PDA

Zobacz pełną wersję : złamanie miednicy (w kilku miejscach)



14-04-07, 12:12
Niedawno moj znajomy ulegl wypadkowi, ma zlamana miednice. I chyba cos z biodrem. Martwie sie bardzo.

Chcialm sie dowiedziec jak dlugo trwa rehabilitacja w tego typu urazach.
Czy po zrosnieciu sie miednicy, jest mozliwosc calkowitego powrotu do zdrowia????

Naprawde jestem przerazona.

14-04-07, 14:12
Podalas zbyt malo informacji, zeby cos tu doradzic i przewidziec jak dlugo potrwa powrot do zdrowia. Tak na prawde bez zdjecia rtg ciezko cos powiedziec w takiej sytuacji.
Ile lat ma twoj znajomy? Jakie to zlamania? I co jest nie tak z tym biodrem? Bedzie mial jakas operacje?
Na pocieszenie moge powiedziec, ze organizm ludzki ma niezle mozliwosci regeneracji, i ze wiekszosc ludzi nawet po skomplikowanych zlamaniach miednicy, wraca z czasem calkowicie do formy. Czasami troche to trwa, czasami musza dosc dlugo lezec jesli wybiera sie leczenie nieoperacyjne i potem oczywiscie beda oslabieni - pewien moj znajomy lezal plackiem przez dwa miesiace. Ale po zroscie wrocil do calkowitej formy dosc szybko i obecnie dalej smiga po gorach.

14-04-07, 21:33
Ma 34 l. Wypadek wydarzyl sie "na dniach", sama nie wiem dokladnie ile ma pekniec w miednicy(czy 1-2), chyba cos nie tak z miednica i biodrem. Powiesili mu odwaznik 5kg na lewej nodze i lezy plackiem. Mowili cos o operacji- ze beda drutami łaczyć.
On sie strasznie boi operacji, a nawet jej nie chce. Boi sie pozniej wyciagania drutów. No i co dalej bedzie, czy bedzie "normalnie" chodził itp.

Najgorsze jest to ze jeszcze ma problem z jajnikami (jajkami)- uderzył nimi w wypadku i ma "twarde" ogolnie jak martwe. Ponoc kosc lonowa ma peknietą. Moze to przez te peknięcia tak go bolą??? Robi oklady jak karza- ale go przerazajaco bolą i kują.

Dzieki za słowa pocieszenia, tez mysle w duchu ze sie wygrzebie z tego!

Bardzo prosze o dopowiedz, bardzo!!!!!!

19-04-07, 00:33
Oczywiście trudno tak na odleglośc i bez bliższych danych cos powiedzieć. Jesli jednak ortopedzi mówią o operacji i "drutowaniu" pewnie sie bez nich nie obejdzie, moga byc bowiem przemieszczenia kości, a to juz potencjalnie niebezpieczna sprawa. Złamanie kości lonowej może być też sprawa banalną, ale może również wymagać operacyjnego łączenia kości. Co do bólu jąder - chyba dobrze by bylo zasięgnąć opinii urologa, z doświadczenia wiem, że ortopedzi nie są w takim przypadku szczególnie kompetentni...

20-04-07, 22:12
Dzieki za słowa pocieszenia, tez mysle w duchu ze sie wygrzebie z tego!



znam osobiscie wiele osob ktore po zlamaniu miednicy sa w 100% sprawni

co do jader - wasaty ma race lepiej poradzic sie specjalisty w danej dziedzinie - ortopedom zostawmy kosci

21-04-07, 10:49
Przepraszam za blad, ale kazdy sie domyslił o co chodzilo- o jądra a nie jajniki.

Wiecie jak jest w szpitalach, raz zrobią usg i na tym sie konczy. Narazie ma lezec- i tylko lezec. A bol jest przeszytwajacy!

Czy moze znacie jakies DOBRE masci ktorymi moglby smarowac zewn. stłuczenie, krwiaki/siniaki (na jądrach)? Chyba by nie zaszkodzilo, a moze nawet pomogło. Trzeba cos samemu robic.....