PDA

Zobacz pełną wersję : Zerwanie ścięgna Achillesa...co dalej?



Strony : 1 2 3 4 5 6 7 [8] 9 10 11 12

31-12-08, 13:36
19xavi22 no wedlug statutu zerwanie sciegna achillesa jest od 5 - 20 % odszkodowania. ale beda probowac dawac jak najmniej zapewne.

31-12-08, 13:37
Skalka bol pięty jest normalny ja tez go mialam przez pewien czas b. silny ale to przejdzie z czasem wiec sie nie przejmuj.

01-01-09, 16:55
Wie ktos moze ile płaci pzu procent za zerwanie bo nie wiem ile moge przeznaczyc na rechabilitacje?


Dostałem 8% i gdzieś wcześniej też tutaj wyczytałem że tyle dają to nie walczyłem

02-01-09, 10:26
dapa ja tez dostałam 8%

02-01-09, 16:21
jak myslicie, czy po standardowych 6tyg mozna sobie samemu sciagnac gips? mi dali na 10tyg ale coraz bardziej sie utwierdzam w przekonaniu, ze to nie ma sensu.

pieta juz od tygodnia wychodzi jmi tylem przez okienko, stopa zatem nie jest juz unieruchomiona, poza tym tak mnie ostre krawedzie gipsu rwa, ze nie moge spac nocami

na NFZ ze mi cos pomoga nawet nie mam co liczyc, wiec zostaje prywatna wizyta badz leczenie wlasna reke chyba

czy po 6tyg dalsze 4tyg w nie spelniajacym swojej roli gipsie maja sens?

z gory dzieki

02-01-09, 19:08
dapa ja tez dostałam 8%
No właśnie :D . a wysokość ubezpieczenia i tak zależy od Twojej kwoty ubezpieczenia, tzn ile Ci zapłacą za 1%. Ja tam byłem prawie zadowolony

02-01-09, 19:22
dapa ja tez dostałam 8%
bo jesteś młoda i się nad Tobą ulitowali :P :lol: :wink:
jak tam ścięgno nadal nie wiem bo sie zdjęcia (które obiecałaś) nie doczekałem :? :D

03-01-09, 09:19
Radus wiem wiem... ale nei mam kabla do aparatu =/ wiem wyglada jak wymowka no ale niestety.... bedzie zdj jak go jakos zdobede. Sciegno powiem,ze w miare;] nie bede narzeakc narazie jest oki:) a Ty jak tam?

sasetka1982 poradz sie lekarza, sama o niczym nie decyduj mozliwe ze Twoj stan sciegna byl inny i co jak zdjecie gipsu Ci zaszkodzi?? co tez moze byc pozytywem,ze wczesniej sie go pozbedziesz. No ja wytrwalam 10 tyg. w gipsie a nawet 11 bo tydzien bylam w gipsie bez operacji. I jest oki, tak mysle przynajmniej:)

03-01-09, 13:15
A ja 5 miesięcy po operacji hulałem na sylwestra łącznie z szalonym jivem i polką. I ...jest ok :) a nawet lepiej bo ani zakwasów w nodze i mięsień mniej boli niż przed hulanką :lol:

03-01-09, 13:51
cześć witajcie:D ja to Wam powiem tak mi dali 8,5% czyli moze być...zaczyna się własne u mnie 6 miesiąc od zerwania i juz sobie zacząłem biegac i powoli budowac formę na sezon:D na palcach mi bardzo ciężo stanąc ale to dlatego że mam słabą łydke a poza tym to ścięgno elegancko:D pozdrawiam i pomyślności w nowym roku

04-01-09, 12:53
Witajcie
Moja historia wygląda następująco: wiek 38 lat, całkowite zerwanie Achillesa podczas gry w piłkę (zamiast siedzieć z piwem przed tv, zachciało mi się czynnie uprawiać sport:) 16.11.2008, operacja dzień później. Jak widzę miałem szczęście w nieszczęściu, bo założyli mi gips tylko pod kolano i to tylko łuskę podudową. Wypis ze szpitala w drugiej dobie po zabiegu. Po tygodniu inny lekarz zdziwiony łuską założył gips okrężny. Co łapiduch to inna koncepcja. Zdjęcie szwów po dwóch tygodniach od zabiegu. Zdjęcie gipsu po 6 tygodniach. Noga jakby z drewna. Lekarz kazał ćwiczyć stopę i dał skierowanie na rehabilitację i tu moje pytanie: Czy ktoś zna dobre miejsce w Warszawie do rehabilitacji (jak długo się czeka), a może jakiegoś rehabilitanta (jakiego rzędu to są koszty)?
Pozdrawiam wszystkich "Achillesów" w nowym roku i życzę szybkiego powrotu do zdrowia.

04-01-09, 17:02
czesc Wam wszystkim ;)
mam lipe albo tak mi sie przynajmniej wydaje. zlamalem nogoe 28go listopada na oczekiwanym dlugo kincercie. kosc pekla nad kostka w piszczelu. zawieziono mnie po cichu do szpitala na Stepinska aby nie robic paniki wsrod organizatorow ( bzdura), RTG i gips na przynajmniej 6 tygodni, lecz dr stwierdzil ze mam zerwane wiezadlo trojgraniaste i za 5 dni mam przyjechac na konsultacje i ewentualne zszycie. ok tak tez zrobilem. kulki zalatwione i jadymy z ma dziewczyna. w szpitalu nie jest latwo poruszac sie o kulach, schody, schody nikt nic nie wie! nic to dotarlismy do poradni, lekarz ( juz inny ktory mi gips zakladal) nawet nie spojrzal na noge, wyslal mnie na ponowne RTG, 3cie pietro od pyty korytarzy do przekicania a mam 90 kg wiec nie kiepa. wracam. lekarz kuka na zdjecie i mowi '6 dygodni' nadal nie patrzac na noge i na wypis z izby przyjec gdzie jak byk napisane, ze noga zlamana i zerwane wiezadlo. pytam wiec czy szyc trzeba. cytuje 'nie nie kolega sie pomylil, jest tylko zlamanie'. hmm niby uczony ale brak wiary w naszych lekarzy tkwi we mnie po paru zyciowych doswiadczeniach. teraz jak grzyb gnije w domu do 7go stycznia i tak naprawde nie wiem czy to koniec czy wrecz poczatek klopotow z ma noga. prace mam wymagajaca ode mnie ruchu i sily w nogach i rekach (oswietlacz planow filmowych) mam pytanie do Was, jak myslicie co robic, USG po zdjeciu gipsu? nie wiem sam co robic? Pozdrawiam!

04-01-09, 21:59
U mnie minęło 2 miesiące od operacji i ciągle mam problem na środku rany, gdzie skóra na szwach nie zrosła się, mam "oczko" wielkości małego paznokcia. Do tego nad tym miejscem jest zrost i rana utrudnia walkę z nim.
Ranę miałem dosyć długą, bo 20 szwów.
Lekarz każe smarować maściami i czekać, ale to już 2 miesiące!

A jak u Was goiły się rany po operacji Achillesa?
Napiszcie też jak Wy radziliście sobie ze zrostami.

04-01-09, 23:28
opcioo ja nie mialam problemów ze zrostami, a rana goila mi sie badzo ladnie, zero wyciekow ogolnie zadko opatrunki po operacji, ale to zalezy juz od Ciala... smaruj mascia i nie nadwyrezaj nogi to bedzie oki... no tyle moge Ci napisac od siebie bo problemow z raną nie miałam... pozdro:)

05-01-09, 15:50
Jestem przerazona nasza polska sluzba zdrowia.

ogolnie wiele przychodni nie ma podpisanych jeszcze umow w tym roku i bardzo ciezko sie dostac do jakiegos ortopedy (bynajmniej we wroclawiu)!!!

druga sprawa- chcialam sie leczyc prywatnie, w jednej przychodni mi powiedzieli ze nie sciagna mi gipsu, bo oni sie tym nie zajmuja!!!

to co ja mam czekac do konca stycznia aby ktos raczyl mi zdjac ta kule u nogi???

po prostu zenada.

udalo mi sie telefonicznie umowic do jednej przychodni, zobaczymy co tam powiedza...

poza tym bylam dzis na konsultacji w sprawie sciegna, jedna wizyta gdzie lekarz nawet sprzetu do zdjecia gipsu nie mial- 100zl!!!

Hoobastank,
10 tyg w moim przypadku nie ma sensu, potwierdzil to nawet lekarz prywatnie, po ogladnieciu rany itd

6tyg to jest standard, po ktorym powinno sie zaczac rehabilitacje, ale jak ja moge cokolwiek zrobic jak nie mam gdzie tego gipsu zdjac???

zdjelabym go sama, ale mnie strasza ze potem moge miec problemy przy odszkodowaniu.

Dobry,
radze uwazac z tymi kulami, naprawde to nie przelewki, ja juz pare razy orla wywinelam, teraz staram sie uwazac:)

06-01-09, 10:30
znalazlam dosc fajne cwiczenia na staw skokowy i sciegno, sama wkrotce zaczne probowac, dzis ide pywatnie do ortopedy, mam nadzieje, ze mi sciagnie gips i wysle na rehabilitacje:)

http://www.systemrecover.pl/informacje_dla_lekarzy.html

polecam cwiczenie w domu! pozdrawiam:)

06-01-09, 11:44
i jeszcze cos przydatnego:)

http://www.centrum-synergia.pl/programy.html

pozdrowionka

P.S. jutro ide na konsultacje do mojego lekarza, ma zadecydowac czy jednak wsadzi mi noge w gips na kolejne 4tyg:(

ale stwierdzilam ze sie nie zgodze na gips w zadnym wypadku, bo kolejne 4tyg to nastepny miesiac dochodzenia do sprawnosci, a na to nie moge sobie pozwolic.

06-01-09, 15:12
Witam wszystkich,

pominę fakt, że nikt z forumowiczów nic mi nie poradził, takie życie :( Ale może mam dla niektórych z Was kilka ciekawych informacji:

Dzisiaj, po 4 tygodniach, miałem ściągnięty gips (standardowo do połowy uda, tyle że lekki). USG wykazało, że ścięgno się zrosło, mogę ruszać stopą, z lekkim bólem staję na palcach. Teraz rehabilitacja - nie tylko ścięgna i stawu skokowego, również kolano i odbudowa mięsni uda. Jest lekka opuchlizna stopy w okolicach kostki, ale poza tym OK :)

Używam podpiętki żelowe na obie stopy i za 2 tygodnie mam odstawić kule. Jutro odbieram również Achillohit'a. Lekarz prowadzący (ordynator ortopedii) powiedział, że to pierwszy taki przypadek. Nie trzeba było stosować operacji przy naderwaniu.

Rada dla wszystkich "naderwańców" - jeżeli lekarz skieruje Was na "cięcie", zapytajcie innego lekarza. W moim przypadku wystarczył gips. Ścięgno było naderwane w 40%.

Pozdrawiam i życzę wszystkim szybkiego powrotu do zdrowia. :D



Witam, oto krótki opis mojej historii: 25/11 gra w piłkę halową, upadek i 1 myśl - ścięgno achillesa. Jakoś udało mi się dotrzeć do domu o własnych siłach. Próba leczenia domowymi sposobami - okłady z lodu, opaska elastyczna na kostkę i stopę. Po 10 dniach bez zmian, ból, itd, więc zdecydowałem się na wizytę u lekarza. Wynik USG - naderwanie ścięgna w ok. 40%. Ortopeda zalecił operację :( , jednak po 2 konsultacji u ordynatora ortopedii w szpitalu, okazało się, że wystarczy gips. Chyba nie było tak źle, mogłem wspiąć się na palcach i ruszać stopą we wszystkie strony. Na moją prośbę założono mi lekki gips, na 4 tygodnie - 6 stycznia zdjęcie gipsu, USG i zobaczymy co dalej - słowa lekarza. Od momentu założenia gipsu ból ustał, teraz czekam na zdjęcie i rehabilitację...
I tu kilka pytań do Was (sporo już wyczytałem, ale wolę się upewnić):
1. jeżeli okaże się, że ścięgno się zrasta - co dalej? czy stosować jakieś opaski? słyszałem o wkładkach żelowych pod pięty.. czytałem, że niektórzy noszą aircast'a.. jak sądzicie co będzie najlepsze w mojej sytuacji? Chciałbym się jakoś przygotować do sytuacji po ściągnięciu gipsu. Po jakim czasie powinienem odstawić kule? No i jakie ćwiczenia najlepiej wykonywać?
Z góry dziękuję za wskazówki :)
Pozdrawiam

06-01-09, 22:24
Cześć sasetka1982. Ja tez zerwalem i jestem z Wrocławia. Mozesz mi napisać, gdzie chodzisz do lekarza? Ja chodze do przychodni przy Sienkiewicza i jutro ide na sciągnięcie gipsu i po skierowanie na rehabilitacje. Czy ty już sobie zalatwilas rehabilitacje? Pozdrawiam

07-01-09, 00:59
Po 12 dniach od zerwania zdjeto mi szwy,za 3 tygodnie skrócenie gipsu.Jak narazie jest dobrze,sprawdzałem rane i wyglada ok.Biore magnez bo miałem skurcze w łydce.

07-01-09, 14:18
Cześć wszystkim!

Jestem już 9-ty tydzień po zabiegu i nadal mam zrosty oraz w trakcie masażu w okolicy blizny wyczuwam pod skórą tak jakby szwy. Czy to prawda, że szyją ścięgno nie rozpuszczalnymi nićmi?
I ma jeszcze jedno pytanie, czy rozciąga się ścięgno czy łydka?

07-01-09, 15:25
Witam wszystkich
Choć śledzę to forum od maja, dopiero teraz zdecydowałem się napisać. Zacznę od początku. Mam 30 lat.15 maja spadła mi szyba na nogę- diagnoza- całkowite przecięcie ścięgna achillesa. Operacja w szpitalu w Radomiu. Gips udowy na o zgrozo 9 tyg. Po 5 dniach wypis. Zdjęcie szwów po 2 tyg. Gipsu nie chcieli skrócić. Po zdjęciu gipsu od razu następnego dnia miałem załatwioną rehabilitację w szpitalu- 5 tyg pobytu. Noga jak z drewna, chudziutka. Po 7 tyg odstawiłem kule. Cały czasu czułem ból i dyskomfort. Kulałem. Lekarze mówili, że nic się nie dzieje, że wszystko w porządku, ale ja wiedziałem, że tak nie jest. W listopadzie pojechałem do Warszawy, zrobiłem USG u dr Czyrnego ( polecam) prywatnie i..... diagnoza-reoperacja. Włosy mi się zjeżyły na głowie. 50% wody w ścięgnie, stan zapalny, ścięgno w połowie nie zrośnięte-stąd te bóle. Zapisałem się na prywatną operację w Warszawie w Carolina Medical Center. Udało mi się, 10 grudnia już miałem operację. Opieka , lekarze, - nie do porównania. 2 doby w klinice. Od pierwszego dnia rehabilitacja. Zero gipsu-tylko łuska. Po 3 tyg od operacji i rehabilitacji 3 razy w tyg. Już jestem w butach ortopedycznych. USG- świetne, zero bólu, postępy widać gołym okiem. Niestety, wyjazdy 3 razy w tyg do Warszawy są dość uciążliwe, ale polecam tą klinikę.

Mam do sprzedania but ortopedyczny AIRCAST, nowy, z rachunkiem. Ci , co śledzą forum, wiedzą o czym mówię. Chętnie odsprzedam go , po kosztach oczywiście ( dotacja z NFZ) zapłaciłem 380 zł z 5 podkładkami ( koszt w sklepie 600 zł).
Zdjęcia na meila , jak najbardziej.
Brat przysłał mi taki sam but ze Stanów, nie potrzebne mi 2.

07-01-09, 18:51
Tak jak pisałem wcześniej, dzisiaj ściągałem gips i wbrew wcześniejszym obawom wcale nie mam takiego dużego zaniku mięśnia na łydce ani udzie. Wprawdzie udo starałemsie ćwiczyć przez okres noszenia gipsu, ale stan łydki naprawde mnie zdziwił. Nie chcę zapeszczać, ale po zdjęciu gipsu mogę spokojnie stawiac stopę na ziemi i chodzic mocno utykając. Oczywiści kul nie odstawiam jeszcze w żadnym wypadku. Kolejna niespodzianka to termin rehabilitacji: juz od poniedziałku na kase chorych w pełni refundowane zabiegi: magnetron, ultradźwieki oraz ćwiczenia odciążające. Czy możecie napisac, jakie ćwiczenia stosowaliści samodzielnie w domu?
@ Bartez: po przeczytaniu Twojegoposta włos zjerzył mi sie na karku - szczerze współczuje mek jakie przechodziłeś. W jakim rozmiarze masz
AIRCASTA?
Pozdrawiam wszystkich zerwańców.

07-01-09, 19:06
AIRCAST W ROZMIARZE M CZYLI OD 41 DO 44. NOSZĘ GO OD 31.12, CHODZĘ O KULACH. MAM OBCIĄŻAĆ 15 KG NARAZIE

07-01-09, 19:20
CAVEMAN, NIE OBCIĄŻAJ JESZCZE STOPY, NIE STAWIAJ. JA JEŻDŻĘ 2X PO 15 MIN NA ROWERKU STACJONARNYM W aircascie. POZA TYM NA LEZĄCO OPIERAM NOGĘ O ŚCIANĘ I PALCAMI WSPINAM SIĘ DO GÓRY TRZYMAJĄC PIĘTE PRZY ŚCIANIE. pIŁECZA NA POCZĄTEK TEŻ JEST DOBRA. POZDRAWIAM

07-01-09, 20:23
Dzięki Bartez. Interesowałem się Aircatem, ale niestety Twooj rozmiar jest dla mnie za mały. Co do ćwiczeń i obciążania nogi to prawda jest taka, że co lekarz to inna opinia. Mi powiedział, żebym stopniowo obciążał juz nogę chodząc o kulach (i tak zaczałem juz to robic w gipsie). Dobrym ćwiczeniem jest stawanie chorą stopą na wadze łazienkowej do granicy 10kg->15kg itd. Niestety roweru stacjonarnego nie mam, a i tak lekarz powiedział mi że na rower stacjonarny jeszcze za wcześnie...Każdy mowi inaczej:)

08-01-09, 11:53
Po 4 tygodniach skracają gips,czyli mam rozumiec że bede mógł zginać kolano bez zadnych problemów.TAK CZY NIE ?????

08-01-09, 12:02
Ma ktos namiar na dobra rechabilitacje w Poznaniu lub okolicach?

09-01-09, 11:38
19xavi22 - powinieneś móc zginać nogę bez problemów, o ile Ci się nie zastała. Ja nie miałem tego problemu, bo miałem gips podkolanowy. Myślę, że wręcz zalecone będzie zginanie i ćwiczenie mięśni, zwłaszcza czworogłowego uda, o łydce możesz zapomnieć. Zresztą o wszystko wypytaj swojego lekarza prowadzącego, bo każdy przypadek jest inny.

Bartez współczuję serdecznie perypetii. Masz szczęście w nieszczęściu, że Cię stać na CMC. Ja mieszkam całkiem blisko tego centrum, ale niestety zasobność mojego portfela wymusza na mnie szukanie rozwiązań poprzez NFZ.

Caveman, Tobie zazdroszę, bo mnie po zdjęciu gipsu lekarz zabronił opierać stopę o podłoże jeszcze przez dwa tygodnie (wczoraj minął pierwszy tydzień). Tylko ćwiczenia stopy. Cały czas kuśtykam o kulach. Na szczęście nie muszę się już kłóć zastrzykami przeciwzakrzepowymi. Zapisałem się do innego lekarza, prywatnie (podzielam opinię większości - co lekarz to inna koncepcja), który był zdziwiony, że najpierw miałem łuskę, a potem gips okrężny. I ten lekarz pozwolił mi, wręcz zalecił opieranie stopy o podłogę (bez przenoszenia ciężaru całego ciała na chorą nogę) i ćwiczenia naprężające staw skokowy (na maxa, ile wlezie, do granicy bólu), bo u mnie coś kiepsko się rusza. Właściwie po tym gipsie to nic tylko palcami mogę sobie pomachać. Do tego doszły zrosty. Przepisał mi masaż poprzeczny (cokolwiek to jest) i krioterapię. Na masaże zaczynam "chodzić" od poniedziałku, na krio czekam, bo na dniach mają podpisać umowę z NFZ to może się załapię. Zresztą krioterapia jest tylko wspomagająca. Ma zadanie przeciwbólowe i przeciwobrzękowe.
pozdrawiam wszystkich forumowiczów

09-01-09, 12:17
czy ktoś z was stosował już Achillo-hit lub Achillodyn?
http://ortoreh.pl/sklep/catalog/index.php?cPath=80_163

09-01-09, 14:14
Ja jestem 18 dni od zabiegu po całkowitym zerwaniu. Pierwszy ortopoda stwierdził, że 6 tygodni gipsu do uda to standard i nic jeszcze lepszego nie wymyślono. Kolano musi być unieruchomiono, bo jego zginanie powoduje naciąganie ścięgna, które może się ponownie zerwać lub może wstąpić krwiak i powikłania. Zadzoniłem do drugiego, który stwierdził, że to zupełna nieprawda i on od razu po operacji wkłada w buta ortopedycznego. Tylko w wyjątkowych, bardzo cięzkich przypadkach, daje 2 tygodnie gispu. I w ten sposób, od wczoraj, mam na nodze orteze. A stopę skorygowaną do góry. Za 2 tygodnie znowu będzie korekta tego konta. Inna sprawa, że orteza, jak stwierdził ten drugi ortopeda, jest dla ludzi "odpowiedzialnych". Nie można nogi wogóle obciażać, najlepiej nie zciągać nawet przy myciu, bo podobno wtedy najczęściej dochodzi do ponownego zerwania (pośliźnięcie, upadek). Mam za to cwiczyć udo, kolano i palce każdego dnia. Rehabilitacja też najwcześniej po 6 tygodniach, bo mimo wszystko zrośniecie się ścięgna jest najważniejsze. Dzięki korekcie konta ustawienia stopy i wolnym kolanie zdecydowania skraca się okres rekonwalescencji. To tak w kontekście dyskusji o długości okresu "zagipsowania". Pozdrawiam wszystkich "zerwanych".

09-01-09, 14:42
@ 19xavi22
Zginac kolano można ale na początku nie więcej niz do kąta prostego. Dalsze zgięcie powoduje, ze naciagasz lydka ktora z kolei ciagnie w gore achillesa, a to jest w tej fazie nie wskazane.

@ Wiktor
Po zdjęciu gipsu mi tez ortopeda odradzal obciazania nogi. Jak juz wczesniej napisalem moze dosyc swobodnie chodzic bez kul "włócząc" nogą oraz wchodzic po schodach bokiem, ale to nie znaczy ze caly czas chodze bez kul. W zasadzie to po sciagnieciu gipsu od razu poszedlem na USG i lekarz powiedzial ze sciegno zroslo sie juz na tyle mocno, ze mozna zaczac obciazac noge. Bez tego nigdy bym sie sam nie zdecydowal na chodzenie bez kul, wie cpolecam Ci zrobienie USG.
Kolejna sprawa to rehabilitacja : nie przesadzaj na poczatku z rozciaganiem, wszystko spokojnie i powoli aczkolwiek systematycznie kilka razy dziennie. Na swoim przypadku widze poprawe chociazby kata zgiecia z dnia na dzień. Mogę rowniez Ci polecić hydromasaż. Ultradzwieki i magnetron to jakas sciema (przynajmniej ja nic nie czuję), natomiast ćwiczenia w odciązeniu to super sprawa. To dzieki nim odzyskuje sprawnosc.
pozdraiwam

09-01-09, 19:52
Dzięki Wilkor za współczucie. A tak apropo, Ty po takich przejściach jak ja, zapożyczyłbyś się nawet byleby wrócić do zdrowia. Pozdrawiam wszystkich

10-01-09, 13:38
Może ktoś na forum mi poradzi w zakresie ruchów stopy w bucie ortopedycznym? Gdzieś w głębokim archiwum forum, Marti, pisał, że miał takiego buta jak ja i mógł ruszać stopą od 2 tygodnia po operacji w zakresie 10 stopni. Ja mam ustatwione 5 stopni. On pisał, że lekarz kazał mu samodzielnie zwiększać ten kąt ??? U mnie upłynęło prawie 3 tygodnie od zabiegu i ruszam sobie bez problemów te 5 stopni. Na szczęście po 2 tygodniach długiego usztywnienia kolano i udo pracują super i mogę długo nimi ćwiczyć. Myślę natomiast o ruchach stopy, oczywiście bez obciążenia, na sucho, na obecnym etapie. Ma ktoś z tym jakieś doświadczenia?

