabilności, wyrównujace się z tyłopochyleniu. Tyłopochylenie wydajne, bez cech niestabilności.

Proszę o rade na jaką rehabilitacje mam się wybrać. Mam 23 lata, mieszkam w Krakowie i chciałbym móc pracować, uczyć się, normalnie funkcjonować!

07-12-08, 21:19
Gab czy Ty uważasz że ta trakcja ruchowa jest dobrym rozwiązaniem w moim przypadku. Po zakończeniu chciałem sie jak już wcześniej pisałem wybrać do Jacka Tuza w celu dobrania dla mnie odpowiednich ćwiczeń. Czy to dobry plan rehabilitacji??

07-12-08, 21:33
Jacek23 jak mieszkasz w Krakowie to możesz się udać do Tomasza Kościuka http://www.terapiakosciuk.pl/ Mój znajomy z Krakowa chodzi do niego i jest bardzo zadowolony. Pewnie jeszcze ktoś z ekspertów da Ci jeszcze jakieś rady. Pozdrawiam

07-12-08, 21:40
Dzięki za radę. Szukam właśnie kogoś z polecenia, a nie reklamy.. Lekarz z przychodni też mi kogoś polecil, a jak poszedłem to usłyszałem żebym sobie wybrał co chce "masaż, leczenie prądem a może zdjęcie cyfrowe, które określi co jest źle z moim kręgosłupem" i to mówi rehabilitant, prawie zaniemówiłem z wrażenia i zniechęciło mnie to na wejściu....

09-12-08, 09:11
ja jako mckenzoida polecam mckenziego, trakcji pana doktora, nie mam zdania. zmierzam że aparat jest pozytywny bo trzyma krzywizny fizjologiczne.

09-12-08, 20:41
Metody w której się specjalizujesz chce spróbować w mojej rehabilitacji, a czy mogę zapytać co sądzicie o metodzie craniosacral?? http://www.craniosacral.pl/ Jednakże z tego co widzę mało jest specjalistów tej metody.

09-12-08, 22:12
Ja slyszalem ze u czlowieka juz kolo 30-letniego nie da sie nawet sila poruszyc koscmi czaszki wzgledem siebie, po prostu tak sie ze soba zrastaja ze to niemozliwe, ciekawe wiec jak ta cala terapia funkcjonuje, dla mnie zbyt magiczne to jest :)

09-12-08, 22:20
Ja mam "na poziomie krążka C5/C6 przepuklina centralna jądra miażdżystego wpuklająca się do kanału kręgowego, uciskająca worek oponowy ze znaczną redukcją przedniej rezerwy płynowej, bez objawów uciskowych na korzenie rdzeniowe", ortopeda zapisał mi pętlę Gissona, mam watpliwości co do takiej terapii! Co to o tym myślicie?Moje podejrzenia co do fachowości terapełty wzbudził fakt, że wczoraj stwierdził, że zrobi mi taping, dzisiaj obejrzał wynik MRI i powiedział, że zrobi terapię manualną po czym zabrał wyniki i gdzieś zniknął, a jak wrócił to zaczął coś kręcić, że teraz to nie jest najlepszy moment, że najpierw trzeba rozluźnić....????

10-12-08, 10:39
A jakie masz dolegliwości??

10-12-08, 11:21
ból głowy, ograniczona ruchomość w szyi, ból i drętwienie ręki, zawroty głowy :(

13-12-08, 14:48
Co do tej pętli to się nie wypowiem, ale na pewno powinnaś skonsultować to ze specjalistą i to najlepiej nie jednym. Napisz skąd jesteś może podpowie Ci coś któryś z ekspertów obecnych na forum. Pozdrawiam

