Pokaż wyniki od 1 do 10 z 10

Temat: Dyskopatia odc. piersiowego i szyjnego kręgosłupa

  1. #1
    Guest

    Dyskopatia odc. piersiowego i szyjnego kręgosłupa

    Od ponad pół roku zmagam się z bólem lewego ramienia. Nie pomagało leczenie lekami przeciwzapalnymi, rozluźniajacymi, blokada sterydowa - nic. Cały czas mięśnie szyi i na łopatkach sa bardzo mocno napięte, mimo, że aktualnie kończę 6 tydzień rehabilitacji. Największy ból odczuwam w trakcie siedzenia i stania, oprócz tego w ramieniu pojawia się centralnie ból między łopatkami promieniujący na boki (terapeuta twierdzi, że w tym miejscu mam sporą nadruchomość) i w tym miejscu ciągle "chrupie" mi kręgosłup.
    Bólu w miejscu gdzie jest wypuklina o dziwo tak intensywnie nie odczuwam.
    No i przerażona jestem umiejscowieniem dyskopatii akurat w odcinku piersiowym, czy to rzeczywiście tak ciężka przypadłość?

    Poniżej wklejam opis badania MR i bardzo proszę o jakieś rady co dalej robić jesli 6 tyg rehabilitacji przyniosło jak dotąd minimalny efekt

    Zmniejszenie fizjologicznej krzywizny odcinka szyjnego kregoslupa.
    Intensywność sygnału rdzenia kregowego niezmieniona. Rezerwa plynowa kanalu kregowego
    w odcinku szyjnym zachowana. Wysokosc i intensywnosc sygnalu krazkow
    miedzykegowych i przestrzeni miedzykregowych niezmieniona. Na poziomie Th7-8
    centralno-lewostronne uwypuklenie kazka miedzykregowego, krazek pukla sie w obreb
    kanalu kregowego na glebokosc 2.3 mm, nieco modeluje worek oponowy i rdzen
    kregowy. Nieznacznie poglebiona lodoza dolnej czesci odcinka ledzwiowego
    kregoslupa. Obecnosci wypuklin krazkow miedzykregowych w odcinku ledzwiowym nie
    stwierdzam.

    Inny rezonans samego odcinka szyjnego kręgosłupa poza zniesioną lordozą wykazał cechy dehydratacji krążka C5 i C6.

    Pozdrawiam.

  2. #2
    Guest
    Witam!


    Nie wiem jaką metodą jesteś prowadzona? W takiej przypadłości „zwykłe” metody oferowane przez „zwykłe” NZOZ-y raczej się nie sprawdzają- ma tu na myśli wszystkie elektrodki, krioterapie, laserki, magnetoterapie i nawet poczciwy masaż . Schorzenie umiejscowione w odcinku piersiowym jest dość rzadkie i dotyczy zaledwie ok. 2% wszystkich przypadków. Poszukaj dobrego terapeuty, który pracuje Metodą McKenzie. Więcej informacji znajdziesz na stronie Instytutu McKenzie Polska lub niebawem na www.revitapb.pl. Pozdrawiam!
    P.S. 6 tygodni terapii i nic…To właśnie skuteczność konwencjonalnej fizjoterapii w takich przypadkach .

    Pablo
    www.revitapb.pl

  3. #3
    Guest
    szczerze mówiąc nawet nie wiem jaką metodą byłam prowadzona, nie dopytałam o to
    zajęcia indywidualne skupiały się głównie na wzmacnianiu mięśni brzucha (plus korygowanie postawy ze wzgledu na pogłebioną lordozę lędźwiową), rozciaganiu i wzmacnianiu mięśni szyi i grzbietu
    terapeuta pracował również nad poprawą stabilności kręgosłupa i zmniejszeniem napięcia mięśni od szyi do miejsca poniżej łopatek - mocne napięcie niestety mam do dzisiaj
    wydaje mi się, że największe i właściwie natychmiastowe rezultaty przyniosła trakcja odcinka piersiowego przeprowadzona trzykrotnie

    poza cwiczeniami indywidualnymi i w grupie miałam równiez fizykoterapię, cała masę zabiegow

    aktualnie z dnia na dzień jest tak naprawdę coraz lepiej (odpukać), teraz narzekam głównie na bóle nóg i kręgosłupa lędźwiowego, ale to pewnie w związku ze zmianą postawy ciała i przyzwyczajaniu się do prawidłowego wyprostu

  4. #4
    Guest
    Bardzo często zmiany dyskowe kręgosłupa charakteryzują się szybką zmianą obrazu klinicznego. Raz jest lepiej - raz gorzej (na przestrzeni paru dni, ale także w ciągu dnia). Rzeczywiście skontaktowanie się z terapeutą metody McKenzie może być trafnym rozwiązaniem. Metoda McKenzie bowiem jest bardzo dobra diagnostycznie jeśli chodzi o schorzenia dyskowe (terapeutycznie też).