11-01-09, 12:21
Ogólnie polecam buta ortopedycznego, mój nazywa się Sporlastic. W przeciwieństwie do Aircasta nie nosi się w nim podkładek tylko reguluje kąt stopy oraz zakres ruchów stopy. W porównaniu z usztywnieniem za kolano komfort jest niesamowity, a kolanem ćwiczę już 3 dzień w pełnym zakresie i zupełnie nie czuję, że przy takich ruchach napiana się scięgno. Zero bólu nawet po długich ćwiczeniach kolana i uda. Na własnym przykładzia przekonuję się, że usztywnienie poza kolano to mit. Moja rada, przez pierwsze 2 tygodnie jak będziecie mieli gips, lub jak ja szynę pod kolano, szukajcie wszelkimi sposobami ortopedy, który leczy achillesa w bucie. Pozdrawiam wszystkich i nadal czekam na rady odnośnie zakresu ruchów stopy w bucie.

12-01-09, 16:09
W zeszłą środę ortopeda zdjął mi gips po prawie 6 tygodniach. Od czwartu zacząłem rehabilitację: magnetron, ultradzwięki i ćwiczenia w odciążeniu. Może dla zainteresowanych napisze na czym polegają te ćwiczenia, bo samemu spokojnie można je robić w domu. Z kolei zachęcam wszystkich do dzielenia sie wykonywanymi przez Was ćwiczeniami (wiadomo, zawsze to jakieś urozmaicenie i uzupełnienie swoich). Jesli chodzi o mnie to na początku rozgrzewka w postaci podciagania siłą mięśni stopy w gore (do siebie) i w dól do granicy bólu. Siedząc z nogami na stole po kolei:
- gumowa piłeczka między stopy i ściskanie jej ze stopami w gorę (po 5 sek 10 razy)
- poźniej noga na nożkę i znowu piłeczka między stopy z palcami do góry ściskanie (po 5sek 10 razy) i na odwrót
- następnie zginamy chorą nogę w kolanie, pięta na stole i pod stopę piłeczka i wciskamy paluszkami i trzymamy przez 5sek po 10 razy (caly czas w granicy bólu)
- teraz bierzemy większa piłkę na podłogę, siadamy na krawędzi, kładziemy stopę na piłkę i z całych sił wciskamy stopa w podłogę (5 sek po 10 razy)
- poźniej to samo tylko że palcami stopy, po tem piętą
- teraz czas na gumę: leżąc na stole owijamy stopę gumą i trzymając ja napiętą staramy się ciągnąć palcami do przodu (5sek) -> odpoczynek -> i do siebie naciągając gumę (5sek) po 10 razy
- jak już to zrobimy to związyujemy gumą obie stopy, tak zeby stykaly się pietami i ciągniemy stopami na zewnątrz z palcami podciagnietymi do góry.
Teraz ćwiczenia obciązające:
- schodzimy ze stołu i podchodzimy do drabinki. na ziemi twarda poduszka, stajemy polową stopy na poduszce (pięta na ziemi) i powoli, asekuracyjnie trzymajac się drabiki, przenosimy cięzar ciała do przodu, przy granicy bolu trzymamy 5sek i powrót (i tak kilka powtórzeń)
- następnie stajemy przy drabince na palcach i bardzo ostroznie przenosimy cieżar ciała na chora stopę.
- pod koniec 5-10 minut rowerku
Na zakończenie robię jeszcze hydromasaż wirowy i do domciu. Razem wszystko zajmuje mi około 80 minut, ale na prawde warto. Już po 3 takich zabiegach zakres ruchowy stopy mam zblizony do tej zdrowej. Dzisiaj powoli zacząłem uczyc się poprawnego chodzenia ze zginaniem kolana oraz wchodzenia po schodach. Nadal asekuruje sie kulami. Postępy widac z dnia na dzień...
Pozdrawiam

12-01-09, 16:53
Witam Wszystkich!!!!!!!!!!!!! Mam pytanie- w czwartek tzn 9.01 2009r zdjęto mi gips po 6 tygodniach męki w zwiazku z tym czy mogę już powoli stawiać nogę na podłodze bez obciążania? dodam jeszcze ze mam znikomy zakres ruchu w stawie skokowym. pan doktor nie zalecil mi żadnej rehabilitacji :evil:

12-01-09, 18:34
@ skalka:
To że nie zalecil Ci zadnej rehabilitacji to jakas bzdura. Po pierwsze: czy miałaś zerwane ściągno, czy tylko naderwane. Po drugie: czy po okresie noszenia gipsu nie doznałaś zaniku mięśni? Po trzecie: czy możesz swobodnie bez problemu stanąć na palcach chorej nogi? Jeśli nie jesteś w stanie tego zrobic radzę zasięgnąc opinii innego ortopedy lub pójść do lekarza rehabilitanta i rozpocząc rehabilitację prywatnie. A odnosząc sie do Twojego pierwszego pytania, to najlepiej zrobić USG ścięgna i wtedy lekarz Ci powie, czy możesz zacząc obciążać noge.
Pozdraiwam

12-01-09, 19:24
@Skalka
Caveman ma racje, USG to podstawa przed obciążaniem nogi. Tylko należy znaleźć ortopedę, który się na tym zna, bo podobno nie brakuje laików w tym temacie. I pamiętaj do 16 tygodnia po operacji trzeba bardzo uważać, bo są spore szanse na ponowne zerwanie. Nic na siłe...

Mam pytanko do Aircast'owców, czy ktoś miał rehabilitacje przed 6 tygodniem od operacji? A może ktoś słyszał? Jeżeli tak, to co to było?
Niektórzy piszą też o obciążaniu nogi w gipsie. Jak to robiliście? Na wadze? Jaki nacisk stosowaliście?

12-01-09, 20:24
Cześć wszystkim
gregy ja miałem rehabilitację już drugiego dnia po operacji, pisałem o tym.
Operacja 10.12, łuska na 3 tyg, i rehabilitacja 3 razy w tyg. Początkowo zajmowali się moją łydką, delikatny masaż, potem staw skokowy, Usg i zaczęło się delikatne naciąganie. Pozdrawiam

13-01-09, 14:19
@Bartez
Możesz napisać coś więcej? Rana ci się jeszcze nie zagoiła, a już miałeś maserze łydki i ruszali stawem skokowym? Jak to robili? Pisałeś o rowerku i wspinaniu stopy po ścianie. Od kiedy to robisz? Nie bolało cię przy ćwiczeniach? Co jeszcze kazali ci ćwiczyć. Operacje miałeś 12 dni wcześniej niż ja. Cały czas śpisz w bucie? Napisz jak wyglądają twoje postępy i co mówią ci w klinice? Pozdrawiam serdecznie.

15-01-09, 14:11
"Cześć sasetka1982. Ja tez zerwalem i jestem z Wrocławia. Mozesz mi napisać, gdzie chodzisz do lekarza? Ja chodze do przychodni przy Sienkiewicza i jutro ide na sciągnięcie gipsu i po skierowanie na rehabilitacje. Czy ty już sobie zalatwilas rehabilitacje? Pozdrawiam"

Caveman, powiem Ci szczerze, ze gdyby nie to, ze mam ciotke w sluzbie zdrowia, to zginelabym z ta noga... Chode na Wisniowa do ortopedy, a rehabilitacja...coz... z NFZu raczej nie, bo nie mam zamiaru czekac na nia miesiacami:) mozesz cos polecic we Wroclawiu? moze znasz jakies prywatne przychodnie godne polecenia?

z gorry dzieki i pozdrawiam:()

15-01-09, 15:30
Po sześciu tygodniach w gipsie i dwóch bez gipsu, ale o dwóch kulach lekarz (wczoraj) pozwolił mi na obciążanie stopy. Od poniedziałku mam masaże stopy, kostki i łydki. To działa :). A kiedy rehabilitantka usłyszała, że mogę obciążać stopę, od razu zabrała mi jedną kulę. Od wczoraj kuśtykam więc na chorej nodze podpierając się jedną kulą. Co za ulga! Mam też zalecane ćwiczenia do domu. Oczywiście naciąganie stopy do i od siebie, przenoszenie ciężaru ciała ze zdrowej na chorą nogę w staniu, ściąganie palcami stóp ręcznika lub czegoś podobnego (siedząc), w leżeniu, ręce wzdłuż tułowia założenie zdrowej nogi na chorą, zgiętą w kolanie i podnoszenie bioder w górę, ćwiczenia z piłką, ale o tym pisali moi Szanowni Przedmówcy, więc nie będę się powtarzał. Zaznaczam, że ćwiczenia obciążające nogę zacząłem dopiero dwa tygodnie po zdjęciu gipsu. Wcześniej tylko napinanie stopy. Ważne jest też to, żeby od razu stawiać stopę prawidłowo, tzn prosto. Mnie, po tylu tygodniach unieruchomienia stopa leci automatycznie w bok i mam inklinacje do stawianie jej nienaturalnie. Jak wyraziła się rehabilitantka trzeba mózg i stopę na nowo nauczyć chodzić poprawnie, bo się od tego odzwyczaiły.
W ogóle mam wrażenie, że rehabilitanci wiedzą więcej i znają się lepiej na naszym achillesowym temacie niż lekarze.

I na koniec zagadka: jak to jest, że jak tylko zaczynasz mieć do czynienia z ośrodkami, których nie finansuje NFZ, to nagle otaczają cię ludzie bardziej fachowi, uczynni i po ludzku normalnie milsi.

@ Skalka moi przedmówcy mają rację. Bez rehabilitacji ani rusz. To jest naprawdę konieczne.

15-01-09, 18:34
Witam Wszystkich!!!!!!!!!!!!! Mam pytanie- w czwartek tzn 9.01 2009r zdjęto mi gips po 6 tygodniach męki w zwiazku z tym czy mogę już powoli stawiać nogę na podłodze bez obciążania? dodam jeszcze ze mam znikomy zakres ruchu w stawie skokowym. pan doktor nie zalecil mi żadnej rehabilitacji :evil:

Moim skromnym zdaniem możesz, ale musisz bardzo uważać. I pamiętać nic na siłę. Widzę że Twój lekarz zachował się podobnie jak mój.
Njpierw oprócz 6 tyg. gipsu pod kolano (realnie jakieś 5
i pół bo tak wypadła wizyta) dodał jeszcze 4 tyg. łuski gipsowej ( z
zaleceniem ściągania i lekkiego ćwiczenia ruchu typu "góra-dół" ).
No i 9 stycznia pozbyłem się łuski już definitywnie. Pan doktor - ten co mnie szył ( dla przypomnienia metodą Mc Gryffith ) - na kolejne z
mojej strony pytanie o rehabilitację, odparł że sam się zrehabilituję i pewnie nie będzie potrzebna. :?
Ręce mi opadły.
Więc postanowiłem uruchomić "kanał alternatywny" i załatwiłem ją sobie inaczej oczywiście z NFZ.
Generalnie zalecenia to krio, laser i ćwiczenia rozciągające, wszystko x 10.
Dziś pani rehabilitanta powiedziała że po 70 dniach od zszycia
jestem w zupełności gotowy na podjęcie tego wyzwania. I znów powiało
optymizmem. :) Po przebrnięciu przez tą serię napiszę jakie ona
przyniosła u mnie efekty.

Oprócz szybkiego i trwałego powrotu do zdrowia życzę wszystkim "zerwańcom" także wytrwałości w walce o swoje z NFZ i niektórymi lekarzami.

15-01-09, 21:24
Ja podzielę się wrażeniami z mojej rehabilitacji.
Jestem po 10 tygodniach od zabiegu. Laser+ćwiczenia - już 4 tydzień, z powodu przerwy świątecznej miałem dwa tygodnie przerwy, więc pełną rehabilitację zacząłem w 6 tyg po zabiegu.
Prawie pełna ruchomość, chodzę lekko utykając (jeszcze słaba łydka).
Stanę na palcach obydwu nóg (jednocześnie).
Od dwóch tygodni chodzę do pracy, bez problemów jeżdżę samochodem.
Jest o niebo lepiej. Nie załamujcie się, systematycznie ćwiczcie jednocześnie zachowując ostrożność.

17-01-09, 12:30
Dzisiaj skończyłem czytać całe forum. Trochę mi to zajęło. Dość powiedzieć, że razem ze wszystkimi raz cieszyłem się jak dziecko, że dobrze idzie, raz martwiłem, że to jednak nie takie proste. Przeważają jednak posty osób leczonych "tradycyjnie" z gipsem przez 6 lub więcej tygodni. Może dlatego, że ci "nowocześni" szybciej zdrowieją i zapominają o forum? Stąd prośba do tych, którzy rzadko tu wpadają, żeby zamieszczać, przynajmiej krótkie info o swoich przypadkach. Na koniec chylę czoła przed Radusem, Wojenką, Cuba29, Gorginio i innymi, którzy tworzyli i tworzą to forum. Ono daje nadzieje i wiarę, a to obok cierpliwości jest chyba w tym wszystkim najważniejsze. Pozdrowienia dla wszystkich.

17-01-09, 20:52
Zerwałem achilesa całkowicie 07-01-08 ok 16 00 o 20 tego samego dnia miałem operacje zszycia ścięgna wszystko przebiegło ok.8 dni byłem hospitalizowany w klinice chirurgii urazowej AMG w gdańsku.W 6 dobie po operacji zamieniono mi łuskę gipsową na ortezę aircast i w 8 dniu zostałem wypisany do domu.Na 19-01-08 mam się stawić do przychodni przyszpitalnej na zdjęcie szwów.Nie odczuwam bólu i wszystko wydaje się być ok mam jednak pare pytań:
1) Czy po tak krótkim czasie od urazu można juz rozpocząć jakąkolwiek rechabilitację?
2) Czy mogę co jakiś czas choć na chwilę zdjąć aircasta i pozwolić nodze swobodnie pooddychać(oczywiście nie poruszając nogą np leżac w łóżku i oglądając telewizję)?
3)Kiedy będę mógł zacząć wyciągać wkładki spod pięty(w tej chwili mam ich 5 )?
4)Czy okres 6 tygodni noszenia ortezy należy liczyć od wypisu ze szpitala czy od momentu unieruchomienia nogi czyli od 07-01?
Chodzę oczywiście o kulach i nie obciązam w żaden sposób chorej nogi.
Z góry dzięki za wszystkie możliwe sugestie. serdecznie pozdrawiam. :(

17-01-09, 21:11
Witam Was Serdecznie!!!!!!! wczoraj się zmobilizowalam i zalożylam na nogę kapeć z podkladkami i pomału staram się chodzić i lekko obciązać nogę (jestem dwa tygodnie po zdjęciu gipsu ) co prawda to chodzenie przypomina cyrk ale się staram. Mam nadzieje że z każdym dniem będzie coraz lepiej :roll: . We wtorek idę na USG zobaczymy co pokaże. Na razie siedze w domu i ćwiczę stope,nie mam jeszcze 90 st ale pomalu do przodu. Mam nadzieje że w kwietniu wrócę do pracy :roll:

18-01-09, 12:47
@Tomasznik
Mogę powiedzieć ci jak, i co ja robiłem i robię. Ale zastrzegam, że bardziej wynika to z tego, co wyczytałem o wczesnej rehabilitacji i wczesnym obciążaniu na portalach zagranicznym i na tym forum, niż z zaleceń lekarza. Ja w swoim bucie mam możliwość ruszania stopą w zakresie 5 stopni. Ruszam tak od 18 dnia od operacji. Na początku bardzo ostrożnie, nigdy nie dopuszczając, żeby bolało. Po 3 dniach zaczałem zdejmować buta, gdy siedziałem, masowałem łydkę i bardzo delikatnie okolice ścięgna (rana goi się raczej dobrze) i powoli ruszać stopą, również bez bólu. Następnie od Barteza zaczerpnąłem "chodzenie" po ścianie, a do Martiego delikatne obciążanie na wadze nogi. Na początku 15 kg, później 20, wczoraj już 25 (kilkadziesiąt powtórzeń). Oczywiście od samego początku, gdy mam buta długotrwałe ćwiczenia uda (200 - 300 uniesień nogi na brzuchu i plecach) i trochę mniej kolana. Do tego dochodzi napinanie łydki na sucho i opierając o podłoże (z każdym dniem coraz lepiej i mocniej). Generalnie po każdym dniu "sprawdzam", czy w nocy nie boli mnie ściegno, to taki mój "barometr" przed kolejnym dniem ćwiczeń (zwolnić, czy przyśpieszyć tempo). Zauważam, że ściąganie buta dobrze wpływa na bliznę i chyba opuchliznę (która jednak schodzi bardzo powoli), dlatego od 3 dni w ciągu dnia nogę mam bez buta. Trzeba jednak bardzo uważać, wczoraj mało nie pośliznąłem się i aż strach pomyśleć, co byłoby, gdybym spadł na chorą nogę (bez buta, człowiek szybko zapomina o kontuzji). Dzisiaj kolejny dzień ćwiczeń, znowu bardzo deliktanie zwiększę dawkę. Tutaj czas i tak jest najważniejszym czynnikiem leczniczym, zerwać ponownie to podobno nie jest trudna sprawa. Okres unieruchomienia (gips lub orteza) to najczęściej 6-8 tygodni od operacji. Wkładki wyjmuj zgodnie z zaleceniami lekarza. U mnie pierwszy raz zwiększono kąt po 17 dniach od operacji. Pozdrawiam wszystkich.

19-01-09, 14:55
Wysłany: Pon Sty 19, 2009 11:51 pm Temat postu: Witam raz jeszcze!!!

--------------------------------------------------------------------------------

Dzisiaj byłem w przychodni przyszpitalnej na zdjęciu szwów po zerwaniu achillesa .Lekarz obejrzał nogę i nakazał zdjęcie szwów oraz wyjęcie jednej z podkładek w moim aircascie.Na moje pytanie kiedy będę mógł wyjąć następne powiedział że co tydzien mogę wyjmować po jednej a 16-02-08 mam się zgłosić do kontroli i całkowicie odstawić aircasta.O skierowaniu na rehabilitację narazie nie chciał słyszeć.Pomimo moich usilnych próśb że są kolejki do rehabilitantów stwierdził że w kolejkę mogę się zapisać bez skierowania .W związku z tym mam do Was pytanie czy ktoś z was miał podobną sytuację i czy wyciąganie podpiętek samemu bez kontroli lekarskiej to dobry pomysł?

Serdecznie pozdrawiam wszystkich zerwanych

20-01-09, 09:34
@Tomasznik
To wyjmowanie podkładek co tydzień to podobno stanard. Powiedz tylko, czy od razu w pełni kazał ci obciążać nogę i czy masz wyjmować nogę z buta i ją ćwiczić?

20-01-09, 11:12
Co do Twojego pytania to o zdejmowaniu buta lekarz wogóle nie chciał słyszeć no może poza czynnościami higienicznymi.O obciążaniu nogi jak usłyszał to myślałem że mnie zje!Stwierdził że i tak mam szczęście że nie mam gipsu tylko orteze bo według niego gipsu bym nię ściągał wogóle.Odniosłem wrażenie że był bardzo nieszczęśliwy z tego powodu że nie noszę gipsu tylko aircasta bo według niego gips udowy to jest najwłaściwsze rozwiązanie w takich wypadkach.Nogę staram się ćwiczyć sam.Po troszeczku nią ruszam tak żeby nie bolało no i oczywiście masaż łydki i streching.Narazie to tyle.Jak wiesz wczoraj zdjęto mi szwy.Pojawiło się trochę krwi więc póki się to jako tako nie wygoi nie chcę przeginać z napinaniem "kopyta".

20-01-09, 14:31
Z tego co wyczytałem na zagranicznych portalach, to pozwala się po 2 tygodniach od operacji obciążać nogę w bucie z podkładkami. Nawet do obciążenia pełnego. Jest to jednak bardzo nowa metoda i jest wokół tego sporo kontrowersji.

20-01-09, 19:13
radus mam pytanie jak zakładasz te taśmy na achillesa...bo ja kupiłem i zakładałem pierwszy raz i troche mi nie poszło:/ więc jak byc mógł mi troszke pomóc to byłbym wdzięczny:D dzieki

21-01-09, 11:46
witam wszystkich,

pytanie do tych, ktorzy juz moga chodzic:)

po jakim czasie po zdjeciu gipsu mogliscie zaczac chodzic o wlasnych silach?

mam jutro sciagniecie po 9tyg i zastanawiam sie jak to powinno dalej wygladac?

z gory dzieki:)

21-01-09, 13:21
Sasetka
Ja miałem nogę w gipsie 6 tygodni i w 3 tygodniu po zdjęciu gipsu zacząłem chodzić bez kul i całkowicie obciążać nogę, tylko że ja nie miałem rehabilitacji i sam musiałem ćwiczyć w domu.
Pozdrowienia dla wszystkich!

21-01-09, 19:15
ja zaraz po ściągnięciu gipsu po 6 tygodniach(klasycznego,,tzn 4 udowy i 2 podkolanowy) zacząłem chodzić bez kul. Gips ściągnąłem 3 września a na sylwestra tańczyłem:)) (5 miesięcy od szycia). Przed imprą noga mnie bolała ale po sylwestrze wszystko przeszło. Dalej uważam że najważniejsza jest rehabilitacja, ale ja zgredek trochę jestem sporo po 40:)), i nie napinam sie żeby juz w 4 miesiącu wrócić do formy. Od lutego zamierzam biegać:)).
Acha.... gips ściągnąłem w środę a po 3 dniach prowadziłem samochód:)).

21-01-09, 21:29
@ sasetka1982
Ja na przykład zaczałem delikatnie obciazaćnoge juz w gipsie i po zdjęciu gipsu (6 tygodni) przez 3 dni chodziłem o 2 kulach stawając stopą na podłodze, nastepnie do 1 tygodnia o 1 kuli "prawie" normalnie stawiając nogę. Teraz po 2 tygodniach od sciagniecia gipsy zasuwam bez kul, od 4 dni jezdze samochodem i prawie nie kuleję. U Ciebie może być całkiem inna sytuacja, bo miałaś gips przez 9 tygodni i nie wiadomo jak wyglada sprawa z mięśniami (raczej kiepsko). Pozdrawiam i zycze polamania nóg:)

23-01-09, 12:24
witam wszystkich,

pytanie do tych, ktorzy juz moga chodzic:)

po jakim czasie po zdjeciu gipsu mogliscie zaczac chodzic o wlasnych silach?

mam jutro sciagniecie po 9tyg i zastanawiam sie jak to powinno dalej wygladac?

z gory dzieki:)
u mnie 9 tyg. gipsu (6 pod kolano+4 łuska), po tygodniu od zdjęcia
wsiadłem w auto, po kolejnym już z rehabilitacją (za tydzień jak
skończę pierwszą serię, opiszę jakie przyniosła ona u mnie efekty - ale
już teraz powiem że naprawdę warto ) - chodzę bez kul, jednak jeszcze
kuleję szczególnie przy szybszym chodzeniu, zaś prowadząc auto niemal
zapominam że coś miałem z nogą. Ale cały czas trzeba uważać i nie
"kozaczyć". Wytrwałości życzę :)

23-01-09, 20:30
Co do rehabilitacji to nie jestem taka pewna czy warto bo dzisiaj bylam pierwszy dzien na rehabilitacji i pan rehabilitant ponownie ZERWAL MI SCIEGNO!!!!!!!!!!.Zbyt mocno naciagnął mi nogę i poszlo.Pojechalam do szpitala i lekarz podejrzewa zerwanie. Niejest tego na 100% pewny bo bedzie wiadomo po USG. a USG mam wedlug lekarza zrobić dopiero za pare dni bo na razie i tak by nie bylo nic widać. Jestem wyznaczona na wizytę w szpitalu na 2.02.09 i pwewnie czwka mnie zabieg, jestem zalamana.

23-01-09, 21:25
Skalka mogłabyś napisać więcej w jakich okolicznościach doszło do tego wypadku, jakoś nie chce mi się wierzyć, że rehabilitant ręcznie mógł ci ponownie zerwąć achillesa, może ci poszły zrosty, podobno ból jest jak przy zerwaniu achillesa. Bądź dobrej myśli i napisz coś więcej. Z tego co napisałaś to myślę ,że mogły ci pójść zrosty.
Pozdrowienia i bądź DOBREJ MYŚLI!!!

23-01-09, 22:42
Nie wiem co mi poszlo ale lekarze podejrzewaja że sciegno. Rehabilitant nieszczesny cwiczyl mi staw skokowy- zaznaczam ze bylam dzisiaj pierwszy dzień na rehabilitacji- tak pieknie wygial moja nozke do ata 90st ze uslyszalam trzask i lekki bol. noga mnie boli ale mogę ruszac palcami bez problemu, zato jak probuje ruszyc stawem skokowym to czuje bol i ciagniecie w achillesie. noga specjalnie nie spuchla nie mam zadnych wylewow. Jak chodze o kuli i noge trzymam w powietrzu to czuje tam jakby tm cos mi sie ruszalo. podejrzewam ze to zerwane kikuty sciegna. Normalnie zalamka!!!!!!!!!!!! prosze o pomoc!!!!!!!!!!!

23-01-09, 22:44
Witam wszyskich!
Moje pierwsze zerwanie całkowite w październiku 2008, klasyczne podczas gry w piłkę na hali. Długi gips na 6 tygodni w układzie końskim, po 25 dniach od zdjęcia gipsu podczas rehabilitacji bezboleśnie nastąpiło ponowne zerwanie. Badanie USG wykazało, że zachowało się 1/4 ścięgna. Lekarz bez operacji założył mi długi gips na 6 tygodni i stwierdził, że na pewno się zrośnie. Aktualnie mija 4 tydzień. Mam pytanie do bardziej doświadczonych: Czy powinienem wykonywać już jakieś ćwiczenia, czy raczej poczekać do zdjęcia gipsu?

24-01-09, 11:08
@Skalka
Wg mnie powinnać jak najszybciej jechać na USG. Proponuje szpital, w którym jest ostry dyżur i urazówka (zadwoń na pogotowie, żeby ci powiedzieli gdzie). Tam mają obowiązek cię przyjąć. Z doświadczenia wiem (pewnie nie tylko ja), że nie można opierać się na opinii jednego lekarza. Każdy normalny lekarz zrobi ci USG, żeby sprawdzić co tam się stało. Ja miałem robione USG po 20 godzinach od wypadku i lekarz wyraźnie widział ogromy krwiak i kikuty ścięgna. Miejmy nadzieję, że to tylko zrost. Trzymam kciuki.

24-01-09, 11:55
Bylam wczoraj na urazowce badalo mnie 2 lekarzy i stwierdzili ze jest podejrzenie zerwania scięgna ale dopiero będzie to widac na USG. Nie proponowali zrobienia USG od razu tylko po 7 dniach bo podobno i tak by nie bylo nic widac. Konsultowalam sie wczoraj jeszcze telefonicznie z innym ortopeda ktory potwierdzil ze USG dopiero będzie mialo sens za parę dni.Stwierdzilrówniez że wedlug niego jest malo prawdopodobne aby moglo dojsc do zerwania podczas rehabilitacji. Ale z drugiej strony jak ktos ma pecha to mu w drewnianym kosciele cegla na leb spadnie... :cry: Napiszcie prosze jakiesa objawy zerwania zrostu i gdzie sie te zrosty znajduja? Czy mogą być z tylu nogi centralnie na achillesie :?: :roll: I bardzo ważne:Jak dlugo moze utrzymywać sie bol po zerwaniu zrostu, bo pocieszam sie tym że to może zrost.... :roll: Aha nie mam specjalnie spuchnietej nogi mowiac szczerze to wyglada tak jak normalnie.Na palcach też mogę sie lekko podeprzec... Ale mimo wszystko to mam czarne myśli.... :cry:

24-01-09, 12:32
Dodam jeszcze ze nie mam zanych wielkich krwiakow ani wylewow jest jeden malusienki ale wlaśnie na ściegnie,podejrzewam ze to jest wlasnie miejsce zerwania :( Lekarz na ortopedii nie wsadzil mi nogi w szynę nie zalecilzadnego usztywnienia zalecił tylko zeby nie obciazac stopyi co najdziwniejsze dla mnie zalecil cwiczenia stawu skokowego????? Ale jak mam cwiczyć staw skokowy skoro jak nim ruczam do gory to mnie boli achilles???? to co zaciskac zęby z bolu i jazda??? przecież moge sobie tm wyrzadzic krzywde, bo nawet jesli nie zerwalam calkowicie to przy takich cwiczeniach moge zerwać na amen!!

24-01-09, 12:49
@Skalka
Z tego co czytałem, również na tym forum, objawy zerwania zrostu są podobne do zerwania ścięgna tylko efekt jest krótkotrwały. Nie wyczytałem też żeby towarzyszył temu trzask. Zrosty są dokładnie w miejscu szycia i są spowodowane przyklejeniem skóry (tkanek miękkich) do ścięgna. Leczy się je poprzez rehabilitację lub operacyjnie, chyba, że specjalnie nie przeszkadzają (bardzo często same puszczają). Najważniejsze jest, czy masz zachowaną ciągłość scięgna. Wyczytałem też, że podczas niewłaściwej rehabilitacji dochodzi do naderwania ścięgna, czasami też do zupełnego zerwania. Jak się czyta, to rehabilitanci rzadko znają się na rehabilitacji ściegna achillesa.

25-01-09, 19:53
Zastanawiam się czy nieszczęsny rehabilitant mogł mi naderwać tam cos innego niż achilles? dodam jeszcze ze pobolewa mnie z boku piety po jednej i drugiej stronie i czuje tam takie ciągniecie jak probuję wykonac ruch stopa do gory.Lekarz w szpitalu podejrzewal jeszcze uszkodzenie jakiejś kaletki lub pochewki ale czy przy tym rowniez slyczać by bylo strzal w nodze?????????? POMOCY!!!!!!! Co to jest ta kaletka i pochewka????????

25-01-09, 23:12
W piątek skrócono mi gips pod kolano(po 4tygodniach od zerwania) lekarz powiedział mi że mam zdejmować gips 3 razy w dniu i ruszac stopą i próbować pomału stawiać stope bez obciążenia-czy to nie za wcześnie ??????

26-01-09, 20:01
@Skalka
O kaletakach i pochewkach można poczytać na Internecie, sporo tam dokładnych informacji, również o ich urazach i leczeniu. Chyba jednak najważniejsze jest stan ścięgna, chociaż przy tak długim unieruchomieniu "siadają" również inne części stawów i ścięgnien. Napisz jak już będziesz miała USG, bo bez tego to można sobie gdybać.
@19xavi22
Chyba masz w miarę nowoczesnego lekarza. Ja zacząłem ruszać stopą, robić masaże i drobne ćwiczenia w 3 tygodniu po operacji. Najnowocześniejsze (zachodnie) techniki zalecają obciążanie nogi w bucie ortopoedycznym już po 2 tygodniach i odstawienie kul wtedy kiedy jest najwygodniej (nawet już w 3 tygodniu). Póżniej już tylko do 6 tygodnia redukuje się liczbę podkładek pod piętę. W Polsce tylko bardzo nieliczni wprowadzili taki standard. Podobo dzięki takiem wczesnemu obciążaniu jest mniej zrostów, lepszy stan stawu skokowego, mniejszy zanik mięśni, lepsze ukrwienie ścięgna, szybsza rehabilitacja i co najważniejsze stopień ponownych zerwań nie jest większy niż przy stałym unieruchomienie. Ja też staram się od pewnego czasu lekko obciażać nogę chodząc o kulach, ale taki odważny nie jestem, żeby stosować zachodnie standardy. To jednak strach.

27-01-09, 22:58
Wiara potrzebuje na gwała jakieś ćwiczenia na mięsień czterogłowy bo mi zanika w oczach a nie wiem co robić!!!
PROSZE WAS BARDZO I Z GÓRY DZIĘKUJE :D

28-01-09, 18:36
witam forumowiczow,

czy was tez bolala pieta przy probie stawania na stopie? mam juz od tyg zdjety gips. probuje chodzic na 2nogach, jednak podpieram sie kulami, bo gdy lekko probuje przeniesc caly ciezar na operowana stope, to odczuwam bol w piecie i ogolnie mam wrazenie ze nie jest ta noga jeszcze tak silna.

jak bylo u was? jak szybko zaczeliscie chodzic o w pelni wlasnych silach jak cwiczyliscie i kto moze polecic mi jakas rehabilitacje we wroclawiu? wszedzie gdzie dzwonie albo termin jest na kwiecien albo sa wstzrymani itd, masakra!!!


@Skalka,

ten rehabilitant musial ci bardzo na sile zginac stope, nie czulas ze robi to za mocno aby w pore mu przerwac?
ja sama cwicze moja stope i staram sie nie przesadzic, jak czuje ze boli to dalej nie cisne.
co wyszlo na USG? powinno wszystko wykazac, wspolczuje ci, obys kolejny raz nie musiala przechodzic tego piekla...powodzenia!

28-01-09, 20:32
Witam!!!!! Mowilam rehabilitantowi ze mnie boli jak mi zgina ale on nic sobie z tego nie robił powiedział tylko do mnie" nic nie boli, nic nie boli " i dalej.... No i nastąpil trzask. Dzisiaj bylam na USG u lekarza ortopedy Który leczy sportowców no i okazalo się że NA SZCZĘŚCIE sCIEGNO CAŁE!!! ale w dalszym ciagu jak ruszam stawem skokowym to mnie boli przy pięcie. Doktorek powiedzial że taki ból może się jeszcze utrzymywac bo wszystko zostalo tam naruszone.Zalecił równierz STOP z rechabilitacja, tzn: mam ćwiczyc sama w domu delikatnie na piłce, ewentualnie zalecil masaż wirowy i przez kolejne 14 dni obciązanie stopy 15% masy ciala czyli w moim przypadku ok 8-9 kg.przepisal rownierz Detralex i Algan ktory dziala przeciwbólowo i przeciw zapalnie. W kazdym badź razie zobaczymy co będzie dalej, jakie beda postepy.Na dzień dzisiejszy mam awersję do rechabilitantow, niezla schize przeszlam przez te pare dni.... Pozdrawiam cieplo i trzymajcie sie z daleka od niedouczonych rechabilitantów!!!!!!!!!!!!

29-01-09, 22:15
Witam Wszystkich Zerwańcow!!!!! Pytanie do Experta : Niby na USG wyszło ze achilles caly ale jak chodzę o kulach w pantoflach z podkladkami to w ogóle nie czuję achillesa!!!!! Nie czuje żeby mi napinał łydke w ogole mnie nic nie boli. Wydaje mi się to troche dziwne bo przed ta sytuacja z rehabilitantem jak chodzilam to czulam taki opór i ciagnięcie a teraz totalnie NIC!! Nie wiem co sie stalo obawiam sie ze achilles nie pracuje i nie napina łydki. Proszę o pomoc bo nie wiem juz co o tym myślec. Pozdrawiam.

31-01-09, 17:01
Skalka a probowalas stanac na palcach lekko??

31-01-09, 17:29
Witam Hoobastank!!! Na palcach nie probowalam stawać ale mogę sie na nich podrprzec tak że nie jest chyba żle???. Wczoraj bylam jeszcze u lekarza ortopedy na rejonie, powiedzialam co sie stalo, popatrzyl pomacał i powiedzial że wszystko jest O.K i mam dalej ćwiczyć bo przez te pare dni nie ćwiczylam bo się balam i noga sie zastała. Chodzę o kulach ale jeszcze nie staję całym ciężarem na chorej nodze. Mam nadzieję że zkazdym dniem będzie lepiej... :) Na razie na rehabilitacje się nie nastawiam bo już się rehabilitacji najadłam w negatywnym tego słowa znaczeniu. Teraz sama ćwiczę w domu, ruchy stopą góra-dół. ćwiczenia rozciągające z paskiem, ćwiczenia na piłce. No i chodzę, staram się jak najwięcej, w przyszłym tygodniu zwiększę obciążenie na stope. Zobaczymy jakie będą efekty moich dzialań :D :roll: Pozdrawiam Skalka :D

31-01-09, 17:32
HOOBASTANK!!!!!!! toż my sąsiadki jesteśmy i to nawet bliskie!!! :D

01-02-09, 22:47
No Łódź Zgierz xD jak na palcach lekko mozesz i czujesz to sciegno oki ;] Trzeba trafic na dobrego rehabilitanta xD ja mialam babke , pobolalo ale wszystko jest oki:) i dzieki niej szybciej stanelam na nogi i teraz jest prawie wszystko oki:)

02-02-09, 19:30
Dzisiaj, dokładnie po 6 tygodniach od operacji, moja noga poszła na pierwszy spacer bez buta. Niesamowite uczucie znowu czuć się prawie normalnie. W bucie od kilku dni chodziłem bez kul, a wcześniej o kulach trochę obciążałem nogę. I teraz daję rady chodzić bez bólu, a do 90 stopni brakuje bardzo niewiele. Trzeba było jednak przez te 3 tygodnie bardzo uważać i delikatnie zwiększać obciążenie. Mam nadzieję, że się opłaci. Jak tak czytam o tych rehabilitantach, to chyba zdecyduję się obejść bez nich i ostro działać na basenie. No chyba, że w poradni, do której mam iść powiedzą, że znają się na achillesach. Pozdrawiam wszystkich zerwanych, noga do góry i do przodu... :)

02-02-09, 23:26
Ja nie mogę nic złego powiedzieć o "mojej" pani rehabilitantce. A właśnie skończyłem pierwszą serię zabiegów ( krio, laser, ćwiczenia rozciągająco-wzmacniające, wszystko razy 10). Na pierwsze zajęcia 2 tyg. temu szedłem jeszcze o kulach, tak asekuracyjnie, bo ślisko itp. itd., mniej więcej po tygodniu poruszałem się na tyle sprawnie, że odstawiłem kule całkowicie i na zabiegi chodziłem już na nogach, oczywiście droga, którą kiedyś pokonałbym w ok 10 min teraz zabierała mi 20-25. Ale po kolejnym tygodniu zszedłem do 15.
Generalnie efekt tej serii jest taki, że wolnym krokiem chodzę płynnie i prawie nic nie widać, że mam coś z nogą. Dopiero jak chcę trochę szybciej, to ścięgno ciągnie. Czasami mniej, czasami więcej i wtedy człowiek odruchowo stawia stopę bokiem i kuśtyka.
Zakres ruchu mam bardzo zbliżony do zdrowej nogi. Przy drabinkach ćwiczę już wspięcia na palce na podłodze i na szczebelku, oczywiście asekurując się :). Inne całkiem fajne ćwiczenie, które uwielbiam, to stanie na takim przyrządzie, co to zrobiony jest z połowy drewnianej kuli, do której przymocowana jest sklejka z takimi niby butami, w które wkłada się stopy jak do butów narciarskich, zapina rzepami i stojąc utrzymuje równowagę. Na początku oczywiście trzymając się drabinki bo nie jest to takie łatwe, ale po kilku razach można się już puścić i robić lekkie przegięcia na boki i do przodu i powiem Wam, że fajnie pracuje przy tym i ścięgno i łydka. Po pierwszym dniu, to normalnie miałem zakwasy w … łydkach ;) , teraz już jest oki.

Moim zdaniem rehabilitacja jest potrzebna i to jest "oczywista oczywistość" i nie dajcie sobie wmówić, że sami sobie rozruszacie stopę w domu bez niczyjej pomocy. Nic nie zastąpi ćwiczeń pod okiem doświadczonego rehabilitanta, jego wskazówek czy porad, które są oczywiście dopasowane indywidualnie. Zdaję sobie sprawę, że pwenie znajdzie się ktoś, kto potrafi "sam się zrehabilitować”, ale to są pojedyncze przypadki, pozostali powinni zdać się na doświadczoną kadrę.
I takiej Wam i sobie życzę ;)
powodzenia

03-02-09, 19:06
witam,dzisiaj mojemu mezowi sciagnieto gips po 6 tygodniach.musze przyznac,ze noga nie wyglada zle. spodziewalam sie ran na piecie ,slimaczacej sie rany itd. noga wyglada ladnie,nawet z miesniami nie jest tak kiepsko o dziwo. jeden szkopul w tym ze lekarz nie zalecil rehabilitacji.Tzn.powiedzial ,ze jeszcze nie.kjak nie dadza za dwa tygodnie ti idziemy prywatnie.moze zna ktos dobrego rehabilitanta w opolu?

04-02-09, 17:40
Witajcie, tak się złożyło, że jestem jednym z Was.

21 grudnia, piłka nożna na twardej nawierzchni, bez kontaktu zerwanie achillesa. Szpital, 23 grudnia operacja, 28 wyszedłem ze szpitala. Gips udowy na 6 tygodni (wyszło 5,5 tygodnia). To tak w skrócie, żeby nie zanudzać.

W piątek zdjęto mi gips, lekarz NFZ zalecił wirówkę i samodzielne rozciąganie nogi w domu, gdy usłyszał, że mieszkam na 3 piętrze to praktycznie zakazał mi wychodzenia z domu, na moje pytanie o rehabilitacje powiedział, że mam spokojnie w domu rozciągać i pokazał mi 1 (słownie: jedno) ćwiczenie. W weekend lekko rozciągałem ścięgno i lekko doprawadzałem do zgięcia kolano. Dzisiaj jestem po trzecim dniu spotkań w poradni rehabilitacyjnej (laser, krio, chyba pole magnetyczne, masaże, rozciąganie i cały zestaw ćwiczeń na mięśnie całej nogi, łącznie ok 2-3 godzin dziennie) i dzisiaj stałem już na jednej nodze przy drabinkach wspierając się rękoma. Chodząc o kulach zalecono mi podpieranie się już nogą. Mój rehabilitant nabija się ze mnie, że przez czytanie na forach o mojej przypadłości utrudniam mu pracę, bo głowa nie pozwala mi robić rzeczy, które on mi nakazuje (na końcu udaje mu się przekonać mnie, że nic mi nie grozi i wychodzi na to, że ma rację)

Do czego zmierzam, Tommic, jeżeli macie możliwość to nie czekajcie z rehabilitacją. Z tego co się dowiedziałem o wiele trudniej jest rozciągnąć ścięgno gdy za długo będzie przykurczone. W moim przypadku też noga źle nie wyglądała, nie było prawie opuchlizny, nie mam żadnych problemów z piętą, blizna od początku dobrze się goiła, zanik mięśni duży, ale myślałem, że będzie gorzej.

Oczywiście narazie to początek trudnej drogi, dużo zależy od wytrenowania, organizmu itd, póki co nie taki diabeł straszny...

Jeszcze słówko o środkach farmakologocznych jakie używałem: Aescin tabletki, Colafit, oczywiście Clexane, od wczoraj masuję bliznę Cepanem (wszyscy chwalą Contratubex, a skład podobno jest prawie identyczny) i najważniejsze, rehabilitant po zdjęciu gipsu kazał mi moczyć nogę w soli iwonickiej. Ogólnie nie mam pojęcia który z tych środków pomaga w czymkolwiek, pisze tylko o tym co ja stosowałem.

Tyle na wstępie, będę pisał o postępach rehabilitacji. Najważniejsze to nie załamywać się i oddać się w ręce sprawdzonych rehabilitantów, bo lekarze NFZ na pewno dobrze nas nie pokierują (przynajmniej w moim przypadku tak było)

Pozdrawiam wszystkich

05-02-09, 10:42
No i co z tego ze na 3 pietrze?? ja tez mieszkam na 3 Na poczatku trzeba uwazac a pozniej takie wchodzenie i schodzenie z 3 pietra to dobre cwiczenie. PZdr;)

14-02-09, 10:18
Witam.
jestem po podobnym problemie ze ścięgnem, mianowicie zerwałem podczas gry w piłkę ścięgno achillesa lewej nogi, niestety jak sie okazało ścięgno było w stanie zapalnym co było przyczyna zerwania mocno osłabiane ścięgno naciagnąłem przy próbie startu i pękło, zabieg po tym standardowy zszycie scięgna i gips udowy niestety lekaż który robił zabieg powiedział że w takim wypadku gdy ścięgno było zapalone gips trzeba ponosić trochę dłużej to znaczy 3 MIESIĄCE !!! mam pytanie vzy ktoś mial podobnie i czy ten okres tak długiego gipsowania to faktycznie jest przez ten stan zapalny i czy 3 miesiące to nie za dlugo ? pozdrawiam

14-02-09, 19:07
Witam wszystkich
Grzmi, razdzę wybrać się do innego lekarza.
Ja przeciołem ścięgno 15 maja, w listopadzie okazało się, że mam stan zapalny, opisywałem to już. 10 grudnia miałem reoperację, tym razem prywatnie. 3 tyg szynę i wskoczyłem w buty ortopedyczne i zacząłem obciążać stopę. 3 miesiące to jakaś paranoja. Ja po 9 tyg gipsu udowego do dziś dnia nie mogę odbudować mięśni uda, a co dopiero mówić po 3 miesiącach !!!!

15-02-09, 00:39
Witam!W piątek po prawie 8 tygodniach zdjeto mi gips.Lekarz kazał kupić podpiętek ale w sklepie powiedziano mi że nie ma czegoś takigo na achillesa-więc co mam z tym robić?????O USG nie chciał nawet słyszeć powiedział"a co ma być żle,wsztstko jest OK".Mam chodzić o 2 kólach przez 3 tygodnie a pózniej 2 o jednej.Rechabilitacje mam od 23lutego ale nie wiem czy nie zacząć już od tego tygodnia.Wogóle nie wiem co mam już robić .....?

15-02-09, 09:11
Podpiętki kupisz w sklepie ortopedycznym i nie powinno być z tym problemu bo niektórzy ludzie noszą to stale jak np. mają jedna nogę krótszą. Ja miałam zwykłe korkowe. Na początku potrzebowałam aż 4 cm więc kupiłam jedną 2 cm i dwie 1 cm a potem stopniowo wyciągałam z buta.

15-02-09, 10:16
19xavi22, zmień lekarza. Po pierwsze, nie ma czegoś takiego jak chodzenie o jednej kuli !!!! Na stronie 19 pisałem o bucie ortopedycznym Aircast, ona podpiętki, przeczytaj sobie. Zresztą sam chodzę w tym bucie. Pozdrawiam

15-02-09, 15:35
@Bartez
Ty miałeś operację 10 grudnia, czyli jesteś teraz w 10 tygodniu po operacji. Napisałeś, że nadal chodzisz w Aircast'cie. Mnie doktor też kazał nosić do tego czasu. Napisz, jak tam twoje postępy, puchnie ci noga wieczorami? Ja czasami ściągam buta i chodzę bez, ale za to z podkładkami w obu butach (1 cm - silikon - 60 złoty para w sklepie ortopedycznym).
@grzmi
3 miesiące w gipsie to katastrofa, bo po takim czasie oba stawy będziesz miał zupełnie niesprawne, nie mówiąc już o mięśniach, które ci znikną. Moja łydka jest mocno mniejsza od drugiej, chociaż ją obciążam od 4 tygodnia po operacji.
Pozdrawiam wszystkich.

16-02-09, 15:32
Witam,dolaczylem do grona Achillesow 13 stycznia(zachcialo mi sie poczuc 20 latkiem) i tylko czytalem to forum,teraz moge dodac cos od siebie.
13.01 zerwanie (po czesci wiedzialem ze nie zlamanie wiec USG zrobilem prawie bez wizyty u lekarza)
23.01 operacja i nastepnego dnia pojechalem do domu,zadnego gipsu tylko usztywnienie nogi gipsowa nakladka z przodu aby nie naciagac sciegna podnoszac stope.Oczywiscie zakaz obciazania stopy calkowity,ale opatrunki zmienialem sobie sam na szwie.Totalny plus takiego opatrunku ze jak mnie swedzialo to sobie odwijalem i wietrzylem noge,oczywiscie o takiej blachej sprawie jak jej umycie(bez moczenia opatrunku) nie wspomne.
05.02 zdjecie szwow,po ogledzinach lekarza sprawa sie ladnie goi wiec zalozyl mi walkera i do domu.
Tego samego dnia umowilem sie z rehabilitantka.
Przyjechala rozmasowala mi lydke i piete ze sczegolnym naciskiem na okolice zerwanego sciegna i szwu.Pokazala mi dokladnie dwa cwiczenia ktore stymuluja sciegno i okreslila mi granice do jakich mam to cwiczenie robic.
Wnioski na dzien dzisiejszy czyli 4 tygodnie po operacji.
W walkerze smigam na jednej kuli praktycznie bez problemowo,bez bucika powolutku chodze na jednej kuli oczywiscie po domu.
Oczywiscie pieta boli po cwiczeniach i stopa puchnie(nie jak balon)pod wieczor ale to jest do przezycia zwlaszcza ze rano znika:).
Wspolczuje wszystkim tym co maja gipsy udowe i na tak fatalny dlugi czas.Pozdrawiam i zycze Wszystkim szybkiego powrotu do zdrowia.

17-02-09, 08:05
Witam!Nadal mam problem z podpiętkiem pani na rehabilitacji odradziła mi tego bo to opóznia dochodzenie do sprawnośći ,to samo usłyszałem w sklepie rehabilitacyjnym ale lekarz zalecił więc bądż tu mądrym???!!!Jak jest u was???? POMOCY :!: :!: :!:

CZY MOŻNA KUPIĆ JAKIŚ STABILIZATIR ALBO COŚ PODOBNEGO?

17-02-09, 14:49
Przy zerwanym ścięgnie achillesa jaki okres czasu bije sie zastrzyki przeciwzakrzepowe? Mam clexane zapas chyba na 1,5 mies i nie wiem czy to aż tyle jest potrzebne, kiedyś miałem operowaną rękę w stawie łokciowym i żadnych zastrzyków nie miałem.

17-02-09, 18:08
grzmi zastrzyki bierze się przez okres kiedy noga jest w gipsie po to żeby nie zrobił sie skrzep one poprawiają krążenie

17-02-09, 22:01
Dla pokrzepienia aktualnych zerwańców: dziś spędziłem dzień w Pieninach, wchodząc na Wysoką, łążąc po górach po pas w śniegu... :) a jestem 3,5 miesiąca po operacji zerwanego ścięgna...
trzymam za Was kciuki!


@19xavi22
ja żadnego stabilizatora ani podpiętka nie używałem, po odstawieniu Walkera zacząłem chodzić w zwykłych butach, bez żadnych wkładek

18-02-09, 18:41
...Mam clexane zapas chyba na 1,5 mies i nie wiem czy to aż tyle jest potrzebne...
jestem chętny kupić od ciebie :) bo mi sie skończyły a lekarz nie chce mi przepisać nowych bo juz nie mam gipsu :( oczywiście za rozsądną cene :D

18-02-09, 22:33
Cześć Radus_b !!! Czyzbyś znow walczyl ze ściegnem????????!!!!!!! Po tym co przeszedleś wydaje sie to wręcz nieprawdopodobne :roll:

19-02-09, 03:45
nie no aż tak źle nie jest co prawda czuje czasem że nadchodzi zmiana pogody ale generalnie jest wszystko dobrze (kiedys pisałem że jest lepeiej ale nie dobrze :roll: ) zauważyłem że Clexane pomaga mi podczas meczu lepiej mi sie gra moge bardziej "sie zmęczyć" może to przez rozrzedzenie krwi drugi powód to chęć ochrony ścięgna zgodnie z nurtem myśli - skoro ścięgno jest dobrze odżywione (czyt. zaopatrzone) krwią istnieje mniejsze prawdopodobieństwo zerwania ścięgna podcas proacy :roll: myśle ze to nie jest całkowita głupota co pisze w każdym bądź razie teza ta nie jest przeze mnie potwierdzona żadnymi badfaniami choć wydaje mi sie że jest wysoce prawdopodobna :D

19-02-09, 12:01
radus-> w następnym tyg mam wizyte u lekarza zapas clexane mam spory ale lekaż twierdzi że gips ponosze jeszcze 2 miesiące, tak ze może być tak akurat, dam znac jak jak i co, jak odsprzedam to za tyle za ile kupiłem, mam recepte na 10x clexane tylko bez zniżki czyli jakieś 120 zł jak chcesz to ci pośle pocztą to sobie wykupisz. pzdr

20-02-09, 07:45
łeee bez zniżki to za drogo wyjdzie przecież to jak dostajesz zniżke to opakowanie kosztujące stoileś zł kosztuje max 20 8) jak nie taniej inaczej to ja spasuje dzieki ale tyle kasiorki nie mam :roll: :wink:

21-02-09, 11:17
Tak też myślałem, ja nie chce niepotrzebnie ryzykować i raczej nie zrezygnuje z zastrzyków. pzdr

22-02-09, 10:38
a ja mam takie pytanie, po jakim czasie od zszycia zaczęliście schodzić po schodach stawiając nogę za nogą?
Ja do dziś schodzę dostawiając chorą nogę do zdrowej i nie wiem czy już mogę próbować robić to normalnie, choć wchodzenie jest już niemal normalne. Jestem prawie 16 tygodni po operacji, i po 5 tyg. rehabilitacji.

23-02-09, 16:59
Dzisiaj pierwszy dzień na rechabilitacji i szok byłem tak około 30 minut pole magnetyczne ,prądy i coś tam jeszcze .Zadnych ćwiczeń czy to normalne bo nie wiem co robić.Może ktoś napisać co miał robione na swojej rechabilitacji !!!

23-02-09, 17:52
Dzisiaj pierwszy dzień na rechabilitacji i szok byłem tak około 30 minut pole magnetyczne ,prądy i coś tam jeszcze .Zadnych ćwiczeń czy to normalne bo nie wiem co robić.Może ktoś napisać co miał robione na swojej rechabilitacji !!!
No ja już pisałem pare stron wcześniej, ale mogę powtórzyć.
1. 3 min. Ultradźwięki
2. 15 min.. Pole magnetyczne
3. 15 min. Masaż wirowy
4. 45-60min ćwiczenia w odciążeniu (ściskanie piłki, naciąganie ścięgna taśmą, zwijanie szmatki palcami).
Generalnie na pierwszej wuzycie, to Pani rehabilitantka naciągał mi "ręcznie" ścięgno, później juz sam robiłem. Na początku musisz sie skupić na poprawie ruchomości ścięgna i na odbudowie siły w mięśniu łydki.
Mi sie pierwsze udało w 150% :), natomiast odbudowa miesnia to już dłuższa sprawa.
Pytanie do tych co juz wyzdrowieli:
Po jakim czasie od zjęcia gipsu wróciliscie do sprawności sportowej? Po jakim czasie zaczęliście biegać i wykonywać jakąkowiek aktywność sportową?

23-02-09, 20:53
Dodam jeszcze, że rower stacjonarny oraz basen to też dobre ćwiczenia na poprawę ruchomości ścięgna i śiły mięśnia łydki.

23-02-09, 21:15
a ja mam takie pytanie, po jakim czasie od zszycia zaczęliście schodzić po schodach stawiając nogę za nogą?
Ja do dziś schodzę dostawiając chorą nogę do zdrowej i nie wiem czy już mogę próbować robić to normalnie, choć wchodzenie jest już niemal normalne. Jestem prawie 16 tygodni po operacji, i po 5 tyg. rehabilitacji.

Słuchaj, ja miałem zabieg 3 listopada, więc prawie w tym samym czasie co Ty, po schodach chodzę już dawno normalnie, właśnie wróciłem z weekendu w Bieszczadach, gdzie chodziłem po górach. Oczywiście nie doradzam szarżowania, ale odrobina odwagi pewno nie zaszkodzi. Najlepiej skonsultuj się z rehabilitantem.

23-02-09, 21:56
Pierwsza sprawa - pisałem wcześniej jako Takuma, ale mi się zawiesił ten login.

Ja dzisiaj zacząłem 4 tydzień rehabilitacji, operację miałem 21 grudnia. Na dzień dzisiejszy chodzę bez kul, po schodach noga za nogą, bez dostawiania. W czwartek byłem na meczu Lecha i 90 minut stałem na mrozie - żaden problem, W piątek tańczyłem sobie na imprezie (odstawiłem alkohol, za duże ryzyko).
Zakres ruchu stopy mam już prawie identyczny jak w zdrowej nodze.
Chora noga lekko puchnie wieczorem, ale nie w jakiś drastyczny sposób.
W przyszłym tygodniu idę do pracy, samochodem jeździłem po tygodniu rehabilitacji (prawa noga)

Odnośnie rehabilitacji - ja od pierwszego dnia miałem przez rehabilitantów rozciąganego achillesa, poza tym cały zestaw ćwiczeń na przyrządach. Jak tylko miałem problem z piętą, kostką to rehabilitanci robili mi zabiegi w tych właśnie miejscach, dzięki temu mogłem nie przerywać ćwiczeń.

Jedyna rzecz, której nie umiem na dzień dzisiejszy to wspiąć się na palcach chorej nogi, ale na to jeszcze czas.

Narazie tyle, myślę, że mój przypadek pokazuje, że nie należy się przejmować na zapas, nie zawsze po zdjęciu gipsu musi być tragedia.

Pozdrawiam

24-02-09, 11:02
a ja mam takie pytanie, po jakim czasie od zszycia zaczęliście schodzić po schodach stawiając nogę za nogą?
Ja do dziś schodzę dostawiając chorą nogę do zdrowej i nie wiem czy już mogę próbować robić to normalnie, choć wchodzenie jest już niemal normalne. Jestem prawie 16 tygodni po operacji, i po 5 tyg. rehabilitacji.

Słuchaj, ja miałem zabieg 3 listopada, więc prawie w tym samym czasie co Ty, po schodach chodzę już dawno normalnie, właśnie wróciłem z weekendu w Bieszczadach, gdzie chodziłem po górach. Oczywiście nie doradzam szarżowania, ale odrobina odwagi pewno nie zaszkodzi. Najlepiej skonsultuj się z rehabilitantem.

masz rację, skonsultuję to z moją rehabilitantką i spróbuję schodzić już normalnie w końcu chyba najwyższy czas (zabieg 5 listopada). Dodam że jak ostatnio sprawdzaliśmy zakres ruchu chorej stopy ( na siedząco i podciągając obie stopy do siebie ) to okazało się że mam większy niż w zdrowej.

Takie małe podsumowanie po 5 tyg. zabiegów.
Chodzę niemal normalne, czasami ścięgno lekko ciągnie przy szybszym chodzeniu, ale za to mogę już kucać, choć jeszcze w miarę wolno, robię też siad na piętach i wspinam się na palcach obu nóg, na batucie skaczę już swobodnie (muszę trzymać się drabinki żebym nie odfrunął :) ) i śmigam na rowerku stacjonarnym też bez problemu, ostatnio nawet robiłem coś na drabinie, (ale tu cały czas myślałem o tym żeby dobrze postawić chorą nogę), no i muszę pochwalić taką skarpetę ściągającą, którą kupiłem w zwykłej aptece za ok 20 złotych i chyba dzięki niej opchilizna zniknęła niemal do zera. Jak ją ubieram rano tak ściągam wieczorem i na zabiegach. Także mi bardzo pomogła. Dodatkowo smarowałem bliznę maścią do rozmiękczania blizn i też dużo dała.
W tym tygodniu kończę już z rehabilitacją ( 6 tydzień), mam nadzieję, że definitywnie i od 9 marca wracam do pracy. W sumie, wyeliminowany z życia zawodowego będę dokładnie 4 miesiące i dwa dni.
Wszystkim, którzy są na początku tej drogi życzę wytrwałości i głowa do góry, dacie radę. W końcu wszyscy damy :D
Pozdrawiam

24-02-09, 15:50
witam, pozdrawiam wszyskich zerwańców.
Ja swoje zerwałem 10 listopada 2008 oczywiście na hali grajac w piłę operowali mnie 17 listopada potem gips 6 tygodni i rehabilitacja naprawdę boli ale trzeba zacisnąć zęby i ćwiczyć. Pochwalę się grałem już w piłkę w sobotę 21 lutego co prawda żenada potykałem się o swoje zwiotczałe nogi ale brnę dalej, bo szkoda czasu. Rehabilitacja to podstawa rozciąganie boli trudno musi boleć (oczywiście z umiarem) ale sukcesu bez bólu nie będzie. Oczywiście czasami noga puchnie ale to normalne jak mówi mój rehabilitant, zastrzyki przciw zakrzepowe mi się skończyły ale chirurg przepisał mi tabletki pomagają też przy opuchliźnie.

27-02-09, 21:11
cześć, obseruje forum od 5 grudnia 2008 kiedy zerwałam sciegno,, 7 tygodni gipsu,.
mój problem polega na tym, że lekarz po USG , po ,,,ściągnieciu gipsu, powiedział mi ze moje sciegno ma 7 mm średnicy i jest 3 razy węższe niż trzeba, z tego powodu moze ponownie zostac łatwo zerwane ale nie pozostaje mi nic innego tylko ćwiczyc i ćwiczyć , Czy ktoś z was też otrzymał.taką wiadomość, Ile powinno mieć średnicy ścięgno u kobiety drobnej budowy, bardzo boje sie teraz rehabilitacji,że może m sie zerwać
Ten lekarz jest wręcz oburzony, że na tak długo miałam gips i że stąd te problemy,czy może ktos mi cos poradzić

28-02-09, 15:35
Gipsu już się nie nakłada po zszyciu sżcięgna Achillesa. Badania dowodzą lepsze efekty otrzymuje się rehabilitacją bez gipsową niż usztywnienie 6-tyg. W Achillesie tworzy się mniej zrostów Achilles jest bardziej elastyczny a zakres ruchomości w 6-tyg. po zabiegu w stawie skokowym jest identyczny jak w kończynie zdrowej. Progresywny program obciążania rozpoczyna się od 4 tyg. co prowadzi do pełnego obciążenia w 6-tyg. Po 6-tyg. przeprowadza się badanie USG które ma na celu stwierdzenie pełnego zrtostu ścięgna. Tak rozpoczęta rehabilitacja ułatwia dalsze postępowanie. Nim zacznie się biegać, skakać należy przejść odopowiednią rehabilitację.

01-03-09, 11:59
żałuję, że nie trafilam do lekarza, który stosuję tę metodę bez gipsową, to przerażające dla mnie, że mam ćwiczyc i naciągać ściegno i jednoczesnie nie ździwić się, że może zostać zerwane. Gdyby ktoś mi mógł mi chociaz wyliczyć jaka siła działania na sciegno jest bezpieczna. Nie mogę pozwolić sobie na ponowna przerwe w pracy. Nie mysle o powrocie do sportu (rekreacyjnego), chcialabym tylko normalnie chodzić.
W minionym tygodniu dopiero mogłam stanąc "na baczność" bez butów.

01-03-09, 12:02
a może potrzebna jest mi operacja wzmacniajaca ściegno ...

01-03-09, 22:44
Fakt forma terpii jest ustalane przez lekarza, która nie zawsze jest słuszna. W takim momencie potrzebna jest pożądna rehabilitacja, która usprawni ruchomość ścięgna i odbuduje siłę mięśni. Nie martwił bym się jego wytrzymłością a raczej elastycznością grunt to by była ruchomość.

02-03-09, 19:08
Odkupię but ortopedyczny na lewą nogę rozmiar ok 43-44. Jeżeli ktoś ma to prosze o podanie ceny na grzmi1@gmail.com

02-03-09, 21:08
@joan
Nie jestem lekarzem, ale coś mi tu "śmierdzi". Piszesz, że Twoje ścięgno ma 7mm grubości i lekarz twierdzi ze jest to 3 razy za dużo. Wychodzi na to, że zdrowe ściegno ma mieć około 2,5mm grubości. To chyba jakaś bzdura. Wg mnie albo sie pomyliłaś, albo lekarz jakiś niedouczony. Moja rada - zaczerpnij poradu u innego ortopedy, albo zrób jeszcze raz USG gdzieś indziej (najlpepiej w przychodni przy jakimś AWF-ie jeśli masz taką możliwość)
Pozdrawiam

03-03-09, 12:46
dziękuje za odpowiedzi, ten lekarz, który robił mi USG uznany jest za bardzo dobrego specjalistę ale mnie tez sie niechce wierzyc, że moje scięgno w miejscu zszycia jest 3 razy węższe niz potrzeba (ma 7 mm.)Może był zmęczony. Mysle juz o wybraniu sie do innego lekarza, ale to trochę potrwa.
Dzięki, "orto" zapewne masz wiedzę medyczną
Postaram sie nabrac troche wiecej optymizmu do rehabilitacji.

04-03-09, 19:06
Witam ponownie! Dzisiaj po 4 miesiącach od zerwania całkowitego udałem sie na USG (prywatnie) aby zbadać stan ścięgna, gdyż niepokoiło mnie to, że w jednym miejscu na zszyciu na dł. ok. 6 cm miałem większą opuchliznę i czułem ucieplenie no i przy dłuższym chodzeniu bolała mnie w tym miejscu noga. Nadmieniam, iż ok. 1 m-ca wstecz idąc na prostej drodze nagle coś mi w tym miejscu szczeliło. ale nie aż tak mocno.
Ale wracając do tematu, lekarz w trakcie USG stwierdził "Na odcinku ok.6 cm w 2/3 tylnych (ok. 60 % powierzchni przekroju) cechy przerwania ciągłości - liczne przestrzenie płynowe, w badaniu dynamicznym brak transmisji ruchu ścięgna a w badaniu PD znaczne przekrwienie tej okolicy" - co prosto tłumacząc zerwanie ścięgna na ok. 60 % . Lekarz uważa,żę powinienem mieć ponowny zabieg. Mam pytanie czy ktoś miał może podobny przypadek i wyleczył się bez ponownego zabiegu, bo jak sobie pomyślę co mnie znów czeka to mnie skręca i chyba pozostawię ten problem naturze. Byłbym wdzięczny za odpowiedzi. Pozdrowienia dla Wszystkich forumowiczów.

04-03-09, 19:07
Witam ponownie! Dzisiaj po 4 miesiącach od zerwania całkowitego udałem sie na USG (prywatnie) aby zbadać stan ścięgna, gdyż niepokoiło mnie to, że w jednym miejscu na zszyciu na dł. ok. 6 cm miałem większą opuchliznę i czułem ucieplenie no i przy dłuższym chodzeniu bolała mnie w tym miejscu noga. Nadmieniam, iż ok. 1 m-ca wstecz idąc na prostej drodze nagle coś mi w tym miejscu szczeliło. ale nie aż tak mocno.
Ale wracając do tematu, lekarz w trakcie USG stwierdził "Na odcinku ok.6 cm w 2/3 tylnych (ok. 60 % powierzchni przekroju) cechy przerwania ciągłości - liczne przestrzenie płynowe, w badaniu dynamicznym brak transmisji ruchu ścięgna a w badaniu PD znaczne przekrwienie tej okolicy" - co prosto tłumacząc zerwanie ścięgna na ok. 60 % . Lekarz uważa,żę powinienem mieć ponowny zabieg. Mam pytanie czy ktoś miał może podobny przypadek i wyleczył się bez ponownego zabiegu, bo jak sobie pomyślę co mnie znów czeka to mnie skręca i chyba pozostawię ten problem naturze. Byłbym wdzięczny za odpowiedzi. Pozdrowienia dla Wszystkich forumowiczów.

04-03-09, 19:50
witam serdecznie wszystkich! Nie było mnie tu dłuższy czas ale zapomniałem hasła i przypadkiem znalazłem je na jakiejś kartce podczas sprzątania

Otóż pokrótce jak wygląda u mnie obecna sytuacja. Od zerwania minął prawie rok (22 kwiecień 2008). Po trwającej 6 tygodni rehabilitacji do pracy wróciłem około 20 lipca. Przed sezonem wiosenno - letnim, wczoraj udałem się do ortopedy po skierowanie na dodatkowe zabiegi (stwierdziłem że jako weteran może coś uda mi się wyprosić). Wiadomo w zimie mało ruchu ( nie licząc siłowni i roweru stacjonarnego ) i noga jest trochę sztywna, zwłaszcza z rana, zdarzały sie bóle pogodowe i puchnięcie nogi. Co do mojego stanu zdrowia obecnie to: tańczę, mogę biegać ale tego nie robię :), wspinam się na palcach bez problemu, chodzę po górach itp.

Do sly48:
jestem w sumie po 3 zerwaniach: 2 razy lewa noga i raz prawa. Po pierwszym zerwaniu (listopad 2005) po około miesiącu od zdjęcia gipsu nastąpiło jego powtórne uszkodzenie (luty 2006) i niestety nie obyło się bez szycia. Z perspektywy czasu łatwiej mi się wypowiadać na ten temat, ale wtedy czułem się podłamany, że te 2 miesiące gipsu i rehabilitacji poszły na marne. Poza tym kolejny gips to dalsze męczarnie dla nogi (chudnięcie, zrosty i dłuższa rehabilitacja). Najważniejsze to zacisnąć zęby, przejść to potem i cholernie uważać (do roku czasu - jak mówił mi lekarz). Po 2 zerwaniach po ok 1,5 roku grałem normalnie znowu na hali, biegałem rekreacyjnie, wiadomo już nie tak efektywnie, ale kondycja i formą przewyższałem "zdrowych". Potem przyszło 3 zerwanie w drugiej nodze i przestałem się udzielać w grach zespołowych.Cóż jeden jest bardziej podatny innym mniej na kontuzje. zaznaczam że na rozgrzewkę poświęcałem najwiecej czasu spośród wszystkich "grajków".

Pozdrowienia i "nie pękajcie" :)

06-03-09, 16:35
Witam wszystkich.jestem tu nowy ale długo czasu zeszło mi na czytaniu tych postów o achillesie. u mnie zerwanie achillesa nastąpiło 7go grudnia 2009r.,podczas gry w piłkę nożną,a dokładnie po wyskoku do góry " do główki" na hali,upasłem i usłyszałem trzask. zabieg miałem robiony 9tego grudnia,lekarz który mi to robił powiedział mi ze ścięgno było zerwane częsciowo. założono mi szyne gipsową na piszczel od kostki aż pod kolano,wiec moglem ruszac palcami i zginać noge w kolanie.szfy mi sciągneli (9.01.2009) a szyne (22.01.2009),od 16.02.2009 zacząłem rehabilitacje,poczatkowo miałem same ćwiczenia (np. rozciąganie nogi za pomocą gumy,cwiczenia przy drabinkach itp.).od 2.03.2009 zacząłem kolejną rehabilitacje,obecnie już chodze delikatnie kuśtykając,jeżdze autem oraz powoli truchtam na bieżni,lecz po wiekszym wysiłku noga troche mi puchnie.na rehabilitacji dalej mam cwiczenia ale doszła mi fizjoterapia (ultra dźwięki,pole,laser i krio).mam tylko problem z chodzeniem na palcach(zrobie może z 4 kroki max.),obecnie dodatkowo korzystam z siłowni(atlas,rowerek) i basenu.wykonuje wiele ćwiczen zadanych przez rehabilitanta w domu oraz na siłoni.mój stan nogi określam w skali od 1-10 na 8! a to dlatego ze nie daje rady jak już wspomniałem chodzić na palcach,a już nie mówie o jakimś małym biegu na samych palcach :/.blizna-z nią wsio ok od samego początku sie dobrze goiła,nie było żadnych problemów. od lekarza na kontroli usłyszałem ze stan mojej nogi po 3ch miesiącach od zabiegu jest jak u co poniektórych po ok 5 lub 6 miesiącach i ze do kopania w piłkę mogę wrócić ok sierpnia (agresywnie),jak tylko sie ociepli planuje troszkę pobiegać na dworze (z umiarem),wciąż ćwicząc nogę.

to chyba wszystko na temat mojej nogi,mam kilka pytan :
1.jaki jest rzeczywisty czas powrotu do zdrowia (nornalne chodzenie bez utykania) i gry w piłkę po zerwniu achillesa?
2.nie nosze żadnej ortezy,a powinienem ?
3.czy po zakończeniu rehabilitacji moge dalej korzystać z fizjoterapi (pole i u.dźw.) zalecane czy przeciwskazane?

za wszystkie odpowiedzi z góry wielkie dzięi i szybkiego powrotu do zdrowia :D

11-03-09, 10:50
witam serdecznie wszystkich.
Mam nadzieje, ze ktoś z panstwa pomoze mi w tym trudnym przypadku, gdyz lekarze umywaja rece. sprawa nie dotyczy bezposrednio mnie ale mojej mamy, ktora w listopadzie 2007 roku zerwala calkowicie sciegno achillesa. od tamtej pory boryka sie z problemem. kilka tygodni po operacji zaczela chodzic na rechbilitacje mimo ze blizna calkowicie sie nie zagoila. a wszystko to pod okiem lekarzy, ktorzy kazali jej pozniej przyjezdzac na opatrunki. na szwie zrobila sie dziurka wielkosci 1 cm, nie pamietam juz czym smarowali jej ta noge ale mialo jej to podsuszyc rane tak zeby juz nic sie tam nie "slinilo". kazdego dnia kiedy wozilam mame na opatrunki inny lekarz zalecal inny srodek do smarowania. po jakichs 3 miesiacach mama zwatpila i powiedziala ze moze samo predzej sie wyleczy no bo ile beda tak na niej eksperymentowac? rana sie nie goila a rok temu ponownie zaczelismy krazyc temat wsrod lekarzy, juz miala miec ponowny zabieg, mieli jej wycjac ten obumarly fragment i naciagnac skore ale mama zachorowala i nie mogla miec operacji. teraz kiedy chodzimy do lekarzy - na wizyte w przychodni trzeba czekac po kilka miesiecy, -prywatnie -owszem deklaruja pomoc ale po kilku wizytach umywaja rece, tak naprzyklad jeden z lekarzy zalecil szczepionke od zoltaczki wiec zlecialo dwa miesiace a teraz oznajmil ze sie nie podejmie leczenia.
licze ze ktos zrozumie nasz problem i zechce udzielic nam porady gdzie szukac pomocy. jestem z woj. lubelskiego
pozdrawiam

11-03-09, 22:42
Nie jestem ekspertem w tych sprawach ale powinniście zrobić wymaz z rany aby sprawdzić czy twoja mama nie została zarażona podczas pobytu w szpitalu gronkowcem złocistym i on może być powodem, że rana tak długo się nie goi.
Może to na poczatek. Pozdrowienia i życzę szybkiego powrotu do zdrowia.

12-03-09, 14:20
MOJA HISTORIA:)

-5 STYCZNIA BR. ZERWANIE CALKOWITE W PRAWEJ NODZE(PILKA NOZNA HALA)
-7 STYCZNIA SZYCIE METODA PRZEZSKORNA. CIECIE NOGI TYLKO DLA KAMERY OK 1CM SZEW POZOSTALE MILIMETROWE OTWORKI DLA NITKI I IGLY.
-8 STYCZNIA WYJSCIE ZE SZPITALA Z SZYNA GIPSOWA NA NODZE POD KOLANO I 42 ZASTRZYKI W PLECAKU PRZECIWZAKRZEPOWE.
-19 STYCZNIA ZDJECIE SZWÓW.
-10 LUTEGO ZDJECIE SZYNY I KONTAKT NOGI Z PODLOZEM Z KLINEM 3CM W BUCIE.
-12 LUTEGO ROZPOCZECIE REHABILITACJI- WIROWKA, LASER, MAGNETRONIK, CWICZENIA CZYNNE WOLNE I ZABIEGI REHABILITANTA TYPU MASAZ I ROZCIAGANIE,BASEN, ALTACET, LIOTON 1000, KOMPRES CHLODZACY.
-26 LUTEGO PIERWSZA JAZDA SAMOCHODEM (BEZ KOMPLIKACJI)
-5 MARCA PELNE OBCIAZENIE NOGI Z 2 KULAMI KLIN W BUCIE JUZ TYLKO 1CM
- 11MARCA -PRZESZEDLEM NA BIEZNI STACJONARNEJ 600M SAMODZIELNIE Z TYLKO LEKKA ASEKURACJA RAK NA PORECZACH BIEZNI.
- DZISIAJ JEST 12 MARCA PRZESZEDLEM 1KM NA BIEZNI NOGA MA SIE SUPER. CHODZE PLYNNIE. 5 KWIETNIA MAM ODRZUCIC KULE. A 19 KWIETNIA WYJAC KLINY Z BUTOW:) TAKIE PLANY

!!!!!!!REHABILITUJCIE SIE KONIECZNIE ,ALE NIE SAMI W DOMU !!!!!!!!

17-03-09, 21:35
Witam wszystkich. Jestem 12 tygodni po operacji. Stety, albo niestety po 6 tygodniu wróciłem do pracy. Moja rehabilitacja przebiega "naturalnie", czyli wynika z normalnej "eksploatacji" nogi. Z powodów zawodowych i osobistych po prostu nie mam czasu normalnie się rehabilitować. Nawet moje plany, żeby mocno trenować na basenie spełzły na niczym, ponieważ nabawiłem się jakiegoś bólu zatok i żeby nie pogarszać sprawy nie byłem tam ani razu. Moje "postępy" wyglądają następująco: ruchomość stopy 95% (byłaby pewnie 100, gdyby nie obrzęk); stoję na palcach na obu nogach (na jednej jeszcze się boję); przy normanym długim kroku delikatnie kuleję (ale pokonuję tak nawet kilka kilometrów); do pełnego kucnięcia ze stopami "płasko" jeszcze sporo mi brakuje; nauczyłem się już tak chodzić, że prawie nie boli mnie pięta (czyli staw skokowy pracuje prawie normalnie). Konkluzja jest taka, że z powodu braku rehabilitacji (nawet w domu) mam pewne zapóźnienia. Widzę jednak regularne postępy i od przeszło miesiąca funkcjonuje w miarę normalnie. Jedyny dyskomfort to opuchlizna, która po całym dniu daje o sobie znać (dlatego, jak tylko mogę trzymam stopę w lodzie). Pozdrawiam wszystkich, trzymajcie się ciepło, bo jak mówią "czas leczy rany".

18-03-09, 14:55
gregy,a próbowałeś kompresu żelowego na ciepło? ja mam podobnie,opuchlizna daje sie we znaki,od 2 tygodni normalnie biegam,czasami sobie kuśtykne.na palcach chodze też normalnie.stoje na jednej nodze i utrzymuje równowage.nawet udaje mi sie po rozgrzaniu nogi na treningu wspiąć sie na chorej nodze na palcach kilka razy.ale wracając do opuchlizny.spróbuj kompresu żelowego jak już pisałem,kosz ok 10-15 zł można go robić na zimno i ciepło.u mnie pomogło.pozdrawiam,i zycze powrotu do zdrowia.[/b]

20-03-09, 18:13
Witam Wszystkich zerwańców po dlugiej przerwie!!!!! to moze napiszę co u mnie... więc tak... chodzę sobie na rehabilitacje z NFZ mam wirówkę i ćwiczenia na przyrządach oraz rowerek. Wdomu poruszam sie bez kul aczkolwiek jeszcze kuleję ale podejrzewam ze to wina slabego mięśnia łydki :roll: :?: Chodzę bez bólu i tu właśnie jest problem i zaczelam sie powaznie zastanawiac co jest grane,chodzi mi o to ze jak chodze to w ogóle nie czuje mięśnia lydki!! :!: Moze to dlatego że jeszcze jest za slaby? :?: :roll: no i martwi mnie druga rzecz a mianowicie taka ze jak chodze czy cwicze czy jeżdze na rowerku to nic mnie nie boli i jest powiedzmy O.K ale jek dluzej posiedze i nic nie robie nogą to potem mnie boli i ciagnie przu piecie a dokladniej przy przyczepie do guza piętowego. Jak wstane i rozchodzę to jest O.K nic nie boli. nie wiem czym to jest spowodowane mam nadzieje ze to nie jest przypadkiem jakieś naderwanie :?: :!: Dodam jeszcze ze pod koniec stycznia podczas rehabilitacji nastąpil trzask i bylo podejrzenie ponownego zerwania sciegna ale USG wykluczylo taką mozliwość. Wlasnie przez ten incydent na rehabilitacji wszystko mi sie przedluzylo :( bo musialam przerwac rehabilitacje w zwiazku z tym podejrzeniem no i musialam szukac innego ośrodka a terminy wiadomo jakie..... Stopa ma 90stopni stawiam ja normalnie na plasko i mnie nie boli.Chodzę w pantoflach z 1cm podpietka. Zobaczymy co będzie dalej.... Pozdrowienia i NIE PĘKAĆ!!!!!!!!!!!!

20-03-09, 18:49
Heja, jestem tu nowy.Wczoraj po długiej nieobecności na hali naderwałem sobie ścięgno achillesa.USG wykazało uszkodzenie na dlugości około 3cm w 60%.Dostałem plastikową szyne ,zwolenienie na 30 dni i kule od koleżki z pracy.Pytanie: czy moge zdejmowac szynę na noc,czy chorej nogi nie można w ogole obciązać tzn stawać na nia,czy mam lezec czy siedziec itp .Problem w tym że mam ADHD:) i długo w domu nie wytrzymam.Czy będe normalnie chodził czy niekoniecznie.

20-03-09, 19:22
Witaj w gronie zerwancow Daro!!!! Nie wiem dokladnie jakie jest postepowanie przy czesciowym zerwaniu achillesa :? ale wydaje mi się z tego co wypowiadali sie tuaj na forum moi szanowni przedmowcy ze jesli zerwałes w 60% to bylabym za tym zebys sobie zrobil operacyjny zabieg zszycia sciegna- no niestety :( Jest wtedy pewnosc ze ściegno napewno sie zrosnie. poczytaj sobie posty Radusa_b on tez mial naderwanie w 60% i mial zabied a dzisiaj gra normalnie w piłke! na twoim miejscu skonsultowalabym sie z jeszcze jednym ortopeda. Z tego co wiem jesli chcesz dalej uprawiac sport to zabieg przy tak duzym naderwaniu jest niestety niezbedny. Leczenie nieoperacyjne przy naderwaniu ściegna stosuje sie wtedy gdy naderwanie nie przekracza 50%. Na razie nie obciązaj tej nogi , nie stawaj na nia i nie cwicz. nie zdejmuj łuski bo to ma sie ewentualnie zrastac a nie pracowac!. Ja na twoim miejscu skonsultowalabym sie z innym ortopeda, bo nie jest wykluczone ze po miesiącu i tak bedzie ci grozic operacja bo ście gno nie bedzie zrośniete, tak wiec nie ma na co czekac!!!!!!!!! Powodzenia

21-03-09, 11:05
witam ponownie. ja miałem w czwartek kontrole w : http://www.galen.pl/kontakt.htm prywatnie, lekarz sprawdził moje scięgno i określił je w skali od 1-10 na 8,a to dlatego na 8 bo jest małe zgrubienie na ściegnie,pokazał ćwiczenia ,dodatkowo przypomne ze zabieg miałem 9tego grudnia! tydzien temu skonczyłem rehabilitacje,teraz normalnie biegam,delikatnie zaczynam kopać piłke,ale jak szybciej chodze to jeszcze kuleje delikatnie (lekarz powiedział ze to moze być wychodowany kuśtyk przezemnie),jest to mocno zszyte,a ciągnie mnie tylko przy przyczepach pięty,ale to okres tygodnia ćwiczen i wsio już bedzie ok,do gry w piłką nożną mogę wrócić w maju. obecnie noszę plastry : http://www.kinesiotaping.co.uk/?gclid=CPzoq7vis5kCFRaA3godemmA6Q
koloru czerwonego.pomaga to przy chodzeniu i bieganiu. zycze szybkiego powrotu do zdrowia wszystkim "zerwańcom".

21-03-09, 20:58
Dzięki.Skałeczko:) Przeczytałem całe 126 stron i jeszcze kilka innych.
Więcej się dowiedziałem na forum niż od lekarza.Dalej jednak nie wiem czy naprawdę muszę 3 tygodnie leżeć czy mogę trochę chodzić nie tylko do toalety i kuchni ale też do pracy /siedzącej/,a jesli tak to czy z pomocą kul czy kuśtykając,w jakiej pozycji leżeć,czy mogę ruszać paluchami i takie tam.Jak już pisałem mam daleko zaawansowane ADHD i po półtora dnia w domu nosi mnie po ścianach,ale to już problem głowy:)))

22-03-09, 12:36
Witam. Jestem świeżo po zdjęciu gipsu miało być 12 tyg było 8, teraz ma założony but ortopedyczny, niestety po zdjęciu gipsu okazało się że na wysokości ok 3 cm nad piętą mam niezrośnięty kawałek rany, jak przemywam wodą utl. to mocno syczy i widać jakieś białe części w środku rany jest to niewielkie ok 1 cm i zastanawiam sie co to jest to białe, nie ruszam tego żeby nie okazało sie ze ścięgno wyrywam :D jeżeli ktoś miał podobnie to prosze o odpowiedź. Pozdrawiam wszystkich.

22-03-09, 14:16
Witaj Daro !!! :) co do Twojego pytania to radziłabym Ci nie opierać sie na tej nodze , chodzic możesz ale o kulach nogę trzymajac w powietrzu tzn kicając na jednej nodze. nie musisz leżec, chociaz to rowniez bylo by wskazane abys trzymal nogę powyzej serca wtedy nie puchnie.Nie cwicz nogi w zaden sposób!!!. Mam nadzieję ze lekarz zapisal Ci zestaw Malego gipsiarza :lol: Tzn: zastrzyki przeciwzakrzepowe np: Clexane , Aescin , lub Detralex ? :?: :!: Paluchami możesz ruszac to nie zaszkodzi najpierw pomalutku, stopniowo a pozniej coraz częściej. Pamietaj ze to ma sie zrastac a nie pracowac! :!: Scięgna mają to do siebie ze raczej kiepsko sie zrastają tak wiec nie radze przeginac. Jeśli chcesz dojsc do zdrowia to niestety musisz poskromic swój temperament. Dziwne dla mnie jest to ze lekarz nie skierowal Cie na zabieg :roll: przy tak duzym naderwaniu wydaje sie byc konieczny. Pomysl jeszcze o innym lekarzu bo czasem nie mozna sie opierac tylko na opini jednego. Jeszcze jedna ważna rzecz:USG przed pojściem na zdęcie luski , najlepiej zrob sobie dzień wczesniej, i idź z gotowcem do lekarza zeby wiedzial czy sie zroslo. Rożnie to moze być bez zabiegu.Pozdrowienia

22-03-09, 14:19
Grzmi!! zasuwaj do lekarza i lepiej samemu nie eksperymentuj :!: :roll:

22-03-09, 15:16
Witam. Jestem świeżo po zdjęciu gipsu miało być 12 tyg było 8, teraz ma założony but ortopedyczny, niestety po zdjęciu gipsu okazało się że na wysokości ok 3 cm nad piętą mam niezrośnięty kawałek rany, jak przemywam wodą utl. to mocno syczy i widać jakieś białe części w środku rany jest to niewielkie ok 1 cm i zastanawiam sie co to jest to białe, nie ruszam tego żeby nie okazało sie ze ścięgno wyrywam :D jeżeli ktoś miał podobnie to prosze o odpowiedź. Pozdrawiam wszystkich.

Miałem dokładnie tak samo. Też było coś takiego białego, w sumie nawet nie dowiedziałem się co to jest. Idź do lekarza, najważniejsze żebyś nie zakaził tej rany. Mocz w szarym mydle. Mi teraz kończy się goić rana - a minęło bliko 5 miesięcy od operacji. Na szczęście rehabilitowałem się cały czas podczas gojenia, nawet z tą raną chodziłem już po górach.

22-03-09, 18:11
Skałko.Wielkie dzięki :) Na stopie zrobiły się dwa krwiaczki,więc leki przeciwzakrzepowe musze sobie zaaplikować,tym bardziej że nie mam już 18 lat:D.
Pozdrawiam łodziankę cieplutko z Mazur/sorki że z malej literki ale u mnie w kompiku to niby jest wielkie ł:D/

22-03-09, 18:21
Daro! :!: Przeciwzakrzepowe są na receptę i jest duza znizka takze warto pokicac do lekarza, z tego co wiem to moze to byc lekarz pierwszego kontaktu. Nie zwlekaj tylko zalatw to sobie jaknajszybciej. Detralex jest na recepte ale za to Aescin bez :D do tego polecam Colafit na ściegno- drogawy ale jest to kolagen w najczystrzej postaci i wspomaga zrost ściegna. Zaaplikuj sobie te specyfiki i nie przeciązaj giry a będzie git :P . W zadnym wypadku nie stawaj na tej nodze!!!!!!!!!!!!!!!!

22-03-09, 18:25
Daro! :!: Jeszcze jedno- jak noga puchnie to staraj sie trzymac ja jak najczesciej powyzej serca!!!!!! No i oklady z Altacetu pomagaja przy opuchliźnie

23-03-09, 18:36
Witam wszystkich!
Moja sugestia dla wszystkich "zerwańców" na opuchliznę polecam zimne żele, są w miarę tanie ( w sklepie ortopedycznym ok 18-20zł), ale bardzo skutecznie. Ja stosowałem je nawet jak miałem nogę w przedniej łusce już kilka dni po operacji. Opuchlizna schodzi szybko, wzmacniają się naczynia krwionośne i włókna mięśniowe. Stosuje to w dalszym ciągu po wysiłku fizycznym mimo, że od kontuzji minął prawie rok. Nie polecam ciepłych okładów bo nasilają obrzęk i tylko pozornie rozgrzewają mięśnie.

Daro na twoim miejscu wytrzymałbym w unieruchomieniu przez ten okres który zalecił ci lekarz. Włókna kolagenowe po prostu muszą się zrosnąć i wszelki ruch jest nie na miejscu. Nie zaleczone ścięgno może ci się "paprać" miesiącami. Musisz sobie znaleźć sobie jakieś zajęcie, jak masz ADHD śmigaj o kulach na jednej nodze dłuższe dystanse a gwarantuje, że poczujesz ulgę :).

Pozdrawiam

24-03-09, 15:15
Jak wspomniałem wcześniej rana nie zagoiła sie do końca ok 1 cm jest nie zrośnięte, mam pytanie (głównie do opcioo) jakie zabiegi rehabilitacyjne moge wykonywać na tym etapie. Podobno usg tez nie wolno bo żel może zaszkodzić ranie. Mój lekarz jest "oszczędny" w komentarzach najchętniej to by mnie trzymał w gipsie do nowego roku. Pozdrawiam

25-03-09, 22:12
...Jak wspomniałem wcześniej rana nie zagoiła sie do końca ok 1 cm jest nie zrośnięte ...
na twoim miejscu najpierw zadbałbym o prawidłowe wygojenie rany pomocny może byc krem ALANTAN plus (maść raczej też może być ale jest bardziej tłusta i powoduje "rozmiękczenie" tkanek) a następnie pełen zestaw ćwiczeń :) oczywiście nei neguje tutaj zdroworozsądkowego zakresu ruchu, okładów Hot-Cold czy zwykłego ruszania paluszkami jak najczęściej najważniejsze abyś nie "rozdzierał" rany więc każde ciągnięcie w okolicy niezagojonej a tym bardziej ból powinien być unikany :wink:

25-03-09, 22:16
...Stosuje to w dalszym ciągu po wysiłku fizycznym mimo, że od kontuzji minął prawie rok. ..
Siemka Cube :D
ja tak samo stosuje mimo że w lipcu minie 2 rok od pierwszego zerwania a w listopadzie 2 rok od powtórnego :roll: :?
najwazniejsze że jakoś daje rade nie jest najgorzej noga nie dokucza na tyle żebym poza codziennymi sprawami nie mógł sobie pograć treningu w środe i meczyku w niedziele także trzymajcie sie zerwuski :P 8) :wink:

25-03-09, 22:19
...Detralex jest na recepte...
zgadza się natomiast DIOSMINEX juz nie a skład jest niemalże identyczny jak Detralex i dostępny jest bez recepty (przynajmniej z rok temu tak było ale nei wiem czy nadal tak jest) Pamiętam że nawet ze 2 zł był tańszy od detralexu :wink:

25-03-09, 22:31
Jak wspomniałem wcześniej rana nie zagoiła sie do końca ok 1 cm jest nie zrośnięte, mam pytanie (głównie do opcioo) jakie zabiegi rehabilitacyjne moge wykonywać na tym etapie. Podobno usg tez nie wolno bo żel może zaszkodzić ranie. Mój lekarz jest "oszczędny" w komentarzach najchętniej to by mnie trzymał w gipsie do nowego roku. Pozdrawiam

Ja też miałem około centymetra nie zrośniętej skóry dokładnie po środku rany. U mnie wszystko wyglądało tak:
Z zabiegów miałem: laser, pole magnetyczne i ćwiczenia.
Częsta zmiana opatrunków (chyba z wagon gazików zużyłem). Z maściami oszczędnie, ja testowałem wiele, żadna nie była rewelacyjna. Moczenie w szarym mydle codziennie. Najważniejsze, żeby nie było zakażenia (jeżeli masz wysięk z rany to idź do lekarza, żeby obejrzał i może przepisał antybiotyk), bo to przedłuża gojenie. Brzegi rany rozeszły się?
Wraz z gojeniem będą się schodzić coraz bliżej.
U mnie jeszcze do końca się nie wygoiło (od początku listopada :roll: ), ale stan obecny to już tylko mały strupek na łączeniu skóry...
Jeżeli będziesz się rehabilitował, to pokaż rehabilitantowi ranę, on Ci dobierze ćwiczenia. Generalnie ta rana nie przeszkadzała mi w rehabilitacji i uważam, że dobrze zrobiłem, że nie czekałem na jej zagojenie.

26-03-09, 14:40
Witam
Jestem już 2 tygodnie po operacji. Noga tak wygląda bez łuski mogę siłą mięśni ruszyć stopą do pozycji - 10.
http://osuch.art.pl/ACHILLES2009/
Czym się różni operacja (mam 8 cięć) od operacji z jednym cięciem.

26-03-09, 18:49
Dzięki Opcioo za odpowiedź, brzegi rany nie rozeszły sie są zwarte a poza jakimiś dziwnymi białymi elementami nic się nie sączy z rany, a o maściach to masz rację bo po poprzedniej Twojej podpowiedzi zaczołem w mydle szarym moczyć i od razu lepiej, lekarz bardzo nalegał żebym maścią smarował no i ze mydło szare to archaiczne leczenie:d. Ale ja mam to w du.. jak mi pomaga. Od poniedziełku zacznę rechabilitacje powoli, byłem dwa miesiące w gipsie to już pasuje sie uaktywnić jakoś. Dzieki raz jeszcze pozdrawiam

26-03-09, 20:36
...Czym się różni operacja (mam 8 cięć) od operacji z jednym cięciem...
technika którą byłeś operowany należy do grupy "Minimally Invasive Achilles Repair Techniques" jak mówi nam nazwa (i nie trzeba za specjalnie znać angielskiego żeby sie domyślić :wink: ) opiera sie na jak najmniejszej ingerencji w ciągłość powłok skórnych podczas zabiegu ogólnie ujmując chirurg nie widzi naocznei zszywanego scięgna, wyższy jest odsetek uszkodzeń nerwu łydkowego ale zato mniejszy odsetek powikłań skórnych przy wygajaniu rany
Nie jestem w stanie powiedzieć która metoda jest lepsza moge odesłać cie do przetłumaczonej cześci tekstu z amerykańskiego piśmiennictwa traktującym o przezskórnych zespoleniach achillesa która jest zamieszczona tu na forum z datą Wto Mar 04, 2008 4:30 am niestety nie pamiętam która to jest strona :roll: ale jesli cie to interesuje to po dacie znajdziesz to badzo łatwo :wink: poszukałem ci nawet to jest 63 strona naszego forum powodzenia w lekturze 8)

30-03-09, 20:39
Witajcie. Jestem 14 tygodni po operacji. Nadal zero rehabilitacji (no może oprócz tego, że zamiast windy chodzę po schodach, bo praca siedząca i za wyjątkiem weekendów badzo mało chodzę). Postępy są następujące: lekko kuleję tylko, jak bardzo zmęczy mi się noga lub gdy się zapomnę; mogę przetruchtać kilkadziesiąt metrów; mogę spokojnie zrobić kilkanaście kroków na palcach; jak się uprę to powoli kucnę - stopy płasko, nogi razem. Nadal puchnie mi noga wieczorami bardziej, rano mniej. Myślę, że dopóki opuchlizna nie zejdzie nie ma co myśleć o jakiś poważniejszych wyczynach sportowych. Na razie moczę nogę w wodzie z lodem, ale pewnie kupię za waszą namową ten kompres żelowy. Ogólnie, porównując oba scięgna to oprócz opuchlizny (skarpetka zawsze zostawia widoczną obwódkę) widać, że szyte ścięgno jest znacznie grubsze. Może, któryś z weteranów napisze jak długo puchnie noga i czy rehabilitacja przyśpiesza zmniejszanie opuchlizny. Już niedługo minie 16 tygodni, czyli okres największego prawdopodobieństwa ponownego zerwania, w którym podobno nie należy uprawiać sportu. Tak sobie jednak myśle, że jak nadal będzie puchło, to czy można uprawiać sport, przecież to widoczny znak, że ścięgno jeszcze nie jest w pełni zdrowe. Trzymajcie się wszyscy ciepło i "ścięgna w górę".

31-03-09, 19:32
pierwsze co mi sie rzuciło to luźnijesze skarpetki przynajmnije ściągacze przy skarpetkach luźniejsze ja te gumki podcinałem nawet wszystko po to aby ściegno miało odpowiednie ukrwienie co w okresie rekonwalescencji jest b. ważne
drugie skoro masz praktycznie pełen zakres ruchu (wspięcia na palce i truchcik możliwe) zacząłbym stopniowo ćwiczyc w domu zaczynająć od stopniowego rozciągania - szczególnie że nie masz rechabilitacji a w pracy siedząco - dopiero w następnym czasie sport (dodam tylko że ja ćwiczyłem sobie rano przed wyjsciem z domu jedząc śniadanko opierałem sie rękoma o parapet jedną noge miałem z tyłu i naciągałem ścięgno i tak stopniowo codziennie pół minutki dłużej aż po czasie ok 12-13 minut mi to zajmowało wszystko na spokojnie delikatnie nie na szybkość tylko na jakość kontolująć napięcie ścięgna)
trzecie co do opuchlizny to pojawiała sie chyba ponad 27 tygoni oczywiście z różnym natęzeniem ale stopniowo coraz mniej i duza rolę odegrał właśnie okład HOT-COLD polecam ci taki wiekszy zawsze sie przyda bo taki mały był dla mnie niewystarczający :wink:

01-04-09, 21:21
Witam. Staram sie nosić możliwie luźnie skarpetki, ale zdarza się, że braknie mi takich i wtedy rzeczywiście "dziura" robi się głębsza :? Jeżeli chodzi o ruchomość stopy i "naciąg" ścięgna to nie był to dla mnie żaden problem. Postępy były bardzo szybkie bez żadnych ćwiczeń. U mnie wygląda na to, że "siła" scięgna nie nadąża za gibkością nogi. Obserwując swoje postępy i sporo czytając o innych przypadkach zaryzykowałbym stwierdzenie, że najwięcej czasu zajmuje odbudowa siły ścięgna, jego zdolności do przenoszenia obciążenia i wytrzymałości, stąd chyba ta opuchlizna. Dzisiaj byłem w aptece i okład, który mi zaproponowano był ok. 10x15 cm koszt 27 zł, sprawdze jeszcze w innej i pewnie taki sobię kupie. A tak swoją drogą Radus, te twoje 342 posty to niezły dorobek, rzekłbym pasja. Swego czasu przeczytałem je wszystkie. Jak w inne dziedziny też się tak angażujesz to wróżę ci sporo sukcesów. Pozdrawiam i dzięki za porady.

04-04-09, 23:10
Witam wszystkich, którym achilles zagrał greka :)
Ja zaliczyłem zerwanie 26 lutego podczas gry w siatkówkę, operacja 1 marca i od czasu operacji krótki gips (teraz już bez "okienka"). Rana zagoiła się bardzo dobrze (chociaż po środku pojawiła się niewielka martwica skóry, która jednak odpadła po 2 dniach od zdjęcia szwów).
Teraz czekam jak na zbawienie do 27 kwietnia i na decyzję czy zdejmujemy gips i zaczynamy zabawę w rehabilitację czy przedłużamy usztywnienie (podobno fatalnie było zerwane jak na mój wiek i stan ścięgna).
Mam jedno pytanko w związku z leczeniem. Posiadam takie urządzenie (właściwie moja matka posiada) jak lampa Bioptron. Słyszałem nawet w szpitalu opinie lekarzy o tym, że po takich urazach stosowanie tej lampy daje efekty. Czy ktoś miał styczność? Czy to naprawdę cokolwiek daje czy to tylko pic na wodę fotomontaż? :)
Chciałbym jak najlepiej wspomagać proces leczenia i rehabilitacji póki mam na to czas. Zależy mi na tym żeby noga wróciła do jak najlepszej sprawności więc nie cofnę się nawet przed takimi czarami :)

05-04-09, 09:54
Oj dawno mnie tu nie bylo:P Jeszcze nie podskakuje heh xD ale reszta juz oki:) wiem nie powinnam... ale od okazji chodze na obcasach,ale co zrobic 162cm to niedużo xD Widze niestety naszych "zerwancow" przybywa... Ja juz mam to tfu tfu za soba... oby nigdy wiecej:) ale czas minal szybko, juz rok z kawalkiem:) Zycze wam powrotow szybkich do aktywnosci:) Radus_b pozdrówka specjalne dla Ciebie weteranie:D

05-04-09, 15:03
... Posiadam takie urządzenie.. jak lampa Bioptron. ... nie liczyłbym na to że pomoże w procesie gojenia ścięgna ale z tego co wiem (od dobrego kolegi który posiada taką lampe) że pomaga w przyspieszeniu procesu gojenia naskórka co mysle nie jest najgorszym rozwiązaniem i można to wykorzystac ale na pewno nie poprzestać tylko na tym
druga myśl która mi sie nasunęła to kwestia suplementacji :roll: jestem zdania (oczywiście nie musisz sie ze mną zgodzić) że efektywniejsze jest korzystanie z dobrze skonstruowanej diety wspartej odpowiednią ilością/wartoscią suplementów - nasz organizm ma fantastyczne mechanizmy samonaprawcze wiec jesli tylko zapewnimy mu odpowiednią "zaprawe" kontrukcja która zostanie odbudowana z pewnością będzie trwała
myśle że jesli zadbasz o podstawy (dieta+suple, rehabilitacja,troska o ścięgno, stopniowe powrót do aktywności itp.) wówczas "on top of that" Bioptron bedzie dobrym rozwiazaniem szczególnie jesli nie przeszkadza w leczeniu a może pomóc :wink:

06-04-09, 10:49
Witam wszystkich ponownie,tym razem jako pełnoprawny zerwaniec po operacji:) .20 marca zaliczyłem częsciowe naderwanie scięgna piłka halowa/około 60%/.łuska na 3 tygodnie leczenie zachowawcze.Pokpiłem sprawę,3 kwietnia zerwałem całkowicie przez głupotę,4 poprawiłem.
Skałka miała rację,Ci lekarze którzy znają się na sprawie zszywają jeśli ścięgno jest uszkodzone więcej niż około 20%.I tak zalecił mi lekarz,nie posłuchałem.
5.04 operacja z marszu /bylem w trasie i juz nie zdążyłem do prowadzącego mnie od początku//chyba udana,wprawdzie po 2 tygodniach od pierwszego zdarzenia i scięgno trochę się już obkurczyło,ale lekarz wzmocnił je dodatkowo używanym przez naszych praprzodków ścięgnem Plantarisa.
Teraz mam 4 tygodnie długi gips,2 krótki,potem but orto.Z tego co czytam na forum to normalna procedura.
Pozdrawiam wszystkich.
daro

06-04-09, 21:29
Cześć Daro! :D No widzisz najgorsze już za Toba :lol: Teraz pomalutku i zanim sie obejrzysz wrocisz do pelni zdrowka czego Ci życze :!: Ale uwazaj po drodze czycha wiele niebezpieczeństw a procesu gojenia sie sciegna nie da sie przyspieszyć. U niektorych przebiega to szybciej u niektorych wolniej ale generalnie okolo pół roku, takze nawet jak bedziesz miał buta na nodze radzę nie kozaczyć. wszystko powoli i z rozsądkiem a wszystko będzie dobrze :D Ja naprzyklad jestem 5 miesiecy po zerwaniu i powiem ze nadal nie jest rewelacyjnie :? chodze bez kuli i troche jeszcze utykam, mysle ze mam jeszcze za slabe miesnie i to moze dlatego :roll: Sadze ze do polowy maja jeszcze posiedzę na zwolnieniu.Ale nic to trzymamy sie ramy i powoli do przodu!!!!!!!!!!!! Nigdy nie jest tak żle żeby nie moglo byc gorzej. Optymista trzeba byc i juz :lol:

07-04-09, 03:05
...Optymista trzeba byc i juz :lol:...
w takim razie zasadnym uznaje także stwierdzenie - nigdy nie jest tak dobrze by nie mogło byc lepiej 8) :wink:

07-04-09, 09:39
...można to wykorzystac ale na pewno nie poprzestać tylko na tym...

Hehehe. No aż tak ekstremalnych rozwiązań nie planowałem :) I chociaż chipsy, cola, TV i naświetlanie to dość kusząca perspektywa rehabilitacji to chyba raczej zdecyduję się na bardziej tradycyjne metody :) Co do suplementacji to czytałem conieco o wprowadzeniu do diety kolagenu (np. "OLIMP Kolagen Activ Plus") wraz z suplementami wspomagającymi jego przyswajanie (np. "Trec Glukosamine + MSM") no i to jest jedno rozwiązanie ale ... jakieś takie "sztuczne" (tak tak, w opisie obu środków wiele razy użyto słowa "naturalny" ale ... nie mówi to do mnie :) ).
Inna wersja to naturalne źródła kolagenu plus odpowiednie połączenie witamin dla jego odpowiedniego przyswajania. Pewnie znajdą się zwolennicy jednego i drugiego ale ... co skuteczniejsze? Nie zależy mi na czasie ale raczej na osiągnięciu możliwie najwyższej sprawności i wytrzymałości ścięgna. Masa mięśniowa i siła samych mięśni to coś zupełnie innego i tutaj nie ma dla mnie problemu tyle, że dopóki ścięgno nie da mi pewności nie mam zamiaru stosować żadnych siłowych rozwiązań. Ot byle dało się w miarę chodzić :)

07-04-09, 22:18
Hej, to ja się pochwalę. W równe 5 miesięcy od zabiegu po całkowitym zerwaniu uskuteczniłem taką oto wycieczkę - już zresztą trzeci wypad w góry po operacji :) :
http://forum.turystyka-gorska.pl/viewtopic.php?t=7272

08-04-09, 09:02
Witam,
Mam takie nietypowe pytania:
- ile wynosi dlugosc sciegna achillesa u przecietnie regularnie uprawiajacego sport czlowieka (wzrost 180cm) liczac od piety do momentu przejscia w miesien brzuchaty lydki? Da sie to jakos oszacowac?
- czy mocno (50%) naderwane sciegno Achillesa na wysokosci 10-12cm mierzac od piety wciaz kwalifikuje sie do szycia czy moze w takim przypadku warto juz stosowac leczenie zapobiegawcze (gips)?

Byc moze spotkaliscie sie z takim przypadkiem juz gdzies wczesniej. Przejrzalem duza czesc forum ale zazwyczaj trafialem na standardowe przypadki sciegna zerwanego/naderwanego na wysokosci 2-4cm nad pieta.
Z gory dziekuje za odpowiedz.

17-06-09, 17:52
Tutaj było super forum dla wszystkich, którzy zerwali ścięgno achillesa. Forum to miało 128 stron i setki wpisów. Kiedyś w kwietniu tego roku zniknęło a po kilku dniach zostały tylko 3 pierwsze strony!!! Co się stało ??? Czy ktoś może mi powiedzieć ??? Może są gdzieś starzy forumowicze, którzy przez przeszło 2 lata je tworzyli ???

18-06-09, 20:49
Widać administratorom tej strony nie zależy na reaktywacji wątku o ścięgnie achillesa. Szkoda. Przez te lata zgromadzone zostało bardzo dużo wiedzy i doświadczeń dziesiątków "zerwańców".
Ja jestem pół roku po operacji. Noga już prawe jak nowa. Rano jeszcze trochę zesztywniała, ale przez większość dnia człowiek zapomina o ostatnich miesiącach, kiedy noga stała się najważniejsza w życiu. Chciałbym wrócić do starego zwyczaju biegów długodystansowych, ale trochę boję się, bo w pamięci ciągle pozostają długie tygodnie w bucie ortopedycznym i chodzenie o kólach. Opochlizna już bardzo rzadko powraca, a siła w nodze już prawie jak przed operacją. Pozdrowienia dla wszystkich zerwanych, może jednak uda się odbudować ten wątek.

22-06-09, 15:37
Hurra. Chyba coś się zaczyna dziać bo już jest 8 stron, a były tylko 3. Wpawdzie autorzy są nie tacy jak trzeba (wszędzie jest "blunoa" albo "Michal_Olczyk"), ale idzie ku lepszemu. Widać gdzieś te wszystkie wpisy zostały "backup'owane". Trzymam kciuki, że znajdą się też pozostałe.

23-06-09, 18:02
Wolno idzie to odzyskiwanie danych na forum. Więc tymczasem podzielę się moimi doświadczeniami w powrocie ścięgna achillesa do formy. Wczoraj minęło dokładnie pół roku od operacji. Wcześniej zastanawiałem się dlaczego niektórzy piszą o pełny powrocie do formy dopiero po kilku, kilkunastu miesiącach. Teraz już chyba wiem. Samo zrośnięcie ścięgna, a później naciągnięcie mięśnia trwa stosunkowo krótko, około 3 miesięcy. Później następuje jednak długi okres powrotu ścięgna do dawnej sprawności. Tak jest w moim przypadku, może też dlatego, że miałem plastykę scięgna, które w opinii chirurga było w strzępach. Tak czy owak ścięgno musi nabrać "siły" i "gibkości". Teraz po 6 miesiącach nadal scięgno jest na oko 2,3 razy grubsze niż przed operacją (tak przynajmniej wygląda z zewnątrz), ale widać, że powoli powraca do dawnych rozmiarów. Pozdrawiam tych, którzy tutaj trafią i znowu forum zacznie żyć, chociaż nikomu tego nie życzę... no ale jak już się stało, to trzeba się wzajemnie wspierać.

25-06-09, 18:09
Mam prośbę do administratorów portalu rehabilitacja.pl, żeby usunęli puste strony tego wątku forum (Zerwanie ścięgna Achillesa...co dalej?), ponieważ wprowadza to w błąd potencjalnych forumowiczów. Jeżeli nie udało się odzyskać starej zawartości, czyli 128 stron a zaledwie 8, to mam propozycję, żeby usunąć pozostałe 120. Wtedy potencjalni nowi forumowicze będą mogli przechodzić na ostatnią stronę i kontynuować dyskusję. Z góry dziękuję.

25-06-09, 21:06
Watek Achillesa, jak widac, nadal daleki od odzyskania pelni sprawnosci...
Zaczynam 12 tygodzien rehabilitacji. Chodze juz bez ortezy i kul. Jeszcze lekko utykam ale to juz i tak kosmos w porownaniu z tym co bylo.
Pozdrawiam wszystkich ''zerwanych" :wink:

26-06-09, 19:01
:D Zerwany wątek, jak zerwane ścięgno, a szkoda, bo na tym forum wypowiadali się prawdziwi weterani, np. @Radus_b - ponad setka wpisów, czy też @wojenka - rekordzista chyba w skali światowej - 2 razy werwał prawe i lewe ścięgno prawie jednocześnie. Dla wielu osób była to obowiązkowa pozycja dnia - czytanie forum - w szczególności w obliczu zupełnego braku komunikatywności ze strony lekarzy. Pamiętam jak dziś, wyciągnięta na tapczanie noga i laptop na kolanach... Tworzy się społeczność o tyle specyficzna, że zatrzymana w pełnym biegu. Bo nagle okazuje się że, piłkę, narty i buty do biegania trzeba zamienić na jeden kosmicznie wyglądający but lub w gorszym przypadku gips, sprawić sobie kule i zdać się na miłosierdzie najbliższych. A póżniej już jest tylko lepiej...

27-06-09, 16:47
Bo nagle okazuje się że, piłkę, narty i buty do biegania trzeba zamienić na jeden kosmicznie wyglądający but lub w gorszym przypadku gips, sprawić sobie kule i zdać się na miłosierdzie najbliższych. A póżniej już jest tylko lepiej...
Swiete slowa. Uraz jest zwykle wiekim zaskoczeniem: "jak to mozliwe, ze spotkalo to wlasnie mnie" :roll: Czlowiek zaczyna przeszukiwac net w poszukiwaniu informacji co go dalej czeka, co robic zeby stopa znow zaczela dzialac. Najpierw jest stres zeby blizna sie dobrze zagoila, nie bylo przerostu, bliznowca itp Jak sie zagoi, to znow wydaje Ci sie ze zroslo sie wszystko "za bardzo", ze sie teraz nie rozrusza itd
Wiem tylko, ze rehabilitacje nalezy zaczynac praktycznie zaraz po operacji. Im wczesniej, tym lepiej. Oczywiscie zabiegi sa dostosowane do etapu gojenia.

30-06-09, 20:51
Są generalnie 2 podejścia po operacji ścięgna achillesa:
1) konserwatywne - gips lub orteza, ale bez obciązania nogi do 6 tygodnia.
2) akresywne - orteza i rozpoczynanie obciążania nogi już w 2,3 tygodniu oraz odrzucenie kul jak tylko to możliwe.
W niektórych zachodnich krajach ta druga metoda zyskuje dużą popularność, ale wbrew pozorą nie wszędzie np. UK i US nie są specjalnie innowacyjne. Ja zacząłem obciązać nogę w 4 tygodniu i stopniowo zwiększałem obciążenie do 7 tygodnia. Muszę przyznać, że owszem szybko po zdjęciu ortezy powróciłem do jako takiego chodzenia (w szczególności zakres ruchów stopy). Odzyskiwanie siły i elastyczności przez scięgno to jednak długi proces. U mnie szczególnie widoczna była opuchlizna, która wieczorami utrzymywała się przez prawie 2 miesiące. Istnieje też spore niebezpieczeństwo ponownego zerwania sięgna (jak mówią statystyki do 4 miesięcy trzeba naprawdę uważać). Dopiero po 5 miesiącach czuję pod skórą, że ścięgno na całej długości jest mocnie i napięte. Wcześniej powyżej miejsca zszycia była coś jakby "dziura". Wielu weteranów mówi, że czas w tym przypadku jest najlepszym lekarzem i chyba coś w tym jest.

05-07-09, 13:39
Witam!chcialem sie dowiedziec czegos na temat zerwania sciegna achillesa.W lutym zerwalem calkowicie sciegno w ogole nei czułem bólu tylko zgrzyt poszed mi po" uszach".Stało sie to podczas meczu halowego.Oczywiscie po
dwóch dniach operacja pozniej 6 tygodni w gipsie kolejne dwa miesiace w ortezie.Dziś mija 6 miesiąc a ja do dnia dzisiejszego nei mialem zadnych ćwiczeń z rehabilitante tylko wirówka i alsery pzrez dwa ostatnei miesiace.Lekarz mój prowadzacy twierdzi ,ze przy roziąganiu może mis ie znowu zerwac.Niepokoi mnie to już,bo 6 msc o kulach i żadnych postępów noga ciągle puchnie ...nie wiem co mam robić.Prosze napiszcie co o tym sądzicie:)pzodrawiam

06-07-09, 09:58
Tak jak napisal Gregy, sa 2 podejscia do tematu: konserwatywne i bardziej "agresywne". To co piszesz swiadczy, ze Twoj lekarz zdecydowal o leczeniu tradycyjnym (unieruchomienie na 6 tyg). Tak czy inaczej, po zdjeciu gipsu, moim zdaniem, powinienes rozpoczac usprawnianie nogi z rehabilitantem, masaz, mobilizacja blizny, itp
Sam laser i wirowka nie spowoduja zwiekszenia ruchomosci w stawie.
Proponuje isc do innego ortopedy i poprosic o skierowanie na terapie manualna.

06-07-09, 17:46
@Ruski
Najważniesze to zrobić USG, wtedy wiadomo czy dobrze się zrosło i nie ma przestrzeni płynowych, stanów zapalnych itp. Jeżeli wszystko jest dobrze to już dawno powieneś odstawić kule i zaopatrzyć się w 1 cm wkładki (korkowe) do butów. Rehabilitacja też na pewno nie zaszkodzi, ale musisz mieć pewność co do rezultatów operacji. Niestety na USG rzadko kierują lekarze z NFZ, raczej trzeba iść prywatnie.

01-08-09, 22:22
Witamy Sebastiana w gronie "zerwanych"...
U mnie juz minal 4 miesiac od zszycia. Jest calkiem niezle. Moge juz truchtac. :wink:

PS
Administrator forum ciagle nie moze poradzic sobie z usunieciem "pustych" stron watku... 8O

02-08-09, 20:51
Witam aktywnych zerwańców,

Jestem tydzień po zabiegu i za 2 dni wybieram się na kontrolę i konsultacje z moim chirurgiem. Dosłownie pochłonąłem cały wątek i z żalem dotarłem do jego przedwczesnego końca...
Jeśli możecie polecić jakiegoś sensownego rehabilitanta w Lublinie - będę ogromnie zobowiązany.

Łączę się z Wami w bólu ;)

02-08-09, 21:47
Wczoraj wyczytałem na necie, że Świderski zerwał achillesa podczas spotkania towarzyskiego z Bułgarią. Trochę zasmucił mnie jego komentarz, ponieważ powiedział, że nie zna nikogo, kto po pełnym zerwaniu wrócił do czynnej siatkówki. Ja teraz po 7 miesiącach wybrałem się do ortopedy i tam usłyszałem, że trzeba uważać. Nie chodzi o to zerwane ścięgno, tylko o zdrowe. Skoro jedno udało się urwać (a zdrowych ściegnięgien się nie zrywa, bo szybcej nogę się złamie) to jest bardzo duże prawdopodobieństwo patologicznych zmian w drugim. Dlatego zapisałem się na USG obu. Zobaczę co mi powiedzą, ale chyba rzeczywiście najbardziej ekstremalne sporty trzeba będzie odłożyć.

03-08-09, 00:19
Mam pytanie większość postów dotyczy całkowitego zerwania i leczenia operacyjnego. Ja podczas sportu pod koniec kwietnia usłyszałem klasyczny dźwięk zrywania i poczułem jakby ktoś mnie "podciął"...nieświadomy wróciłem samochodem do domu potem dopiero dotarłem do szpitala, tam ortopeda stwierdził zerwanie ale nie całkowite: 3 tygodnie w szynie gipsowej do podudzia potem 3 do kolana. Rehabilitacja od razu po zdjęciu szyny 10 zabiegów wirówki i pola magnetycznego, potem po 2 tygodniowej przerwie to samo i dodatkowo laser. Kulę odstawiałem po pierwszym tygodniu rehabilitacji dziś minęły 2 miesiące od zdjęcia gipsu, noga spuchnięta, nadal "kuśtykam"...co powinien zlecić mi lekarz? Czy to prawda że lepiej zerwać całkowicie ścięgno niż częściowo jak to było w moim przypadku??? Pomocy czy już należy rozciągać i budować siłę???

06-08-09, 22:14
@AREK
To dziwne, że słyszałeś trzask, a zerwanie nie było całkowie. Pamiętam, jak dosyć dawno temu czytałem, że jeżeli ścięgno jest zerwane więcej niż 60% to warto je operować. Tak czy owak najlepsze co możesz zrobić to iść do orotopedy, który zrobi ci USG. To podstawa, i nie daj sobie wcisnąć czegoś innego. Ja przez 7 tygodni w ortezie miałem robione USG kilka razy, a mój ortopeda mówił, że to najważniejsza "broń" w leczeniu ścięgna. Inna sprawa, że wizyty były prywantne i każda kosztowała 100 zł. Ortopeda szczegółowo opisywał mi co się kryje pod skórą, gdzie są szwy, jaka jest grubość scięgna, "transmisja", stany zapalne, itp. Podzwoń i znajdź ortopedę, który leczy achillesy, bo z tego co ja się orientowałem to nie jest takie powszechne. A opuchlizna to utrzymuje się przez długie miesiące (w moim pełnym zerwaniu) i przez pierwsze 4 jest największe (statystycznie) prawdopodobieństwo ponownego zerwania, więc raczej nie powinieneś go przeciążać. Poza tym bezoperacyjne leczenie ścięgna jest nieco dłuższe niż operacyjne. Pamiętaj, grunt to USG, już nie jedna osoba po takim badaniu "otworzyła oczy".

07-08-09, 17:05
Gregy2
Mam pytanko. Po 4 miesiacach od operacji zrobilem USG i mam w opisie m.in. "Nie obserwuje sie przesuwania tkanki podskornej wzgledem tylnej powierzchni sciegna Achillesa".
W czasie badania ruszalem stopa gora/dol.
Zastanawiam sie jak to mozliwe, ze sciegno jest nadal zrosniete z tkanka podskorna, a ja mam prawie pelny zakres ruchu stopy, moge normalnie chodzic i truchtac, mimo ze oczywiscie czuje lekkie 'trzymanie' blizny. Rozumiesz cos z tego?

07-08-09, 19:37
@bedi
Ja osobiście nie miałem zrostów, więc nawet nie wiem jak to jest. Ale ścięgno "trzymało" jak to określiłeś jeszcze dłuższy czas (ok. 6 miesiąca). Zresztą nawet teraz (7,5 miesiąca) po nocy, albo dłuższym spoczynku ścięgno musi być rozruszane, bo sztywnieje. Pytanie, czy ten opis odnosi się do zrostu. Ortopeda raczej nazwałby to po imieniu. Wcześniej na forum wielu opisywało swoje zrosty jako bardzo wyczuwalne punkty, gdzie czuć "ciągnięcie". Jakąś wskazówką może być to, że ścięgno z każdym tygodniem staje się coraz bardziej wyraźne i lepiej wyczuwalne pod skórą. Na początku miałem wrażenie, jakby bardziej przypominało ono miesień (miękki, pulchny, okrągły) niż ścięgno (3-4 miesiąc). Dopiero z czasem zaczyna przypominać strunę na całej swojej długości. Najprościej zapytać ortopedy, co miał na myśli :).

11-08-09, 12:09
Dzieki za odpowiedz. Wczoraj bylem u mojego ortopedy z opisem USG. Stwierdzil ze sciegno jest przyrosniete wyraznie w jednym punkcie.
Mialem nadzieje ze po 'torturach' ktore zaaplikowal mi moj rehabilitant, nie bede mial zrostow, ale podobno moj organizm ma tendencje do szybkiego gojenia i bliznowacenia.
Wg zalecenia ortopedy, mam przez 2 miesiace cwiczyc noge, a jesli zrost sam nie pusci, wstrzyknie mi pod skore sol fizjologiczna? + srodek znieczulajacy, co da mozliwosc rehabilitantowi na zerwanie tego zrostu.
Potwierdzil tez to co piszesz, ze z czasem sciegno nabierze prawidlowego ksztaltu.

11-08-09, 21:25
Podobno "agresywna" ścieżka leczenia skutkuje mniejszą liczbą zrostów ponieważ od początku ścięgno jest w ruchu, a włókna kolagenowe lepiej się układają. U mnie pewien wpływ na bardzo dobre gojenie i brak zrostów mógł mieć fakt, że przez 2 tygodnie miałem szynę gipsową, która umożliwiała mi minimalne ruchy w obu stawach. A póżniej, gdy założyłem ortezę również miałem 5 stopni ruchomości stopy (nawet gdy stopniowo ortopeda zwięszał mi całkowity kąt pochylenia stopy). Swego czasu na forum wypowiadali się zerwańcy, którzy opisywali moment zerwania zrostu (dysyć bolesny, ale w konsekwencji dający ulgę). Na zagranicznych forach wyczytałem też, że jeżeli nie uda się poprzez ćwiczenia to zostaje droga operacyjna. W każdym razie życzę szybkiego zerwania... zrostu.

09-09-09, 23:14
Witam w klubie! Obserwowałem forum od pewnego czasu - zdecydowałem się opowiedzieć również o swojej historii. Ciągłość mojego Achillesa została bezapelacyjnie i całkowicie przerwana 25.04.2009r. Wyskoczyłem podczas gry w siatkówkę do podania - piłkę idealnie wystawił mi do "ściny" kolega.
Nie dotknąłem jej nawet - usłyszałem charakterystyczny trzask jak strzał z gumy od majtek - było po wszystkim. Nie bolało nawet - do wykonania USG (przed operacją) nikt nie był w stanie mnie przekonać o CAŁKOWITYM zerwaniu ścięgna. Podejrzany tylko był brak "struny" od pięty wzwyż... Wtedy jeszcze nie wiedziałem że "to tak wygląda". Szpital, operacja przy znieczuleniu w kręgosłup, "rehabilitacja" z NFZ = odpłatność z własnej kieszeni, bo terminy z NFZ najwcześniej za parę miesięcy...
W dniu dzisiejszym (D0+135) utykam jeszcze solidnie, byłem na wkładce 1,5cm, zszedłem do 1cm (bez kuli). Po całkowitym wyjęciu wkładek musiałem wrócić do kuli bolało najbardziej pod kolanem - na forum doczytałem że trochę za szybko pozbyłem się wkładek. Samochodem da się jeździć, problem jest jeszcze z odpowiednim zakresem ruchowym no i stopa "łupie" po dłuższym chodzeniu. Mam skierowanie na rehabilitację leczniczą w ramach prewencji rentowej z ZUS - mam nadzieję że pomoże (CZEMU TAK PÓŹNO TO SKIEROWANIE????? To takie nieekonomiczne - gdybym wcześniej miał zapewnione odpowiednie leczenie - tym wcześniej mógłbym wrócić do pracy a nie tam czekać na wolne miejsca...)
Załączam linki do paru fotek (D0=dzień wypadku. D0+2=dzień operacji)
D0+5. Demontaż drenu (http://zapodaj.net/images/bc5d2aab4697.jpg)
D0+14. Zdjęcie szwów (http://zapodaj.net/images/fd2c093fbc85.jpg)
D0+34. Zmiana gipsu na krótszy (http://zapodaj.net/images/b29820338e42.jpg)
D0+135 (http://zapodaj.net/images/da7eae623aa2.jpg)

10-09-09, 19:51
Witaj Kristek. Oglądnąłem twoje fotki i pierwszy raz widzę, żeby szew był taki zakrzywiony. Bo najczęściej spotykane są proste cięcia lub 2,3 którkie nacięcia dla operacji podskórnej. Podobno istotne jest to, żeby cięcie było nieco z boku ponieważ środkiem przebiega bardzo ważny nerw. U mnie scięgno jest coraz wytrzymalsze i szczuplejsze. Jakoś nie mogę wybrać się na to USG obu ścięgien. Jak tak jednak rozmawiam ze znajomymi, którzy mają problemy ze ścięgnami, to doradzają mi rezonans magnetyczny. Podobno dzięki temu można sprawdzić siłę i naciąg scięgien i ogólnie ich sprawność. Może to lepszy pomysł niż USG. Jak ktoś miał rezonsans achillesa, albo o nim słyszał to dajcie znać. Pozdrowienia dla wszystkich czytelników i uczestników tego forum. Napiszcie czasami coś od siebie, bo to bardzo przydaje się następnym pokoleniom zerwanych, a co najważniejsze daje nadzieję na przyszłość.

12-10-09, 13:30
Witam wszystkich!
Na początku lipca mój mąż miał wypadek w pracy - rozcięte zostało 2/3 grubości ścięgna. Gips miał założony na 8 tyg. Na początku września ściągnięto mu gips, a ortopeda bez badania nogi dał miesiąc na jej rozruszanie. Opuchlizna nie zeszła do końca, noga zgina się w około 1/3 zakresu, mąż chodzi o kulach, bo przez ból nie ma mowy o stawaniu na tej stopie. Dzisiaj od lekarza usłyszał, że jest zdrowy i ma wracać do pracy. O kulach, na jednej nodze, bez rehabilitacji! Wymusił na lekarzu jeszcze miesiąc zwolnienia, ale nie może się ponownie zarejestrować na wizytę kontronlą, ponieważ nie dostał od lekarza numerka (czyli nie potrzebuje konsultacji). Jak w takiej sytuacji zdobyć skierowanie na rehabilitację, skoro ortopeda patrząc (a może i nie) na nogę stwierdza, że jest niepotrzebna?!

12-10-09, 18:36
Witaj owietschka. Jedyne co można powiedzieć o tym ortopedzie, to że jest niedouczony, a w tym przypadku również niebezpieczny, ponieważ z twojego opisu wynika, że mąż nie nadaje się do żadnej pracy. Jedyne co mogę poradzić to obdzwonić ortopedów w okolicy (ja znam w Katowicach) i zapytać kto się zna na achillesie i kto bezwzględnie zrobi USG, żeby zbadać stan ścięgna. Trzeba będzie za to zapłacić, ale to jedyna droga, przez którą ja przechodziłem, gdy mój ortopeda chciał mnie wsadzić do długiego gipsu na 6 tygodni. USG to podstawa, dopiero później rehabiliacja, czy obciążanie nogi. USG pokarze w jakim stopniu ścięgno się zrosło, czy nie ma stanów zapalnym i przestrzeni płynowych, itp.

13-10-09, 21:22
Dzięki za odpowiedź!
Lekarz rodzinny polecił nam ortopedę w okolicy, oczywiście wizyta będzie prywatna, ale grunt, że będzie i teraz przynajmniej wiem, czego mamy się domagać :D

22-10-09, 20:56
A nasze forum się rozwija. Nie ma w tym chyba żadnej prawidłowości, ale co jakiś czas pojawiają się stare wpisy sprzed lat i w ten sposób zrobiło się już 29 stron, a należy pamiętać, że kiedyś to forum zupełnie zniknęło, a poźniej "odzyskiwało" regularnie stracone wpisy. Jak tak dalej pójdzie w 2010 roku odzyskamy rok 2008 :). U mnie minęło już 10 miesiecy od operacji. Scięgno już jest twarde i sprężyste, tyle, że jakieś 2-3 razy grubsze od oryginału. Rano nadal jest zesztywniałe, ale w ciągu dnia już dawno zapominam, że kiedyś niańczyłej je jak "dziecko". Ostatnio przeszedłem tam i spowrotem do Morskiego Oka (19 kilometrów) z czego kilka niosłem moją córkę "na barana". Scięgno zniosło to bez problemu, ale but (skąd inąd wczęśniej uważałem je za bardzo wygodne buty w góry) zdarł mi skórę na ścięgnie, tak, że bez bólu się nie obyło. Ale to zupełny drobiazg, gdy można normanie chodzić i biegać. Jeszcze 2 miesiące i będzie rocznica... ten rok zdecydowanie można nazwać "Rokiem Achillesa".

23-10-09, 19:40
Tutaj było super forum dla wszystkich, którzy zerwali ścięgno achillesa. Forum to miało 128 stron i setki wpisów. Kiedyś w kwietniu tego roku zniknęło a po kilku dniach zostały tylko 3 pierwsze strony!!! Co się stało ??? Czy ktoś może mi powiedzieć ??? Może są gdzieś starzy forumowicze, którzy przez przeszło 2 lata je tworzyli ???

zgadzam sie w pełni mialem tu chyba z 300 postów ale to juz nie jest ważne - boli mnie że straciłem kontakt z tymi fantastycznymi ludźmi którzy byli dla mnie przez ten dłuuugi czas oparciem i jak nikt inny rozumieli co przechodzę niestety niektórzy mają na to wyłożone :? :roll: :x usunęli wszystkie moje posty chyba mi na złość nie powiem bo sporo informacji było w nich zawartych i nie boje sie tego powiedzieć że gdyby nie to forum i ludzie którzy "walczyli" równocześnie ze mną byłoby mi znacznie ciężej. No cóż :( Pozdrawiam WOJENKE darolysy (darylosu :lol: :wink: ) hoobastank Sztaluge Koze Parasite'a pamil68 OWCE
Troche juz czasu minęło zeby nie było off topa to napisze że ściegno się trzyma, kozacka blizna pozostała ale żeby zabawniej zerwałem 22.08.2009 ACL w prawym kolanie (tym samym co miałem operowanego Achillesa) i chętnie wypowiedziałbym się na tym forum co i jak to wyglądało ale tak sie zraziłem po tym co zaszło z moimi wpisami, że szczerze mówiąc nie chce nawet próbować - bo znowu cała ta praca na marne - Myśle że dużo osób podziela moje zdanie jednym słowem Porażka

25-10-09, 19:08
Radus, witaj ponownie!!! Twoje stare wpisy sukcesywnie ktoś (lub coś) odzyskiwuje. Kicha jest z tym, że niewłaściwe są oddtwarzane loginy forumowiczów, no i nie jestem pewnien, jak to się dzieje, że te wpisy znowu się pojawiają. Może jakiś moderator wypowie się, o co właściwie chodzi, z tym zniknięciem forum, a następnie powolnym jego odtwarzaniem. Rozumiem twoje rozczarowanie, bo rzeczywiście włożyłeś w nie kupe roboty. Ale nie traćmy wiary, może jednak uda się to odzyskać. Napisz lepiej jak to się stało z tym ACL'em i jak to się ma do Achillesa. Czy to dlatego, że bardziej obciążałeś kolano, chroniąć Achillesa, czy te sprawy się nie wiążą?

26-10-09, 01:12
raczej się nie wiążą ale kolano miałem delikatnie osłabione po tej dwukrotnej dawce operacji i zagipsowaniu przez długi czas Achillesa - myśle że to raczej wpłynęło na osłabienie mięśni niż samego więzadła krzyżowego. Ale też nie uważam że Achilles był przyczyną zerwania ACL minęlo około 2 lat po zerwniu achillesa z czego rok aktywnego uprawiania sportu bez jakich kolwiek wyrzeczeń :wink: :D 8) nic złego w tym czasie się nie działo z kolanem. Uraz w standardowym wydaniu wyprostowana noga obciążona całym ciężarem ciała wykonywałem tzw. pivot shift po wyskoku za górną piłką w na sztucznej murawie w korkach tzw."lankach" :( no i trach ból jak ja piernicze wewnątrz kolana odrazu mnie powalił. doczołgałem się do linii żeby mnie inni nie podeptali ale to był odruch jakby bezwarunkowy. jestem po artroskopii i później rekonstrukcja ACL a dokładniej
:arrow: Artroskopowa rekonstrukcja więzadła krzyżowego przedniego stawu kolanowego prawego z użyciem przeszczepu B-PT-B i śrub interferencyjnych biowchłanialnych :D :D
no i teraz rehabilitacja juz drugi tydzień zaczynam :) Pozdrawiam

03-11-09, 19:19
:) mówiłem, żeby nie tracić nadzei. Forum "odyskało" już 54 strony jak tak dalej pójdzie przed końcem roku wypełnimy wcześniejsze 130 stron. Pozdrawiam zerwanych.

04-11-09, 11:23
hehe moje posty w końcu sie pojawiły pod nickiem "Sone" możesz sobie w końcu oblukać jakie info było poruszane :) do pełnego odzyskania pewnie jeszcze długo przyjdzie czekać ale widze że ktoś sie wziął do roboty - dobra nasza :D

04-11-09, 15:36
Witam.18 wrzesnia na treningu przy starcie uszkodzilem achillesa w lewej nodze.oczywiscie poszedłem do ortopedy(medycyna sportowa),podobno bardzo dobrytylko nie wiem jak on stwierdził zerwanie bez usg,operacja standard znieczulenie w plecy, z szycie achillesa ,gips udowy 6 tygodni. jestem 6 dni po sciagniciu gipsu,no i niestety stał sie wczoraj wypadek! wychodzac na rehabilitcje posliznolem sie i trach...no i moje przerazenie znowu zerwałem?byłem w tym szpitalu co mi robili i lekarka oczywiscie bez usg stwierdziLa ze trzeba operowac!!!! ,ale sie niezgodzilem i powiedziałem ze najpierw pojde na usg.dzisiaj go mam!mam pytanie czy to moze byc tak ze poszły mi zrosty?bo jak napinam noge to czuje achillesa,i czy jak bedzie naderwanie to musi byc odrazu zabieg czy wystarcz but z regulacja ułozenia stopy? pozdrawiam szewa79

04-11-09, 18:46
Szewa, podobno ból przy zerwaniu zrostu jest podobnie bolesny. Ale bez USG nie będzie pewności, to dobra decyzja. A tak swoją drogą, to ten twój ortopeda obok "sportowego" to chyba nawet nie siedział. 6 tygodni gipsu udowego dają najbardziej zacofani lekarze.

05-11-09, 12:15
Macie jakis patent jak szybko zobaczyc ostatnie posty watku? :roll:
W tej chwili klikam po stronie i tak do... 54 :wink:
Co to bedzie jak forum odzyska nastepne 50 stron :D

Jestem 7 miesiac po zerwaniu. W zasadzie zapomnialem juz praktycznie o nodze, mimo ze mam zrost ze skora (pewnie przypomni sie w chwili zerwania) :wink:

Pozdrawiam wszystkich w trakcie rehabilitacji.

05-11-09, 12:45
no oczywiście ze patent jest
kiedy wyskoczy ci link z pierwszą stroną to wpisz zamiast ostatnich 3 cyferek
795
wowczas twój link powinien wyglądać tak:

http://rehabilitacja.pl/modules.php?name=Forums&file=viewtopic&t=187&postdays=0&postorder=asc&start=795

i przenieść cię na 54 stronke :wink: :D

06-11-09, 14:58
Dzieki radus_b :D

06-11-09, 15:28
Dzieki GREGY2,tez tak mysle na temat tego lekarza.usg wykazało cytuje opis:stan po przebytym zerwaniu sciegna achillesa lewegow czesci srodkowej, uszkodzeniu uległo 80% sciegna w czesci srodkowej.
stan pooperacyjny:
w pochewce sciegna widoczne rozległe bezpostaciowe masy bliznowate.
Od strony przedniej uwidoczniono pozostałe włokna sciegna o prawidłowej architektonice.
nie uwidoczniono cech czynnego procesu zapalnego;brak wolnego płynu w pochewcesciegna i jej otoczeniu.
przyczep miesniowy i pietowy sa prawidlowe,lekarz stwierdził ze jest ok.
GREGY2 teraz czuje wiekszy luz przy napinaniu.czy to normalne?blizna juz tak nie ciagnie,aha jestem 7 tygodni po zabiegu i stawiam normalnie noge w kacie 90 stopni,

07-11-09, 14:22
Szewa, rozumiem, że to 80% zerwania miałeś za 1 razem, czyli nie trzeba ponownie operować. Luz będziesz czuł z każdym dniem coraz większy, nie będzie to proces szybki, ale trwały. Jeżeli chodzi o kąt stopy, to bardzo dużo zalezy od tego w jakiej pozycji miałeś stopę w gipsie. Osiągnięcie pełnej ruchliwości stopy przychodzi raczej szybko w porównaniu z siłą ścięgna. Najważniejsze to chodzić, chodzić i chodzić, ale koniecznie bardzo uważać i nie przeciążać nogi nadmiernie do końca 4 miesiąca (statystyki mówią, że wtedy jest najwięcej ponownych zerwań).

07-11-09, 20:02
dokłanie to było za pierwszym razem i mam nadzieje ze ostatnim.hehe.teaz tylko od poniedziałku rehabilitacja i bedzie ok!!!dzieki

08-11-09, 21:13
To miałeś więcej szczęścia niż jak, bo chirurg podczas mojej operacji stwierdził, że ścięgno jest całkowicie "rozstrzaskane" i że teraz to już tylko szachy. Ale odpukać wszystko poszło bardzo dobrze i wróciłem do pełnej sprawności bez zewnętrznej rehabilitacji. Inna sprawa, że nie miałem gipsu, tylko ortezę. A już w 5 tygodniu miałem 90 stopni. To z czym dłuższy czas się zmagałem to opóchlizna, ale to też podobno normalne.

08-11-09, 23:26
gips miałem w ustawieniu konskim.mozesz mi powiedziec po jakim czasie chodzi sie nie kustykajac? pewnie to toche potrwa,hehe

09-11-09, 01:39
...nie przeciążać nogi nadmiernie do końca 4 miesiąca (statystyki mówią, że wtedy jest najwięcej ponownych zerwań)...
no to ja sie załapałem bo zerwałem Achillka własnie około 4 misiesiąca po pierwszej operacji :cry: ale teraz juz jest git muzyka.
szewa79 Dodam tylko że granica bólu - bardzo ważny wskaźnik "mocy" i możliwości ścięgna jeśli chodzi o wytrzymałość. Nie popełniaj tego samego błedu co ja i nie faszeruj sie przeciwbólowymi a szczególnie przed rehabilitacją :wink:

10-11-09, 12:02
Mam nadzieje ze lekarz od usg zna sie na swojej robocie.:),bo troche nie mam zaufnia do tych naszych lekarzy! Przy ruchu noga pracuje łydka takze wszystko jest w porzadku bo ponoc achilles odpowiada za prace łydki?no i dzisiaj smigam na rehabilitacje ,pewnie czeka mnie troche bólu:)

20-11-09, 11:05
Witam Wszystkich,

Mam pytanie do fachowców.

W sierpniu zerwałem ścięgno Achillesa, tylko po oględzinach zapakowano mi nogę w gips na 2 tygodnie. Następnie po zdjęciu gipsu zrobiłem prywatnie USG i okazało się, że jest prawie całe zerwane. Operację miałem 4 tygodnie od zerwania na zestarzałym ścięgnie.
W gipsie chodziłem 6 tygodni. Do tej pory miałem z rehabilitacji pole magnetyczne, terapuls, laser, krio. Dodatkowo codziennie kąpiel w mydle ( na rozruszanie) i ćwiczenia na rozciąganie z taśmą oraz ćwiczenia rozciągające na obciążonej nodze i nie.
Aktualnie jest 12 tydzień od zszycia i 6 tydzień od zdjęcia gipsu. Mam zrosty ścięgna z ościęgnem i tkanką podskórną, które ograniczają przesuw, stwierdzone na usg po zdjęciu gipsu. Około 2 tygodnie temu odstawiłem kule. Czytałem tu, że są potrzebne masaże i dalsze ćwiczenia.

Pytanie moje to, jaką teraz zastosować rehabilitację? Czy mogę pływać, jeździ na rowerze?

Pozdrawiam

20-11-09, 18:57
Witaj
Pływanie jest bardzo bezpieczne, o ile nie pośliźniesz się na basenie i nie będziesz odbijał się od dna operowaną nogą. Podobnie z jeżdżeniem rowerem. Byłem bardzo zdziwiony jak mało jeżdżenie obciąża achillesa, gdy pedał obciążasz piętą.
Czytając co napisałeś po raz kolejny wychodzi, jak istotne jest USG. Problemy, o których piszesz wynikają chyba głównie z tego zaniedbania. Nasza państwowa służba zdrowia to tragedia. Z drugiej strony radzę też uważać na niedoświadczonych rehabilitantów. Mało jest takich, którzy znają się na achillesie. Przy tym ścięgnie nic szybko się nie dzieje. Poczas ćwiczeń chyba lepiej nie przekraczać granicy bólu. Cwiczyć regularnie i po ćwiczeniach może trochę boleć i puchnąć, ale w trakcie trzeba z tym uważać.

25-11-09, 11:11
Witam wszystkich zerwanych.

pytanie do znających temat

Ścięgno zerwałem na piłce halowej do domu wróciłem autem, po 2 tyg operacja 08.10.2009, gips pod kolano na 6 tygodni w ustawieniu końskim stopy, 23.11.2009 zdjęcie gipsu i szwów i tu szok noga nie za bardzo spuchnieta ale za to zablokowana , przy próbie ruszenia góra dól czuję jakby scięgno przyrosło mi do skóry. lekarz zalecił mi przez 1 szy tydzień moczenie nogi w wodzie z mydłem, masowanie gąbką i nie obciążanie jej. Poradzcie co jeszcze można robić samemu w domu w celu poprawy. Rechabilitacje zaczynam za 2 tyg. Pozdrawiam

25-11-09, 11:12
Witam wszystkich zerwanych.

pytanie do znających temat

Ścięgno zerwałem na piłce halowej do domu wróciłem autem, po 2 tyg operacja 08.10.2009, gips pod kolano na 6 tygodni w ustawieniu końskim stopy, 23.11.2009 zdjęcie gipsu i szwów i tu szok noga nie za bardzo spuchnieta ale za to zablokowana , przy próbie ruszenia góra dól czuję jakby scięgno przyrosło mi do skóry. lekarz zalecił mi przez 1 szy tydzień moczenie nogi w wodzie z mydłem, masowanie gąbką i nie obciążanie jej. Poradzcie co jeszcze można robić samemu w domu w celu poprawy. Rechabilitacje zaczynam za 2 tyg. Pozdrawiam

a to 3 dni po zdjęciu gipsu
http://w785.wrzuta.pl/obraz/8suWvrDcp4Z/darek_achilles

25-11-09, 11:16
jestem w posiadaniu stymulatora mięśnia, czy ktoś wie w których miejscach założyc elektrody tak żeby nie zrobić sobie krzywdy i jaka powinna być częstotliwość impulsów oraz poziom impulsu

25-11-09, 16:11
Witam wszystkich
Zerwałem ścięgno achillesa 29-10-2009 jestem 3,5 tygodnia w gipsie za 2,5 tyg. zdjęcie gipsu,mam pytanie od jakich ćwiczeń zacząć rehabilitację? ,jakie ćwiczenia wykonywać w gipsie? narazie ruszam palcami.

27-11-09, 18:04
quismo. Miałeś USG po zdjęciu gipsu? To najlepszy sposób, żeby sprawdzić czy scięgno się zrosło i czy masz zrosty. Na razie o zrostach bym nie przesądzał, bo to za wcześnie, żeby samemu być pewny. Bez USG możesz tylko empirycznie zwiększać ruchliwość nogi i powoli ją obciążać. Grunt to nie przekraczać granicy bólu. USG to podstawa. Ruchy "na sucho" pomogą rozruszać nogę i nie zrobią krzywdy.

27-11-09, 18:14
deuno. Jak masz gips pod kolano to koniecznie 200-300 zginań kolanem dziennie i tyle samo całą nogą. To zabezpieczy cię przed spadkiem masy mięśniowej, która po 6 tygodniach jest bardzo duża i trudna do odzyskania. Ruszanie palcami też nie zaszkodzi, ale ma to chyba bardziej charakter psychologiczny niż fizyczny. Ja od 4 tygodnia powoli zwiększałem nacisk całej nogi - na wadze tak 20-30 procent i każdej nocy weryfikowałem, rezultaty tych ćwiczeń, czyli ewentualne bóle. Jak bolało to dawałem sobie spokój, jak nie, to zwiększałem delikatnie nacisk. Zaznaczam, że miałem ortezę, a nie gips i zastrzegam, że robiłem to na podstawie informacji z sieci, a nie zaleceń mojego ortopedy.

27-11-09, 19:51
od 4 tygodnia powoli zwiększałem nacisk całej nogi - na wadze tak 20-30 procent i każdej nocy weryfikowałem, rezultaty tych ćwiczeń, czyli ewentualne bóle.


Gergy2 co to znaczy zwiększanie nacisku na całą noge , stawałeś na nodze? Dzięki że napisazłeś o tych zgięciach nogi będę to robił codzień dzięki i pozdrawiam.[/list]

27-11-09, 21:09
deuno. Ja miałem orteze i w 4 tygodniu pochylenie stopy ok. 15-20 stopni od poziomu. Siadałem na krześle, noga na wagę i dociskałm tak 20-25-30 kilogramów (o ile dobrze pamiętam), a później coraz więcej. W 5 tygodniu już o kulach delikatnie obciążałem nogę kuśtykając, a w 6 delikatnie stawałem bez kul. Ale tak jak powiedziałem, bardzo z tym trzeba uważać. Na zachodzie każą obciążać już od 3 tygodnia, ale to w ortezie z podkładkami.

27-11-09, 22:33
ok Gregy2 dzieki , na USG idę prywatnie dopiero we wtorek 1-go grudnia,więc jeszcze parę dni lekkich ćwiczeń

28-11-09, 20:40
Dziękuję Gregy2 ja niemam ortezy tylk gips pod kolano i nawet ortopeda nie zmienił mi ustawienia stopy i niewiem czy to tak powinno być :?:
Mam jeszcze jedno pytanie do wszystkich zerwanych napiszcie proszę jakie zabiegi stosować powinienem po zdjęciu gipsu :?: chodzi mi o zabiegi rehabilitacyjne i napiszczie po jakim czasie od zdjęcia gipsu zaczeliście chodzić :?: z góry dzięki pozdrawiam wszystkich.

01-12-09, 15:31
deuno. Ja wogóle nie chodziłem na zabiegi. Rehabilitowałem się sam. Oczywiście stopniowo coraz dłuższe chodzenie i obciążanie nogi. Wczęśniej wciskanie piłeczki i chodzenie stopą (palcami) po ścianie. Po rozgrzaniu mięśni ich delikatne (a później coraz mocniejsze) naciąganie. Grunt to osiągnąć coraz większy kąt zginania stopy, a później jej pełną ruchomość. Na początku nie ma mowy o kucaniu, stawaniu na palcach, skakaniu, czy truchtaniu (szczególna uwaga przez pierwsze 4 miesiące od operacji). Ale z czasem jak scięgno będzie się wzmacniać a mięsień rozciągać, wszystko to powoli można próbować. Podczas ćwiczeń nie przekraczać granicy bólu, co w przypadku pracy z rehabilitantem nie do końca jest przewidywalne. Na początku po ćwiczeniach należy liczyć się z opóchlizną i bólem. Wtedy pomagają okłady z lodu (ja do miski z wodą i szarym mygłem wrzucałem duży kawałek lodu i moczyłem), ale z każdym tygodniem będzie coraz lepiej. Na własnym przykładzie (pełne zerwanie i "strzępy" ścięgna) widzę, że jest to proces długotrwały. Ruchomość zyskuje się raczej szybko, ale siła scięgna powraca stopniowno i trwa miesiącami. W tym czasie ścięgno robi się coraz bardziej wyczuwalne pod skórą, sprężyste i szczuplejsze. Autoobserwacja rezultatów ćwiczeń jest najważniejsza. Organizm sam daje znać, czy ewentualnie należy zmniejszyć tempo.

02-12-09, 17:47
Gregy2 mam jeszcze pytanko czy po zdjęciu gipsu można będzieprowadzić auto? Dzięki za wszystkie cenne dlamnieinfrmacje

02-12-09, 20:00
deuno. Ja sobie zrobiłem test gdzieś po bocznych uliczkach (bo zerwałem prawe ścięgno) i stwierdziłem, że mogę spokojnie jeździć. Ale wymaga to pewnych dostosowań i ciągłej świadomości, że jedziesz samochodem. Trzeba bardzo uważać, żeby nie robić gwałtownych ruchów. Problemem jest hamulec, ale jak będziesz pamiętał o tym, żeby naciskać go piętą to powinno ok. Zresztą gaz też naciskaj całą nogą, a nie tylko samą stopą. Generalnie przez pierwsze tygodnie bedziesz chodził na pięcie, która może cię boleć i na pewno dorobisz się zgrubienia naskórka. W ten sposób odciążasz ścięgno, ale dociążasz pięte.

07-12-09, 23:19
Witam mam pytanko za 5 dni zdejmuje gips czy mam zabrać ze sobą but i kule? słyszałem o podpiętniku jaki mam kupić ten podpiętnik?? ile cm,jeszcze jedno czy zna ktoś dobrego rehabilitanta z okolic Słupska?
dziękuję za ewentualne wskazania Pozdrawiam

08-12-09, 17:36
Zdecydownie weź kule i buta, najlepiej stosukowo lużnego i niskiego. Jeżeli chodzi o podkładki to 1 cm wykonana z korka. Do obu butów!

10-12-09, 19:33
A z tymi podpiętkami to jest jeszcze ważne jaki miałeś kąt ustawienia stopy przed zdjęciem gipsu, bo być może nawet z podpiętką nie będziesz w stanie chodzić. Ja w momencie zdejmowania ortezy miałem już 90 stopni, więc mogłem o kulach już nieźle kuśtykać.

14-12-09, 10:01
witam deuno, ja zerwałam ścięgno 4 listopada (operacja 5.11) i też długi gips na 6 tygodni. Czekam na zdjęcie gipsu 18.12, ale później mam mieć ortezę na kolejne 4 tygodnie (?). Chętnie zapoznam się z Twoimi wrażeniami po zdjęciu gipsu i później. Pozdrowionka dla wszystkich przed, w trakcie i po rehabilitacji. Liczę na Waszą wiedzę i doświadczenie :)

14-12-09, 23:09
Witaj terka dziś zdjołem gips ulga ale i rozczarowanie ,noga sina opuchnięta , po lewej stronie stopy brak czucia ,,dotykam ciała i nieczuję dotyku,, Pan doktor powiedział.. 14 dni nie dotykać nogą do ziemi ,nie podpierać się na niej,ćwiczyć stopa góra stopa doł.. Ale nie posłuchałem był dzisiaj u mnie rehabilitant obejżał i powiedział zaczynamy rehabiitacje im wcześniej tym lepiej. Od jutra zaczynam.

Pozdrawiam

16-12-09, 09:28
Witam jestem 2 dzień po zdjęciu gipsu ćwiczę narazie w domu ,ale iniepokoji mnie to iż moja stopa jest z lewej strony od kostki w dół zdrentwiała, nie czuję jak tam dotykam, może ktoś spotkał się z czymś takim. Jeszcze jedno czy mam moczyć stopę ,a jeżeli tak to w czym ,powiadają że miemożna w ciepłej wodzie pozdrawiam.

16-12-09, 19:55
deuno. Ja miałem ortezę, którą sciągałem regularnie od 2 tygodnia i czucia nie miałem tylko na sporej długości wokół blizny. Ale skoro przez 6 tygodni miałeś gips, to obszar ten może być większy. Ten obszar braku czucia zmniejszał się powoli ale regularnie. Pozostał jednak mały obszar dokładnie w miejscu zerwania, który nawet po roku wydaje się być "odnerwiony". Jeżeli chodzi o "moczenie" to koniecznie w lodowatej wodzie (ja mroziłem kawał lodu w zamrażarce i wrzucałem go do miski z zimną wodą i szarym mydłem). Przynosiło to ulgę, a i podobno dobrze wpływa na ścięgno. Ćwicz też ostrożnie, bo przez 6 tygodni całkowitego zastoju mięśnie i ścięgna nie będa pracowły najlepiej i są podatne na urazy.

16-12-09, 20:40
witam, miałam operację 22 listopada i mam do pięty przyszyty guzik. po jakim czasie go ściągają?

17-12-09, 09:58
Dzięki Gregy2 z tym lodem to super myk, przestaje boleć po 2 min,

17-12-09, 11:47
dueno, czy w tej chwili nie masz już żadnego usztywnienia? Wydaje mi się, że przynajmniej przy poruszaniu się do rozruszania kolana czułabym się bezpieczniej. Mnie jutro zdejmują gips. Czy po zdjęciu gipsu da się założyć buta? Jak z Twoim czuciem? Czy w gipsie przy korzystaniu z luzu też miałeś ograniczone czucie? Dlaczego każdy z nas "poszarpańców" (jak ktoś tu powiedział) jest różnie przez lekarzy prowadzony. Jesteśmy chyba królikami doświadczalnymi. Skoro woda z lodem, to chyba krioterapia byłaby zalecana. Pozdrawiam wszystkich
:oops:

17-12-09, 13:30
terka niemam żadnego usztywnienia, miałem gips pod kolano i mogłem swobodnie ruszać kolanem,dlatego niemam problemu ze stawem kolanowym, ale stopa jest dalej odnerwiona w jednym miejscu ,jutro jadę na usg.Pocieszające jest to że z dnia na dzień widzę poprawę , przychodzi do mnie rehabilitant i ćwiczymy, pozatym sam ćwiczę ale bardzo delikatnie,nie przekraczam progu bólu. Krioterapia jest jak najbardziej wskazana zmniejsza obrzęk i stan zapalny.jak zdejmiesz gips to odezwij się jak tam u ciebie a i jeszcze jedno jak zerwałaś ? napisz Pozdrawiam :wink:

17-12-09, 15:43
witam Terka, mam pytanie ja będę miała długi gips do 6 stycznia, czy o tej ortezie , którą Ty będziesz miała powiedział Ci lekarz? Bo mi chce na 6 tygodni następnych założyć krótki gips. I jeszcze jedno, czy miałas na pięcie guzik? Ja zerwałam ścięgno grajac w kosza i nie za bardzo się nagrałam, bo tylko 15 minut!

18-12-09, 10:13
Witam Wszystkich,
co prawda powróciłem już do pełnej sprawności po zerwaniu ścięgna, ale chciałbym podzielić się moimi spostrzeżeniami nt. rehabilitacji. Mam nadzieję, że komuś się przydadzą :)
A więc:
-26.03.09- zerwanie achillesa:( (diagnoza byłą jednoznaczna, bez usg i dodatkowych badań)
-27.03.09- operacja, po kilku dniach wypis z gipsem do kolana na 6 tyg.
-w trakcie noszenia gipsu najważniejsze żeby jak najwięcej leżeć/siedzieć z uniesioną nogą!! (dobrze obłożyć się książkami i dużo czytać-- szybciej mija czas :)
-po gipsie lekarz zaproponował mi ortezę- wydaje mi się, że to był strzał w dziesiątkę (1. noga cały czas jest usztywniona i chroniona, 2. ortezę można ściągać do mycia, 3. orteza miała regulację zmiany kąta; co kilka dni zmniejszałem kąt, tak że po 4 tyg. z ortezą w miarę swobodnie chodziłem)
-zaraz po zdjęciu gipsu zabiegi: masaż wirowy i ultradźwięki
-po 4 tyg. z ortezą chodzenie w normalnym bucie i zabiegi: masaż wirowy, laser, ćw. z terapeutą + ćwiczenie w domu (głównie rozciąganie)
Ja czułem moment do którego mogę rozciągać ścięgno- do granicy bólu + jeszcze troszkę dalej ;)
-po 2 tyg ww. zabiegów rehabilitacja WE WŁASNYM ZAKRESIE!! rower stacjonarny, basen, ćw. rozciągające i siłowe.(to był dość trudny okres bo najdłuższy(ok. 4.miesięcy) i bez kontroli terapeuty:(
Obecnie jestem 8,5 miesiąca po operacji. Biegam, skaczę, gram w tenisa--- pełna sprawność!!

Reasumując. Trzeba uzbroić się w cierpliwość i spokojnie ćwiczyć!
Mam nadzieję, że w miarę sensownie ująłem całość. Jeśli macie jakieś pytania to piszcie.
Pozdrawiam Wojtek

18-12-09, 10:51
Witam Student! dzięki, że podzieliłeś się dowiadczeniami. Ja do 6 stycznia będę w długim gipsie. Mam pytanie czy tą ortezę kupowałeś sam i ile ewentualnie kosztowała? Pozdrawiam

18-12-09, 11:28
Na ortezę dostałem receptę (czy jakoś tak;)) od ortopedy. Normalnie kosztuje ok. 500 zł. Na receptę wyszło 150 zł. Jeśli lekarz będzie chciał zmienić Ci długi gips na krótki to spytaj się właśnie o ortezę. Ale co lekarz to inna wizja leczenia. Ewentualnie jak będzie chciał zdjąć gips i zostawić bez niczego to też poproś o ortezę.
Mi to pomogło, gdyż mogłem bez obaw chodzić na zajęcia. Bez ortezy wystarczyło, żeby ktoś mnie szturchnął i nieszczęście znowu gotowe. A tak zawsze mogłem oprzeć choć trochę ciężar ciała no chorej nodze.
Wojtek

18-12-09, 16:27
Witam wszystkich byłem dzisiaj na USG opis jest taki:ruchomość ścięgna prawidłowa zmian ogniskowych w jego przebiegu nie widać. pogrubienie tkanek-skóry i podskórnej- w miejscu blizny pooperacyjnej do ok 10mm.
na długości 50-60 mm. Zbiorników płynowych nie widać. Morze ktoś wie o co chodzi z yum pogrubieniem blizny ,czy to normalne ,a morze jest coś nie si.

18-12-09, 17:09
Dzięki Student, jeszcze pytanie czy jak miałeś ortezę używałeś do chodzenia kul. Pozdrawiam

18-12-09, 20:43
Student, dla mnie o jeden dzień za późno podzieliłeś się historią swojego ścięgienka. Ale Agata powinnaś z tego skorzystać. Niestety mnie obiecywano przepisanie krótkiej ortezy, ale dziś po zdjęciu gipsu lekarz stwierdził, że się nie opłaca. A tak marzyłam o normalnej kapieli, nie mówiąc o tym, że zmiana kata ustawienia stopy to pomoc w rehabilitacji. Poza tym na pewno możliwość ruchomości stawu. Na szczęście założyłam sobie "but" poliuretanowy, bo mam dość tego białego ciężaru. Zapłaciłam 158 zł, a więc więcej niż kosztuje orteza.
Lekarz pozwolił mi po trochu obciążać nogę, ale ja się boję, poza tym muszę rozruszać kolano, które boli. Proszę napisz jak z początkiem obciążania było U Ciebie.

Agata i Deuno, ja zerwałam ścięgno podczas gry w siatkówkę, a właściwie na zagrywce, ale rozgrzewałam się grając w kosza(? w kosza grałam dawno wiele lat). Chyba tak miało być! Około 6 lat temu miałam zapalenie ścięgien Achillesa obydwu nóg i na pewno osłabia ścięgna poprzez zwłóknienia.
Nie miałam żadnego guzika i nie wiem co to jest, Agata podziel się informacją na ten temat.
Wszystkich serdecznie pozdrawiam :)

18-12-09, 21:35
terka ja chodzę na kulach,nawet mine to nie męczy noge obciążam ale dzisiaj byłem na Usg i chyba przegiołem bo noga spuchła i lekko boli chyba za wiele jak na jeden dzień,rehabilitacja ,ćwiczenia,spacer 5 dni po zdjęciu gipsu. Nogę obciążaj pomalutku opieraj ją na palcach , tu tylko czas,czas nic na skruty. Pozdrawiam

18-12-09, 22:02
dueno, dzięki za rady, czytam dokładnie każde słowo, bo od lekarzy trudno tak naprawdę uzyskać odpowiedź na pytanie.
Napisz proszę, ile miałes założonych szwów i czy miałeś zerwanie całkowite, bo cały czas zastanawiam czy ma to wpływ także na długość gipsu.
Próbowałeś już usiąść za kierownicą?

18-12-09, 22:32
Dzięki Student, jeszcze pytanie czy jak miałeś ortezę używałeś do chodzenia kul. Pozdrawiam
tak, chodziłem z kulami, ale stawiając nogę na ziemi i obciążając ją. Można też z jedną kulą lub bez.

pogrubienie tkanek-skóry i podskórnej- w miejscu blizny pooperacyjnej do ok 10mm.
na długości 50-60 mm.
Ścięgno w miejscu szycia jest po prostu grubsze, ja do tej pory mam ok. 3x grubsze niż drugie!


Lekarz pozwolił mi po trochu obciążać nogę, ale ja się boję, poza tym muszę rozruszać kolano, które boli. Proszę napisz jak z początkiem obciążania było U Ciebie.
Stopniowo i powoli. Najpierw stawiałem nogę jeszcze chodząc o kulach, po ustawieniu stopy w kącie prostym chodziłem już bez kul na "dokładanke" :)
Pozdrawiam Wojtek

18-12-09, 23:47
terka ja miałem 12 szwów, zerwanie było całkowite ,z tym gipsem to niemam pojęcia o co chodzi ,ja miałem krótki gips 6 tygodni a kąt prosty jóż po 4 dniach osiągnołem, chdzę o kulach bo boję się stanąć całym ciężarem na noge.Do auta jeszcze nie siadałem za zimno, zreszto samochód jest cały pod śniegiem.
student chodzi oto że ścięgno jest oki radjolog powiedział że nawet niewidać zabardzo gdzie jest zszyte mie jest pogrubione ale blizna wieszchnia z nią jest coś nie tak chociasz ja nic nie widzę.

19-12-09, 10:25
Terka ten guzik mam przyczepiony do pięty i przez niego przęciągniętą nić chirurgiczną, która zamocowana jest na łydce. Ponoć ma to wzmocnić dodatkowo ścięgno, ale przez to trochę boli mnie pięta. Mają mi go odczepić dopiero 28 grudnia wtedy też porozmawiam z lekarzem o ortezie.
Mnie pod tym długim gipsem też boli kolano. Ja miałam całkowicie zerwane ścięgno i operację dopiero 3 tygodnie po urazie. Myślę że skorzystam z rad Studenta.
Pozdrawiam

19-12-09, 11:30
agata, ja miałam operację na drugi dzień, więc może z tego powodu :?:

19-12-09, 11:33
deuno, czy lekarz pozwolił Ci obciążać nogi równomiernie? Ja też mam 12 szwów, a ścięgno szyte szwem Bunnela ("koniec do końca"), mój znajomy miał na zakładkę; myslę, że ma to także wpływ na jego grubość. Ciekawa jestem jak Was pocerowano :?:
A ktos z Was był operowany może w Łodzi?

19-12-09, 14:02
Lekarz niepozwolił mi jeszcze obciążać nogi ale ja dzisiaj obciążyłem ją 50% i niebolało, rehabilant powiedział że po świętach będę mykał bez kuli oby miał rację.

19-12-09, 14:05
Ja byłam operowana w Lublinie i niestety nie wiem jaką metodą a to chyba ma znaczenie do póżniejszej rehabilitacji

19-12-09, 21:06
Mnie zszywali we Wrocławiu, też nie wiem jaką metodą.

A jak jest u Was z grubością ścięgna? bo ja mam, tak jak już pisałem, sporo grubsze od drugiego (2-3 razy grubsze)

20-12-09, 16:20
Ja jeszcze nie wiem jaką grubość ma moje ścięgno, bo na razie mam długi gips ale wszystko przedemną. Bardzo boję się rehabilitacji ale mam nadzieję, że wszystko będzie szło dobrze

20-12-09, 21:07
Wojtek, ja rodzaj szwu ścięgna mam opisany w karcie informacyjnej (wypisie) ze szpitala, o grubości ścięgna będę mogła mówić dopiero niestety za miesiąc. Dziś po 2 dniach od zdjęcia dużego gipsu widzę postęp w rehabilitacji kolana na skutek tylko poruszania się przy delikatnym obciążaniu chorej nogi i siadaniu wreszcie z nogą podkurczoną.
Napisz proszę jak wygląda teraz Twoja blizna.

21-12-09, 07:17
Powoli blednie, najważniejsze, że jest elastyczna i wytrzymała tak jak i ścięgno. Za kilka dni zrobię zdjęcie to tu wrzuce!
A w karcie nie mam nic nt. rodzaju szycia!
pozdrawiam Wojtek

21-12-09, 11:03
Witam moja blizna jest twarda i podczerwieniona poza tym rehabilitacja posuwa się do przodu , ale bez kul to niewiem kiedy zacznę chodzić .Mam blokadę psyho, i boję się przenieść ciężar ciała no operowaną nogę.

21-12-09, 13:46
Z tym guzikiem to niezły hardcore. Ta metoda jest tutaj opisane jakoś wcześniej jako przedpotopowa.

Ja nie miałem zerwanego achillesa, miałem zapalenie - achilles rozszedł się cały jak pędzel i częściowo się urwał. Operacje mialem 26 listopada, gips miałem 10 dni ( pod kolano), potem od razu wypisano mi ortezę stopowo - goleniową ( aircast), i rehabilitacja. Na 2 dzień po operacji moja noga została mocno zmrożona co szybko pozbawiło mnie bólu. Taka pełna rehabilitacje zacząłem 3 tyg od operacji, krioterapie mam plus masaż mobilizacyjny blizny. Jutro będzie 4 tygodnie od operacji, a ja moge stanać na stopie bez odczuwania bólu ( stanąć w ortezie :) ). Stopa rusza się w bardzo szerokim stopniu, jednak sam mogę nia poruszać kilkanaście stopni w góre i w dól. Mam nadzieje ze po nowym roku założe juz swojego buta.
Aha, jak bylem w gipsie to mialem wycięte z tyłu okienko, na wymiane opatrunku, plus mogłem samemu chłodzić nogę cold-packiem ( polecam).
Nogę w ortezie mam z 3 podpiętkami czyli w "końskim" ustawieniu stopy. Jutro wyciągnięta zostanie 1 podpiętka.