14-12-08, 09:48
gita twojr objawt są dość typowe poszukaj np mckenziego

15-12-08, 19:56
Jestem po 5 zabiegach (sollux i petla Glissona+kołnierz 2h po zabiegu ) , poprawa jest znaczna! Dość prymitywna metoda, ale widać skuteczna...
Wiem, że objawy typowe, nawet lekarz jakiś taki tak był uradowany z tego faktu, że kilka razy to powtarzał po otrzymaniu RMI, pewnie się cieszył, że jego podejrzenia się sprawdziły, choć co do bólów głowy twierdził, że mogą mieć inne podłoże. Bóle głowy ustąpił po 4 zabiegu, wróciła ruchomość szyi i ręka boli nieznacznie. Dzisiaj byłam u lekarza i zapisał jeszcze 5 takich zabiegów dla utrwalenia efektu oraz Tolperis. Myślałam o Mc Kenzie, ale zapomniałam go o to spytać, bo czuję się na tyle dobrze, że raczej zaczęłam już myśleć o rekonstrukcji ACL (które usunięto mi w marcu) i na tym skupiła się nasza rozmowa. Skoro jest ok to chyba na razie odpuszczę Mc Kenzie

16-12-08, 00:32
Dzięki za opis efektów rehabilitacji. Widać trakcja odcinka szyjnego daje efekty. Ja w styczniu ide na rehabilitacje z zastosowaniem trakcji, choć i u mnie po wizytach u osteopaty jest znaczna poprawa. Pozdrawiam

16-12-08, 01:08
Osteopaty? A czym ten piękny termin różni się od terapii manualnej?
Mój terapełta manualny wkurzył mnie, choć nie raz mi pomógł, jak mu powiedziałam,że poszłam do lekarza i zlecił RTG to stwierdził, że to zmarnowana klisza!!!!! Chocdziłam do niego co jakiś czas (co kilka miesięcy) i mi pomagał, pomagał też mojej rodzinie, ale jego tekst o zmarnowanej kliszy u mnie go przekreślił, bo przecież powinien być zainteresowany wynikami.... On na oko stwierdził, że to "podwichnięcie kręgu". Po tym ja się naczytałam na ten temat to dla mnie istna szarlataneria!!!!!

16-12-08, 09:02
redukcja boólu nie jest jrdnoznaczna z powrotem do zdrowia. w mckenzim ból redukuje się w 1 tygodniu a rehabilitacje prowadzi przez 8.

16-12-08, 09:58
Dzięki Gab! Po terapii z trakcją chce iść na McKenzego w celu uzyskania pełnego efektu leczenia. Dzięki za poradę.

16-12-08, 17:28
Gab, wiem, ze jesteś zwolennikiem Mc Kenzie i pewnie bym spróbowała, ale boję się coś zchrzanić. Tak redukcja bólu nie jest jednoznaczna z powrotem do zdrowia, lecz z tego co wiem to przepuklina dysku jest nieuleczalna, działania skupiają się na tym by minimalizować objawy.

17-12-08, 21:21
ktoś mnie pytał o zdanie terapii czaszkowej. narazie nie przemawia do mnie teoria że poruszam kośćmi czaszki i cofnę ból w dolnej szyji. ale może zminenie zdanie później

17-12-08, 22:32
A jakie jest wasze zdanie o kriokomorze w terapii. Bo dziś sie dowiedziałem ze u mnie na kasę chorych mogę mieć bez problemów 10 zabiegów razem z ćwiczeniami. Podobno to daje dobre efekty, czy macie jakieś doświadczenia??

21-12-08, 21:27
cała fizykoterapia jest dobra w momencie kiedy mamy za sobą redukcję bólu a koncentrujemy się na utrzymaniu stanu bezbólowego. Wtedy wszystkie zabiegi sa doskonałe ponieważ działają na struktury miękkie i przyspieszają procesy odtworzenia funkcji w tkankach.

26-12-08, 14:41
krisxx7 możesz podać namiary na dr. Pieszczka

26-12-08, 22:57
Tego nie wiem bo nie zostałem upoważniony do wypisywania jego numeru na forum, a mam tylko numer prywatnej komórki. Myślę że spokojnie znajdziesz namiary w necie, lub w szpitalu w Dąbrowie Górniczej.
Pozdrawiam

27-12-08, 13:36
to podaj mi na maila namiar na jego prywatny gabinet mlody18dg@interia.pl
będę wdzięczny.

Pozdro

26-03-09, 21:11
Stwierdzono u mnie kifoze szyi i przepuklinę C5-C6. Miałam rehabilitację - petlę Glissona i jakieś tam inne cuda (pomogło na jakies 2 tygodnie), później miałam terapie manualną (pomogło na 3 tygodnie). Oczywiście za wszystko trzeba bulić, bo manualna nie jest refundowana, a pozostałe zabiegi miałam w listopadzie więc NFZ już nie miał środków.
Dziś rozmawiałam z nowym rehabilitantem i mówił o zastrzykach zmniejszających ciśnienie w dysku, ale nic na ten temat w necie nie znalazłam. Czy ktoś o tym słyszał?
Podobno to w połączeniu z pętlą Glissona o indywidualnie dostosowanym kącie ma przynieść pozytywne rezultaty.
Nie szkodziło by spróbować, ale... koszt ma wynieść 1600 zł , a to dla mnie dużo, zwłaszcza, że lekarze i rehabilitanci już mi zrobili drenaż kieszeni. Chciałabym poznać Wasze opinie na ten temat. Proszę...

31-03-09, 21:25
Fajnie tak sobie pogadać z samym sobą , Przynajmniej wszyscy interlokutorzy sa zgodni :lol: .
Była dzisiaj na "konsultacji" i, no cóż... myslałam, że oprócz rehabilitannta bedzie jakiś neurolog, albo może ortopeda, a to lek. chorób wewnetrznych. Stwierdził, że bez środków przeciwzapalnych (np. Dexawenu) sie nie obejdzie. Mysle, że ich wystraszyłam. Przez telefon mówił, ze rahabilitacja, którą mam obecnie (TENS, ultradźwieki, laser) nie ma sensu, a dzisiaj jak mnie poznał zmieniła zadanie. Przede wszystkim obejrzeli RM, później obejrzeli plecy, wypytali jakie mam objawy, następnie coś tak sobie pisali i nic nie mówili, reha poprosił o telefon, a ja mu na to, że to chyba nie jest konieczne, bo ja na razie CHCĘ wiedziec co proponują. Pan podniósł oczy znad notesu ze zdziwieniem. Rozmawialiśmy jakieś 45 minut, na końcu stwierdzili, ze mam skończyć fizjo, którą mam .
Na prawdę, z tego bólu straszną suką się robię, czasem nie mogę się opanować. Ten reha jak tylko przyszedł od razu naruszył mogą przestrzeń, osaczył, niedługo by mi na kolanach usiadł. Ja się odsuwam, a ten wręcz przeciwnie, poczułam duszności. Odwróciłam się na pięcie i szybko wyszłam, mówiąc, ze ide na spacer, a ten za mną, już myslałam, że się boi wypaść z mojej orbity :lol: , powiedziałam mu wprost, że naruszył moją przestreń. Efekt był dobry, bo przyjeli mnie poza kolejnością :D . Później było mi jednak trochę głupio .
Zaproponowali mi leczenie farmakologiczne (czyli sterydy przeciwzapalne), pętle Glissona z indywidualnie dostosowanym kątem oraz terapię manualną. 1 zabieg to 1,5 godziny, a koszt to 150 zł (bez kosztu zastrzyków i ew. wynagrodzenia pielegniarki, która je zrobi), Jakies mnie się to zdają kosmiczne ceny!!!

31-03-09, 21:30
Zapomniałam poprosić, by ktoś mi coś poradził, więc PROSZĘ!!

31-03-09, 22:23
Niezla kombinacja, poczatkowo na szybko to przeczytalem i myslalem ze petla glissona ma trwac poltorej godziny, prawie spadlem z krzesla :) mnie wydaje sie ze jak juz tam poszlas to sprobuj chociaz jednego zabiegu, ocenisz efekt bo trudno Ci cos poradzic konkretnego na odleglosc.

01-04-09, 17:45
No ale przecież dostałaś program rehabilitacji:)
A Jakieś ćwiczenia zalecono do domu? Na przywrócenie lordozy np.? Czy tylko masz bulić? (przepraszam że tak przez Ty pisze)
pozdrawiam