    A wzmacnianie mięśni brzucha ... Hmmm ... wydaje mi się to zupełnie bez jakiegokolwiek sensu. Leczenie fizjoterapeutyczne powinno być nakierowane na problem. A skoro problem masz w odcinku Th i z tego co mówisz być może także w odcinku szyjnym to trzeba by było zacząć leczyć cię właśnie w tym kierunku.

    Pozdrawiam !!!

    Ps.
    Czy masz może bóle podczas dużego wdechu?
    Czy masz bóle przeszywające od mostka do kręgosłupa (tak jakbyś miała wbitą strzałę w klatkę piersiową)?

  5. #5
    Guest
    pisałam już, że problem mam jeszcze z pogłębioną krzywizną w odc. lędźwiowym, tak jakby mi pupa do tyłu uciekała korygowanie postawy polega na wypchnięciu bioder i miednicy nieco w przód i napinaniu mięśni brzucha własnie, które to muszą utrzymać - stąd ćwiczenia na brzuch i z dnia na dzień jest mi coraz łatwiej ta prawidłowa pozycyję dzieki temu trzymać

    problem mam w odcinku TH i na pewno w C, który chyba najmocniej daje o sobie znać i obie terapie na te dwa odcinki były skierowane
    zastanawiam się tylko skąd to napięcie mięśni, które podejrzewam własnie generuje te bóle, ani fizjoterapia ani fizykoterapia sobie z tym nie poradziła, brałam tez leki rozluźniające i nic

    podczas głebokiego wdechu miałam bóle centralnie między łopatkami, do tego dochodziło charakterystyczne "chrupanie" przeskakiwanie w kregosłupie - te objawy minęły zupełnie własnie po trakcji
    przeszywających bóli nie mam, własciwie odcinek TH poza bólem między łopatkami który ostatnio mi nie dokucza nie dawał wogóle o sobie znac (wypuklina jest na poziomie th7-8 czyli niżej) gdybym nie zrobiła rezonansu ze względu na niestabilnośc górnego odc. th pewnie bym nie wiedziała, ze się tam cos dzieje

  6. #6
    Guest
    A czy ból u ciebie nasila się w nocy? Czy przewracanie się w nocy z boku na bok nasila dolegliwości?

  7. #7
    Guest
    noce przesypiam bez problemu, ból mnie nie budzi, ale ostatnio od razu po przebudzeniu czuję się obolała, odrętwiała, jakbym rowy kopała cała noc cięzko mi się np pochylić nad wanną - te objawy po godzinie-dwóch mijają w miare jak zaczynam się ruszać
    mam też problem z nogami, "rwą" mnie jakby w udach, podobne wrażenie mam przy zmianach pogody, z tym, że od dwóch tygodni jest w miarę ładnie więc to na pewno nie to nogi bolą różnie, niezależnie od pory dnia
    z boku na bok przewracam się chyba normalnie, to nie nasila dolegliwości

  8. #8
    Witam,

    mam bardzo podobne problemy jak wyżej opisane . Nie wiem już co robić, jestem młoda, mam 25 lat, nigdy wcześniej nie borykałam się z takimi problemami.
    Na początku, czyli we wrześniu 2010 pewnego dnia obudziłam się ze strasznym bólem "kręgosłupa" bolały mnie wszystkie kręgi odcinka piersiowego i szyjnego oraz barki. Szyję miałam zesztywniałą. Jeden z ortopedów zaczął "nastawiać" mi kręgosłup, drugi zdiagnozował zapalenie więzadeł międzykolcowych i nadkolcowych. Dostałam sterydy (Metypred), lek przeciwbólowy i przeciwzapalny (Cataflam) i leki osłonowe. Po 1 tygodniu stosowania odczułam wielką poprawę. Mogłam już normalnie spać (wcześniej pozycja leżąca powodowała największe problemy). Miałam również zlecone prześwietlenie odcinka szyjnego takie przez usta - ale nie wykryło ono niczego.
    Po odstawieniu leków przypadłości zaczęły wracać - więc dostałam leki ponownie. Po zastosowaniu całej kuracji wszystko się uspokoiło, ale po 2 tygodniach znowu pojawiły się bóle, które zniknęły tym razem samoistnie ok. miesiąc temu. Nie dostałam skierowania na żadną rehabilitację. Lekarz powiedział, że jest to powiązane ze stresem. Nie miałam rezonansu, ani nic takiego.
    Dzisiaj znowu ze snu wyrwały mnie bóle mocne kręgosłupa, ból budził mnie wielokrotnie, więc się nie wyspałam. Chodzę zbolała cały dzień, ból nasila się przy szybkich skrętach głowy w lewo i w prawo i ogólnie przy ruchu jakimś bardziej gwałtownym. Promieniuje szczególnie od odcinka piersiowego tym razem od łopatki prawej (poprzednim razem była to lewa łopatka i bolały mnie również więzadła podtrzymujące serce). Boli mnie najbardziej odcinek piersiowy po prawej stronie.
    Nie mam pojęcia czy może mieć to związek z tematową dyskopatią-pewnie nie, ale to o czym czytałam w tym temacie przypomina mi trochę moje własne problemy.

    Nie wiem już co robić, ten stan mnie załamuje....
    planowałam założyć rodzinę w niedługim czasie, ale sama myśl, że to wszystko nawraca a ja biorę jakieś diabelstwo tj. sterydy napawa mnie strachem.

    Proszę o poradę, jeśli ktoś znał takie przypadki i wie co należałoby zrobić...
    Ostatnio edytowane przez sai ; 16-01-11 o 12:56

  9. #9
    www.centrum-synergia.pl
    Zarejestrowany
    Apr 2010
    Skąd
    Chorzów
    Postów
    167
    Polecam wizytę u doświadczonego terapeuty manualnego. Zalecałabym terapie manualna + odpowiednio nakierowane ćwiczenia. Takie stany da się leczyć "naszymi" sposobami, efekty sa zadowalające. Ważne jest odpowiednie badanie, nacelowana terapia i samozaparcie pacjenta do wykonywania zaleconych ćwiczeń.
    Monika Tiffert

    http://www.centrum-synergia.pl/

  10. #10
    rafaellop
    Guest
    Gdy to czytam, to jakbym czytał o sobie. W dodatku w końcu znalazłem kogoś, kto pozwolił mi się poczuć, że nie jestem jakimś wybrykiem natury. Byłem już u kilku fizjoterapeutów, którzy próbowali swoich różnorodnych metod na mnie. Po ponad roku jestem nadal w tym samym miejscu, co przypadek opisany w pierwszej wiadomości. U mnie oprócz powyższych występują dziwne bóle ("ćmiące"?) w klatce piersiowej, głównie po lewej stronie. Oczywiście diagnozowałem się na wszystkie strony, ale na szczęście jestem zdrowy jak koń, poza tym przewlekłym, nie-do-zniesienia bólem-dyskomfortem w klatce i plecach. Mam czasami uczucie bólu przeszywającego, częste bóle w okolicy przyczepów do mostka, chrupanie mostka, oczywiście chrupanie w kręgosłupie piersiowym. Lewy bark nauczył się już omijać ból mięśni łopatki i wypracował sobie swoją własną trajektorię ruchu, którą próbuję teraz przywrócić do normalności. Wydaje mi się jednak, że to leczenie skutków a nie przyczyn. Prócz bólów międzyłopatkowych i w klatce (różne miejsca, zmieniające lokalizację, również międzyżebrowe) bolą również prostowniki, a nad ranem jestem opasany jakąś skorupą sztywności, jakby mnie zagipsowano. Oprócz ww. trajektorii mam też fajny stan zapalny w barku i łopatkowych. No i jeszcze grudki w mięśniach (zapalone podwięzie?). Generalnie czuję się jak ruina... Nie jestem taki stary, żeby się tak czuć. Tak więc, fajnie przeczytać, że nie jestem sam na świecie z takimi dolegliwościami i że ktoś może się z tego wyleczyć. Mam nadzieję, że to kiedyś będzie moim udziałem i pozdrawiam wszystkich!

Uprawnienia

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •