Strona 1 z 8 123 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 10 z 79

Temat: Rekonstrukcja ACL -ile czekania? Jakie ceny?

  1. #1
    Guest

    Rekonstrukcja ACL -ile czekania? Jakie ceny?

    Witam

    Mam parę pytań dt. rekonstrukcji ACL.

    1.Terminy
    Wysłałem kiedyś maila do kliniki w Żorach (którą zalecał mi lekarz), jak długo czeka się na rekonstrukcję refundowaną przez NFZ. Dostałem odpowiedź że 10-12 miesięcy.

    Czy wy tez tyle czekaliście, czy może w szpitalach terminy są krótsze?

    2.Cena
    jakie są ceny jeśli chce się mieć szybciej rekonstrukcję?

  2. #2
    Guest
    ad. 2
    11.000 lub 13.000 - w zaleznosci czy chcesz rekonstrukcje metoda jednopeczkowa czy dwupeczkowa.

    pozdro!

  3. #3
    Guest
    witam
    Ja miałem operację całkowicie refundowaną przez NFZ i czekałem niewiele na własne życzenie około 2 miesięcy ale można i szybciej polecam ci Poznań tam robi się to masowo wiec terminy sa krótkie.
    W prywatnej klinice mogłem to zrobić w przeciągu tygodnia ale za około 6tysi.
    Cały zabieg miałem w dwóch etapach 1 w kwietniu usuniecie zerwanego acl i fragmentu łękotki tzw zabieg przygotowawczy a nastepnie najwczesniej po 6 tyg. mogłem mieć rekonstrukcję wybrałem 8 tyg bo bardziej mi termin pasował.

  4. #4
    Guest
    Witam
    Ja również miałem rekonstrukcję robiona całkowicie na fundusz.
    Na artroskopie czekałem tydzień czasu.
    Natomiast na rekonstrukcję 5 miesięcy, ale tu chyba w róznych miejscowościach terminy mogą być różne.
    Operacja wykonana całkowicie prywatnie kosztuje ok.10-15 tys.

  5. #5
    Guest
    Cytat Napisał staldan
    witam
    Ja miałem operację całkowicie refundowaną przez NFZ i czekałem niewiele na własne życzenie około 2 miesięcy ale można i szybciej polecam ci Poznań tam robi się to masowo wiec terminy sa krótkie.
    W prywatnej klinice mogłem to zrobić w przeciągu tygodnia ale za około 6tysi.
    Cały zabieg miałem w dwóch etapach 1 w kwietniu usuniecie zerwanego acl i fragmentu łękotki tzw zabieg przygotowawczy a nastepnie najwczesniej po 6 tyg. mogłem mieć rekonstrukcję wybrałem 8 tyg bo bardziej mi termin pasował.
    No ja już miałem w listopadzie usuwanie resztek kikutów ACL (miałem całkowite uszkodzenie). Skoro w Poznaniu czeka sie krótko to i może w Krakowie też...


    Dzięki za wypowiedzi

  6. #6
    Guest

    Re: Rekonstrukcja ACL -ile czekania? Jakie ceny?

    Cytat Napisał m152t4l
    Witam

    Mam parę pytań dt. rekonstrukcji ACL.

    1.Terminy
    Wysłałem kiedyś maila do kliniki w Żorach (którą zalecał mi lekarz), jak długo czeka się na rekonstrukcję refundowaną przez NFZ. Dostałem odpowiedź że 10-12 miesięcy.

    Czy wy tez tyle czekaliście, czy może w szpitalach terminy są krótsze?

    2.Cena
    jakie są ceny jeśli chce się mieć szybciej rekonstrukcję?
    w zorach moze byc i dluzej niz rok, za kase robia od razu ale ok 11-13 tys wizyta 250zl +o czym nikt nie mowi za noc szpitalna tez sie placi ale nie pamietam juz ile, ostatnio byl opublikowany ranking szpitali to zory sa na 2 miejscu warszawa -carolinka czy jakos tak na 1 plock gdzie robilem na 4 i jestem bardzo zadowolony polecam

  7. #7
    Guest

    Re: Rekonstrukcja ACL -ile czekania? Jakie ceny?

    Cytat Napisał cegla11
    w zorach moze byc i dluzej niz rok, za kase robia od razu ale ok 11-13 tys wizyta 250zl +o czym nikt nie mowi za noc szpitalna tez sie placi ale nie pamietam juz ile, ostatnio byl opublikowany ranking szpitali to zory sa na 2 miejscu warszawa -carolinka czy jakos tak na 1 plock gdzie robilem na 4 i jestem bardzo zadowolony polecam
    Do Żor już dzwoniłem, i kazali mi przyjechać 2 sierpnia i zapłacić 300 zł, tak więc chyba z nich zrezygnuje. W jakimś szpitalu w Krakowie też mi zrobią, nie?

  8. #8
    Guest
    w bielsku tez jest dobra klinika świętego kogoś tam

  9. #9
    Guest
    Cytat Napisał cegla11
    w bielsku tez jest dobra klinika świętego kogoś tam
    ok dzięki za wiadomość

  10. #10
    Guest
    Witam Was...śledze to forum już od dawna....czytam wrażenia i opowieści ludzi o takih samych problemach jak moje...a więc
    Obecnie jestem po rekonstrukcji ACL. Operacje miałam w Piekarach Śląskich(według mnie bardzo dobry szpital). Jestem siatkarką i wiąze z tym całą moją przyszłość. ACL zerwałam już jakies 3 lata temu,a więc przez 3 lata grałam w stabilizatorze w siatkówke i do tego ciężko trenowałam...po 3 latach ból stawał sie coraz silniejszy a noga coraz słabsza i podatna na skręcenia udałam się wieć do Piekar i powiedzieli,że jak chce nadal trenowac musze zrobić operacje(do życia normalnego nei była mi potrzebna) tak więc zdecydowałam się na nią 25.czerwiec 2008 rok(jakieś 6 tygodni temu). W szpitalu po opwracji byłam tydzień,póxniej wypuscili mnie do domu z zagipsowaną nogą i wyciętym okienkiem na kolano(żeby móc zginać) W gipsie chodziłam 3 tyodnie po czym znów posżłam do spzitala na rehabilitacje...Po zdjęciu gipsu noga była chudziutka i jakby powietrze z niej zeszło Tym bardziej,że no jakby nie było mam jakies umięśnienie Przeraziło mnie to strasznie,ale wiedziałam,że go odbuduje Lekarze mówili,że wypuszczaja ze szpitala jak osiągnie się na maszynie do biernego zginania 90 stopni...w pierwszy dzień miałam 55 a w 4 dniu 115stopni zgięcia(więcej sie nei dało,bo maszyna nie wyciągała) Jestem sportowcem więc jak pewnie sie domyśłacie energia mnie rozpierała i chciałam sprawdzić czy umiem biegać, tak więc truchtałam powoli po szpitalnym korytarzu Lekarze i rehabilitantki powiedzieli,że noga jest w bardzo dobrym stanie i szybko się regeneruje...teraz mam codzienną rehabilitacje u siebie w mieście i już od 2 tygodni ćwicze na domowej siłowni(orbitreki,rowerek...) Noga się już prawie zgina w pełni brakuej jakieś 5/10 stopni. Chodze normalnie i nawet zapominam się,że jestem po operacji i musze uważać Jestem człowiekiem ambitnym i dążącym do celu i kochającym siatkówke..ta operacj abyła koszmarem, ból strach,zmęczenie...wszystko to dla siatki.Wiem,że po tego typu operacji do powrotu na parkiet potrzeba około 9 miesięcy...Licze się z tym i mam nadzieje,że jak już minie ten okres czasu to wszystko wróci do normy sprzed kontuzji i będzi emi sie lepiej grało niż z chorą nogą Na to licze do tego zmierzam i zrobie wszystko żeby na parkiet wrócić jak najszybciej.
    No to taka moja w skrócie historia z ACL-ami...
    Jeśli ktos ma podobną sytuacje( a jest tu wielu takich osób) to możemy sie powymieniać wrażeniami i doświadczeniami...POZDRAWIAM
    pamiętajcie pasja i charakter to podstawa

Uprawnienia

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •